<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704</id><updated>2011-09-13T22:42:30.343+02:00</updated><category term='home'/><category term='soft'/><category term='gamez'/><category term='scianka'/><category term='work'/><category term='6pJoe'/><category term='ladmin'/><category term='aaaaa'/><category term='korpo'/><category term='stuff'/><title type='text'>Plantacja</title><subtitle type='html'>Gdzieś w zachodniej części kraju zwanej Ziemiami Zagrabionymi jest sobie miasto, w tym mieście plantacja. Na plantacji pracowały białe Murzyny, robiąc soft.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>169</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-6915297207488200950</id><published>2011-09-13T22:41:00.001+02:00</published><updated>2011-09-13T22:42:30.366+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='aaaaa'/><title type='text'>przez Ynternet</title><content type='html'>Kolejne AAAAA które powoduje że bejzbol się otwiera w kieszeni. Polityka czy gospodraka?&lt;br /&gt;
W pogoni za głosami młodych wykształconych z wielkich miast (for the record - nie wiem czy jeszcze jestem młody i jak się zalicza do kogoś z wielkiego miasta - po zamieszkaniu czy po urodzeniu) umiłowanie rządzący rzucili toną kiełbasy - zlikwidują papierowy PIT i wszyscy bendom siem rozliczać &lt;span class="post-title"&gt;przez Ynternet&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;
Ta, wszyscy. Jak na przykład moi rodzice albo teściowie którzy po prostu nie czują potrzeby jedni do mania dostępu do netu, drudzy w ogóle do mania komputera.&lt;br /&gt;
Owo zrobienie na rękę skończy się z jednej strony fajnie - więzi rodzinne zostaną pogłębione - bo kto będzie miał rozliczyć rodziców, jak nie ich dzieci? No chyba że dzieci mają rodziców w dupie, więc dopełnienie zbioru młodych wykształconych przecięte ze zbiorem niemających dostępu do netu i/lub komputerów będzie musiało załatwić podatki komercyjnie - jakaś firma podatkowa, albo kupić sobie dostęp do netu - zajebiście, jak się nie jest dopełnieniem przeciętym z. W sumie sami sobie są winni, nie powinni stawiać oporu przed nowoczesnością.&lt;br /&gt;
A młodzi wykształceni (tutaj fajnym targetem są ci którzy dopiero zaczęli być wykształceni i jeszcze się nie rozliczali - pierwsze rozliczenie to niezła jazda, ruska mgła i siwy dym, chociaż z roku na rok boli coraz mniej) się obślinią że jest fajnie. Do pierwszej kontroli, jak inteligentnie nie zrobią sobie kopii bezpieczeństwa, albo padnie im komp, dysk, płyta z bekapem, i będą musieli udowadniać, że nie są wielbłądami.&lt;br /&gt;
A na drugą rączkę niech narobią rozliczanie z PIT przez pracodawcę, jeden z drugim coś o tym pobredzali, będzie pełna inwigilacja. I rezygnację z gotówki, ale wtedy przynajmniej w końcu może wróci pieniądz kruszcowy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-6915297207488200950?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/6915297207488200950/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=6915297207488200950' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/6915297207488200950'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/6915297207488200950'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2011/09/przez-ynternet.html' title='przez Ynternet'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-2327377273459233826</id><published>2011-09-01T20:51:00.002+02:00</published><updated>2011-09-01T22:21:03.945+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='aaaaa'/><title type='text'>to jeszcze jest</title><content type='html'>No, zrobiono mi dobrze. Ustawą, więc powinno być mi bardzo dobrze.&lt;br /&gt;
Tylko jak w części chwil kiedy jest mi dobrze (w myśl starego góralskiego przysłowia które mówi, że dobre sranie - pół dupczenia) naszła mnie refleksja nad tym, jak mi ma być dobrze.&lt;br /&gt;
Wspominałem że mam kredyt, teraz wtrącę że w CHF, wzięty z pełną świadomością huśtawek kursowych i z przekonaniem, że raczej lepiej niż 2.x za to już nie będzie. I zostałem uszczęśliwiony tym, że mogę sobie pójść do banku i powiedzieć, że teraz to ja, ja sam będę przynosił owe CHF i im wpłacał, a nie ci krwiopijcy którzy pożyczyli mi kasę żebym ja, ja sam mógł mieszkać, na mieszkanie. Tylko że co, mówiąc to mam se ukręcić sznur na szyję - jakbym był bankiem, któremu tak zrobiono w brew, to stwierdziłbym, że owszem, mogę, ale nawet nie będę mógł, ale będę musiał płacić te raty sam. Co miesiąc. Jeszcze przez dwadzieścia pare lat (czyli niewiele mniej niż mam teraz). Praktycznie do emerytury. Co miesiąc. Dymać po mieście, szukać CHFów, kupować, nosić, chyba kogoś pojebało. Co miesiąc.&lt;br /&gt;
Niech, powiedzmy, byłbym w stanie zaoszczędzić 10 groszy na franku, co i tak nie jest takie pewne, nisza rynkowa jest nisza. Razy powiedzmy 400 franków raty i odsetek, razy strzelmy sobie 25 lat, razy 12 miesięcy w roku daje to oszałamiającą kwotę 12000. No ja cię. Teraz będzie mocne - połowa szacowanej wartości ulgi odsetkowej w tym okresie - odsetek od kredytu które sobie mogę odliczyć od podstawy opodatkowania jest jakieś 5 klocków rocznie, 18% z tego daje właśnie jakieś osiem stów do kafla. Jakoś mnie to nie dziwi, że akurat to co tak fajnie masuje kredytobiorców zostało zlikwidowane.&lt;br /&gt;
W sumie jakbym brał na ten czas, kiedy miałbym załatwiać sznurowe formalności nadgodziny, to pewnie wyciągnął bym więcej. 25 lat razy 12 miechów razy powiedzmy optymistycznie 1 godzina na załatwienie daje 300. Lekko poniżej 2 osobomiesięcy. Tak, nawet będąc białą muźiną.&lt;br /&gt;
Połowa za założenie sobie na szyję sznura ciągłej obecności albo zamrożenia środków na koncie walutowym, cotrzymiesięcznego dostosowywania wielkości zlecenia stałego, pilnowania aby tam była waluta gotowa do spłaty, a jak będzie jakiś wypadek, wyjast, inny chujwico?&lt;br /&gt;
A na zakończenie, mimo wszelkich mądrości typu "kredyt należy brać w walucie w której się zarabia", "różnice kursowe", "spready" i takich tam - przez czas jaki spłacam kredyt LIBOR był na drastycznie niższym poziomie niż WIBOR, wysokość raty była może 2, może 3 razy porównywalna do raty kredytu jakbym go miał w złotówkach, przez cały pozostały czas dzięki niskiej marży (tutaj też nieźle błysnął regulamin banku) i LIBORowi, mimo rosnącego franka płacę mniej i wychodzę na plus.&lt;br /&gt;
I tylko człowiek się zastanawia, czy te dobre rady, robienie mu dobrze i tak dalej, to, zajeżdżając Kazikiem, &lt;span class="post-title"&gt;to jeszcze jest&lt;/span&gt; głupota, czy już zdrada.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-2327377273459233826?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/2327377273459233826/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=2327377273459233826' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/2327377273459233826'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/2327377273459233826'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2011/09/to-jeszcze-jest.html' title='to jeszcze jest'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-6937488611003889746</id><published>2011-08-16T20:18:00.006+02:00</published><updated>2011-08-16T20:29:51.205+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='aaaaa'/><title type='text'>bardziej</title><content type='html'>Jedna z &lt;span class="post-title"&gt;bardziej&lt;/span&gt; przerażających rzeczy polskiego prawa. Nie obrona konieczna, nie prawa sprawców, bo to jest oklepane, ale &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;uchwała NSA z&amp;nbsp;26 maja 2008 r., I FPS 8/07&lt;/span&gt; (co prawda lekka staroć, ale "Ptaki" też są stare), a &lt;a href="http://www.e-pip.pl/?m=docs&amp;i=51_0&amp;idd=1985&amp;idr=14&amp;s=View&amp;idc=37"&gt;tutaj&lt;/a&gt; jest abstrakt, bo sam tekst orzeczenia jest długi i nudny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kwintesencja jest taka, że pieniądz jednak czasem śmierdzi, ale nie do końca i tylko w jedną stronę, najwyraźniej sztuka liczy się mniej niż możliwość inwigilacji i każdemu należy się gwóźdź w dupę, jak normalnemu człowiekowi w kawale o diable, piekle, studencie, sesji i wiaderku gwoździ.&lt;br /&gt;
Najfajniejsze (na swój smutny dysfunkcyjny sposób) jest samooszukiwanie się sądu w przypadku zapłaty gotówką.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-6937488611003889746?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://g.infor.pl/p/_wspolne/pliki_infornext/13000/uchwala_nsa_odpowiedzialnosc_czlonkow_zarzadu_za_zaleglosci_podatkowe_13327.doc' title='bardziej'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/6937488611003889746/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=6937488611003889746' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/6937488611003889746'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/6937488611003889746'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2011/08/bardziej.html' title='bardziej'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-5774878006458144630</id><published>2011-08-15T12:05:00.002+02:00</published><updated>2011-08-15T12:12:14.833+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='6pJoe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='soft'/><title type='text'>przez księgowych</title><content type='html'>Microsoft kupił Skype jakiś czas temu.&lt;br /&gt;
I się zaczęło, jakoś dzień później Skype coś sobie doinstalował, jakiegoś niemożebnego szita, nie pamiętam dokładnie co to było za ścierwo, bo akurat mi udało się tego pozbyć szybko i bezboleśnie (albo po szybkiej i bezbolesnej operacji wygląda jakby tego nie było, co z oczu to z serca).&lt;br /&gt;
Teraz dali czadu - dawno dawno temu, w swej niezmiernej inteligencji Skype wprowadził 2 możliwe widoki - domyślny, z założenia superzajebisty, czyli lista kontaktów i konwersacji w jednym oknie (szczególnie fajne jak ma się kilka i trzeba skakać między tabami), a drugi tak zwany compact, czyli jest sobie lista kontaktów, i jak jest jakaś nowa konwersacja to pojawia się okno, czyli stara wersja, do której trzeba się doklikać, ale nie jest to jakoś szczególnie ciężkie do przeprowadzenia.&lt;br /&gt;
Teraz Skype wprowadził nowy ficzer, albo mi się po prostu uaktywnił - jakieś megazjebane okienko zwane Skype Home które nakłania mnie do podzielenia się fejsbukiem i robienia innych pierdół których robić życzenia nie mam. Dodatkowo okienka otwierają się jedne po drugich, pewnie dlatego, że testerzy nie testowali, albo co gorsza testowali ale to ma być takie żałosne.&lt;br /&gt;
Niby nic nowego, tylko to ścierwo startuje za każdym razem jak Skype jest uruchamiany, albo komputer jest budzony z hibernacji, po prostu instant wkurw na dzień dobry.&lt;br /&gt;
Najfajniejsze są wyniki googlania jak to ścierwo wyłączyć, widać geniusze w M$kype doszli do wniosku, że trzeba delikatnie zachęcić ludzi do olania widoku kompaktowego (czyli bez dodatkowego kafla obok listy kontaktów gdzie można nawrzucać propagandę i reklamy), i dorzucić taki "ficzer" który będzie drastycznie bardziej niezauważalny w trybie domyślnym. No ja bardzo gratuluję, gdyby nie to, że ze Skype korzystają znajomi (hmm, miliardy much..., prawda jest taka, że alternatywy nie ma, jak ktoś wspomni XMPP, to niech się pilnuje żeby go śmiech nie zabił i niech se pogoogla obsługę takiego transferu plików albo rozmów konferencyjnych), to bym się z nim pożegnał, i ci którym się chce produkować na forum skype mają podobne odczucia: jeden kolo napisał nawet aplikację do zamykania tego cudnego okienka, inni kombinują z dziwnymi opcjami automatyczengo startu, kolesie zmieniają ustawienia językowe, żeby nie było reklam (&lt;a href="http://forum.skype.com/index.php?showtopic=788881&amp;st=20&amp;p=3384087&amp;#entry3384087"&gt;o tu&lt;/a&gt;), blokują możliwość zapisu skype.exe żeby się przez przypadek nie zaktualizował (to akurat interesujący trick, jedna przeglądarka ma spore szanse spotkać taką niespodziankę), &lt;a href="http://forum.skype.com/index.php?showtopic=823057"&gt;grzebanie w konfigu&lt;/a&gt; (btw: nie działa, próbowałem też zwiększyć timestampy, też nie działa), w &lt;a href="http://forum.skype.com/index.php?showtopic=786571"&gt;tym topicu&lt;/a&gt; jakaś dobra dusza wskazała istnienie linka który wyłączał przynajmniej część tak zwanej funkcjonalności, ale niedługo potem link został usunięty. Jako wisienka zdarzają się piękne kawałki z podręcznika marketingowca "Jak wpierdolić usera (jeszcze bardziej)": &lt;i&gt;&lt;a href="http://forum.skype.com/index.php?showtopic=698163"&gt;Dlaczego byś chciał to zgasić?&lt;/a&gt;&lt;/i&gt; (jakby kogoś w M$kype to rzeczywiście obchodziło), ostatecznie w &lt;a href="https://jira.skype.com/browse/SCW-3132"&gt;tu&lt;/a&gt; userzy dają wyraz frustracji.&lt;br /&gt;
Ciekawe czy to sa pierwsze objawy upadku cywilizacji rządzonej &lt;span class="post-title"&gt;przez księgowych&lt;/span&gt;?

&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-5774878006458144630?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/5774878006458144630/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=5774878006458144630' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/5774878006458144630'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/5774878006458144630'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2011/08/przez-ksiegowych.html' title='przez księgowych'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-1202579758255961470</id><published>2011-08-14T14:47:00.004+02:00</published><updated>2011-08-14T14:53:40.713+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stuff'/><title type='text'>piszczy</title><content type='html'>Czas jakiś po słuchawkach mysza zaczęła się zachowywać podejrzanie - co jakiś czas leciał foch. Na focha jest pomizianie po brzuszku po przycisku z napisem reset i to samo w stacyjne nadawczo-odbiorczo-ładującej.&lt;br /&gt;
Ale zauważyłem, że stacja nie jest tak ładująca jak miała w zwyczaju, po nitce do kłębka, czyli po kablu do ładowarki okazało się, że ładowarka uległa awarii. Mechanicznej, wow.&lt;br /&gt;
Nawet nie wiem jak to się mogło stać, ale w swej chińszczyźnie bolce wchodzące w dziurki kontaktu wpadły do wnętrza ładowarki.&lt;br /&gt;
No to rozłożyłem ładowarkę, znaczy się ujebałem bolce (nie ma to jak zatrzaski z totalnie niesprężystego plastiku) i rozpołowiłem obudowę, wywlokłem dotychczas ukryte piękno układu scalonego (znaczy się płytka i kupa scalaków, nie wiadomo czy wlutowana, czy tylko przyklejona do płytki jakąś białą substancją) i hgw czego tam jeszcze i poznałem przyczynę problemu. Bolce były bowiem przykręcone do obudowy jedną małą śrubką, i jej gniazdo się po prostu ułamało - wygląda na to, że da się rozwalić ładowarkę po prostu ruszając bolcami.&lt;br /&gt;
Idea naprawy dość prosta - kupiona luzem wtyczka do kontaktu (najpierw myślałem o kastracji jakiegoś kabla, ale okazało się że sprzedają wtyczki luzem), kawałek przewodu który został z robienia mieszkania, stara lutownica grotowa od teścia, cyna, włączenie z powrotem prądu w skrzynce z bezpiecznikami, telefon do przyjaciela, nowsza lutownica pistoletowa, trochę wstydu i załamania rąk nad umiejętnościami manualnymi i powiedzmy sobie zasilaczyk zaczął działać.&lt;br /&gt;
Tylko się grzeje jak głupi, trochę strach, bo jak po grzaniu przyjdzie kolejny level to będą straty.&lt;br /&gt;
Opcje były 2 - kupić zasilacz albo nową mysz. Kod zasilacza w googlach daje wyniki tylko na chińskim odpowiedniku Allego, nie tędy droga.&lt;br /&gt;
Idea zapytania Logitecha przez ichny formularz na stronie została zabita w momencie, gdy okazało się, że żeby zadać pytanie trzeba samemu odpowiedzieć na serię pytań o miejsce zamieszkania, numer telefonu i takie tam. Zresztą poprzednio jak pytałem się supportującego hindusa o sterownik radośnie sterujący także nielogitechową klawiaturą (bo mysz MX1000 fajna była, najpierw sprzedawali radiową samą, póżniej władowali do kompletu z klawiaturą i gdzieś po drodze jeszcze przeszli na bluetootha, więc po co robić sterownik do samej myszy skoro sprzedaje się ją z klawiaturą, nie?), no i supportujący hindus odpisał mi, że mam se odinstalować i zainstalować z powrotem, przypiąć odpiąć i wzionć czarno kure...&lt;br /&gt;
W końcu po prostu zadzwoniłem na infolinię (słabe godziny na pogaduchy, zupełnie wtedy, gdy ja jestem w pracy), wygląda na to że mam prawie eksponat muzealny, takiego zasilacza Logitech już nie produkuje i nie ma, bu, ale może ich serwis ma, miał, byli bardzo mili i stwierdziłem że 86 złociszy za zasilacz to i tak lepiej niż 4 razy tyle za nową mysz (bo mam kaprys na G700, co zabawne cena w sklepach wydaje sie być mocno niższa niż to co sugeruje Logitech na swojej stronie), przysłali, wygląda nieco inaczej niż poprzedni model zasilacza ale zasila.&lt;br /&gt;
Tylko jak jest wpięty i zasila, to cichutko i wysoko &lt;span class="post-title"&gt;piszczy&lt;/span&gt;, a jak się go wypnie, to również cicho daje głos jakby spuszczało się powietrze z piłki plażowej, ciekawe kiedy nadejdzie czas G700.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-1202579758255961470?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/1202579758255961470/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=1202579758255961470' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/1202579758255961470'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/1202579758255961470'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2011/08/piszczy.html' title='piszczy'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-2748143778108031816</id><published>2011-08-13T14:58:00.000+02:00</published><updated>2011-08-13T14:59:14.331+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gamez'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stuff'/><title type='text'>buczy</title><content type='html'>Czas jakiś temu na Steamie Left 4 Dead 2 były w promocji po jakieś 4 ojro. Koledzy mają, grają, to sobie kupiłem.
W multi był pomysł aby komunikować się przez Skype, spoko, mam słuchawki, po ponad roku włączyłem mikrofon i zaczęły się aluzje, że coś straszliwie &lt;span class="post-title"&gt;buczy&lt;/span&gt;. SOA#1. Wyłączyłem mikrofon - aluzji nie ma, włączam, aluzje są. OK, będę grał bez mikrofonu, sugestia że jak będę miał problem to mam zabuczeć 2 razy była na poziomie tej, jak mi się pingle w robocie rozwaliły bo walnąłem się o gałąź - żebym przełączył na 640x480 i do roboty.&lt;br /&gt;
Po partii zacząłem śledztwo - włączyłem mikrofon na słuchawki, rzeczywiście buczy, rozglądnąłem się po okolicy - jest podejrzany - acar pod biurkiem, do niego włączony drugi, do drugiego kupa stuffu, wyłączyłem drugi, buczy jakby mniej. Dodatkową poszlaką było to, że blinkenlichten w acarze już nie było blinken. Zebrałem się i powlokłem do RTV Euro - bezczelnie reklamuję, bo mimo wszystko mają stosy rzydatnych rzeczy - jak mi się switch zjarał to dostałem właśnie tam, Vobis miał tylko 5-cio portowe, a ja miałem życzenie mieć 8 a nie 5.&lt;br /&gt;
Wyszło spoko - przy wejściu były takie dość wypaśne, z 4 gniazdkami, po 49,99. Obok był hubik USB w podobnej cenie, przyjrzałem mu się i na opakowaniu stało, że da się do niego podłączyć jeszcze zasilaczyk, nie załączony w zestawie, i niedostępny w sklepie, bo się zapytałem sprzedawcy. Super.&lt;br /&gt;
Sprzedawca przeszukał inną półkę, i tam był fajniejszy hubik Belkina, z opcjonalnym do działania zasilaczem ale dołączonym w zestawie, tańszy, tadam.&lt;br /&gt;
Resztę sklepu przeszukałem sam, i znalazłem bardzo podobny acar co ten przy wejściu, w tej samej cenie, tylko bardziej zakurzony i z 6 gniazdkami zamiast 4, jeszcze tylko aku AA do aparatu i do domu.&lt;br /&gt;
Przy wyjsciu bramki powiedziały BIP BIP BIP, jestem uczciwym obywatelem, przesunąłem moje 180+cm wzrostu i 100+kg wagi w stronę pani która była niższa i mniej spasiona, wyciągam zakupy i kuriozalne papiery które się dostaje podczas uiszczania, pani znajduje jeden nieodklejony paseczek. Pakuję się, wychodzę, BIP BIP BIP, wracam, od nowa, jeszcze jeden jest w środku pudełka, wychodzę, do 3 razy sztuka, udało się.&lt;br /&gt;
Wróciłem do domu, zanurkowałem pod biurko, wywlokłem kłębowisko kabli, (przywlokłem odkurzacz i odkurzyłem), władowałem nową listwę, popodłączałem, mikrofon dalej buczy a mi skończyły się racjonalizacje tego, że słuchawki są dobre.&lt;br /&gt;
Wziąłem słuchawki do pracy, dalej buczą, czyli trzeba kupić nowe. Wygląda na to, że gdy kabel walał się po podłodze a ja po nim jeździłem kółkami krzesła to coś się spierdzieliło w kabelku.&lt;br /&gt;
Kupiłem inne - opis w którejs kolejnej notce, działają, kabelek wisi sobie na haczyku wkręconym w meble i juz nie wala sie po podłodze.&lt;br /&gt;

&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-2748143778108031816?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/2748143778108031816/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=2748143778108031816' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/2748143778108031816'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/2748143778108031816'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2011/08/buczy.html' title='buczy'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-1239599429650099892</id><published>2011-06-28T07:17:00.003+02:00</published><updated>2011-06-28T07:34:59.238+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='soft'/><title type='text'>tylko dlaczego</title><content type='html'>Firefox przyśpieszył.&lt;br /&gt;
Piszę z wersji 3.6.ileś, na drugim komputerze który był niedawno reinstalowany wczoraj FF zaśpiewał mi o wersji 5. Wersja 4 to żaden cud niewid (trochę czasu zajęło poprzestawianie pasków żeby nie wyglądało jak w Operze, ale i tak nie dało się umieścić paska zakładek nad paskiem tabów), więc bez żalu kliknąłem w aktualizuj.&lt;br /&gt;
Brak żalu trwał tylko chwilkę, do czasu sprawdzenia kompatybilności dodatków - drugi, gorszy dodatek do gestów myszy (czyli Fire Gestures) okazał się niekompatybilny, deja vu z instalacji wersji 4, gdzie Mouse Gestures Redox ogłosiły niekompatybilność, a krótkie googlanie dorzuciło do tego brak kontynuacji projektu.
Zajebiście, co chwila łapię się na wykonywaniu jakiegoś gestu, który kończy się wywaleniem menu kontekstowego, straszliwy plus po prostu. Do tego dochodzi zajebiście użyteczne grupowanie tabów w grupy, po prostu od razu chce mi się przełączać do widoku jak amigowego Workbencha i branzlować się przesuwając taby z jednej grupy do drugiej, a potem przełączać między nimi. Za leniwy jestem żeby korzystać z jakże bardziej intuicyjnego operowego mechanizmu drag i dropa, a tutaj ktoś mi wmawia jak superzasto jest w przeglądarce internetowej zająć się sortowaniem tabów, brawo Dotzler, macie może statystyki ile osób się tym branzluje?&lt;br /&gt;
Jedyną potencjalnie użyteczną rzeczą jest 'application tab' - mniejszy bo pokazujący tylko ikonkę serwisu (ooo, z tym to najnowsza Opera też dała czadu, na szczęście pokazywanie ikonek stron w spiddialu można wyłączyć, jakaś akcja typu poznaj opera:config czy co?), otwierający linki w nowych tabach, niezamykalny tab - tylko co ja se tam wyświetlę - prasówkę? I podobną funkcjonalność, oprócz mniejszego taba daje mi kolejny dodatek - Tab Mix Plus. Niech jeszcze kolejne wersje ogłoszą niekomatybilność z Adblockiem, Briefem i FireBugiem, to wybór będzie przezajebisty: czasem wkurwiające drewno z ficzerami, Wielki Brat (z jego dodatkami po tej gorszej stronie) albo IE, o którym można powiedzieć że jest, bo to ostatnia alternatywa, a, no i jeszcze Drugi Wielki Brat. Z jednej strony fajnie że FF przyśpiesza, &lt;span class="post-title"&gt;tylko dlaczego&lt;/span&gt; w stronę ściany?&lt;br /&gt;
Tak, wiem, mogę se napisać własną, ale wtedy chyba w ogóle przestanę używać Internetu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-1239599429650099892?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/1239599429650099892/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=1239599429650099892' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/1239599429650099892'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/1239599429650099892'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2011/06/tylko-dlaczego.html' title='tylko dlaczego'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-829493957297615552</id><published>2011-06-15T21:31:00.002+02:00</published><updated>2011-06-15T21:33:51.316+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stuff'/><title type='text'>wygrzebany</title><content type='html'>W życiu lokalnym w sumie nuda, ale &lt;span class="post-title"&gt;wygrzebany&lt;/span&gt; na jednym blogu &lt;a href="http://www.theatlantic.com/infocus/2011/06/diy-weapons-of-the-libyan-rebels/100086/"&gt;MadMax na żywo&lt;/a&gt;, robi wrażenie, i nasuwa pytania, skąd ci ludzie mają potrzebne umiejętności i zasoby.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-829493957297615552?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/829493957297615552/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=829493957297615552' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/829493957297615552'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/829493957297615552'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2011/06/wygrzebany.html' title='wygrzebany'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-5191543699182903801</id><published>2011-03-04T18:40:00.003+01:00</published><updated>2011-03-04T18:54:23.414+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gamez'/><title type='text'>po powrocie Amigi</title><content type='html'>No i ostatecznie mi odbiło.&lt;br /&gt;
Rynek gier &lt;span class="post-title"&gt;po powrocie Amigi&lt;/span&gt;^W^Winwazji konsol idzie w kierunku zamkniętej platformy na którą gry są coraz droższe, całkiem zrozumiałe że skoro mogą, to tak robią.&lt;br /&gt;
Mnie dwa tygodnie temu wzięło i zainstalowałe sobie betę &lt;a href="http://store.steampowered.com/app/56400/?snr=1_4_4__13"&gt;Dawn of War II: Retribution&lt;/a&gt; - jak widać na Steamie kosztuje swoje 30 Ojro (jeszcze możebnie, bywają produkcje dwa razy droższe), na szczęście w .pl ktoś wyjątkowo wykazał się znajomością lokalnego rynku i siły nabywczej: można mieć wersję &lt;a href="http://www.gram.pl/prod_9gnlGu8_Warhammer_40000_Dawn_of_War_II_Retribution.html"&gt;podstawową&lt;/a&gt; albo &lt;a href="http://www.gram.pl/prod_9QzrHe7_Warhammer_40000_Dawn_of_War_II_Retribution_Edycja_Specjalna.html"&gt;zaawansowaną&lt;/a&gt;, zburżuiłem się i mam tę drugą.&lt;br /&gt;
Próba instalacji zakończyła się zonkiem - najpierw risercz jak w kliencie Steama uruchomić instalkę z napędu, da się w sumie prosto &lt;span class="code"&gt;-install LITERA:&lt;/span&gt; ale gra nie jest opublikowana i będzie za 8 godzin, ale mogę sobie zaciągnąć na zaś.&lt;br /&gt;
No super, zaciągnięcie przy moim łączu to 8 godzin, tyle samo ile do rozpoczęcia instalacji z napędu, poczekałem.&lt;br /&gt;
O 23 tadam, instalacja, napęd chodzi jak odkurzacz przemysłowy, zainstalowało się i stwierdziło, że dociągnie 300 megsów z netu, a chwilę potem z 300 megsów zrobiło 4,7 ale giga, no faking waj, odinstalowanie, instalacja jeszcze raz. Dwie próby później i bekap płytki na dysku dla uniknięcia hałasu przy kolejnych i gierka ruszyła.&lt;br /&gt;
Jeszcze raz taki numer odwaliła rano gdy zachciało mi się zamieć wersję angielską, tak samo - najpierw 700, później 4700, ale jakoś Steam doszedł do konsensusu z samym sobą i dossał tylko 800.&lt;br /&gt;
Wersja gry wcale wypaśna - ze Steama za jego cenę można sobie było kupić grę z  bonusem dla wybranej rasy (oprócz nidów, dla których bonus był zarezerwowany dla sklepu THQ). Ja dostałem cztery, oprócz orkowego, który był ekskluzywny dla Steama.&lt;br /&gt;
Z tą ekskluzywnością nie jest tak do końca ekskluzywnie, bo tuż po releasie okazało się, że wszystkie sześć bonusików można sobie po prostu kupić za ojro od sztuki, czyli płacąc mniej za pudełko niż wynosiła cena steamowa dostałem jeszcze 4 bonusiki. I koszulkę. I pudełka i płytkę i takie tam, fajnie.&lt;br /&gt;
Jedynie do kampanii mam wrażenie że misje są dokładnie takie same, tylko innymi rasami się gra.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-5191543699182903801?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/5191543699182903801/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=5191543699182903801' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/5191543699182903801'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/5191543699182903801'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2011/03/po-powrocie-amigi.html' title='po powrocie Amigi'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-5696434597658239032</id><published>2011-02-22T22:37:00.004+01:00</published><updated>2011-02-22T23:03:50.501+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stuff'/><title type='text'>królik</title><content type='html'>Kiedyś przeglądając komiksy w Empiku trafiłem na Cat Shit One - nawet ładnie narysowana wojna w Wietnamie, zamiast ludzi były króliki i koty. Nie miałem melodii i nie kupiłem, to cykl był a w .pl z cyklami bajek dla dzieci to żałośnie bywa.&lt;br /&gt;
Postanowiłem także pozwalczać trochę zwały nieprzeczytanych rssów i trafiłem na zajawkę, że jakieś studio zrobiło film animowany na podstawie tego komiksu, ale niestety, jutub powiedział że w moim kraju trailer jest niedostępny z powodu kopyrajtów. Trajler kurwa, trajler, zasrana reklamówka filmu, nie mogę obejrzeć. Chuja tam nie mogę.&lt;br /&gt;
Oficjalnie można powiedzieć, że przez śmierdzące podejście do kopyrajtów właściciela owych obejrzałem... trajler na innym serwisie z wideo.&lt;br /&gt;
Zamiast kotów są wielbłądy a akcja dzieje się w pustynnej scenerii. Ogólne wrażenia - dziwne, modele zrobione ładnie, ale wyglądają jak wstawione w scenę - światła trochę nie te, interakcja ze środowiskiem trochę nie ta, sama interakcja też zresztą trochę kuleje, tak samo jak środowisko, broń zrenderowana przyzwoicie.&lt;br /&gt;
Tylko jedno mi nie dawało spokoju - zawsze mi się wydawało, że &lt;span class="post-title"&gt;królik&lt;/span&gt; jest palcochodny, a tutaj nie dość że zapieprzają całymi stopami po ziemi (długości ucha, takimi futrzastymi, jak froterki), to jeszcze jak azjaci, ciągnąc po ziemi a nie podnosząc.&lt;br /&gt;
19 minut z sekundami, jak ktoś lubi takie klimaty.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-5696434597658239032?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://www.snotr.com/video/2503/Cat_Shit_One' title='królik'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/5696434597658239032/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=5696434597658239032' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/5696434597658239032'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/5696434597658239032'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2011/02/krolik.html' title='królik'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-5061836734183824046</id><published>2010-10-30T01:18:00.003+02:00</published><updated>2010-10-30T01:31:11.379+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gamez'/><title type='text'></title><content type='html'>Moje tak zwane szczęście.&lt;br /&gt;
Czasem mam tak, że mnie ciągnie do księgarni, i okazuje się, że właśnie wylądowała książka którą chciałem mieć.&lt;br /&gt;
Czasem mam tak, że patrzę się na kawałek kodu bo mi wygląda jakoś dziwnie, i w końcu okazuje się, że tam jest błąd.&lt;br /&gt;
Przez ostatni tydzień nabrałem chcicy na Dawn of War II: Chaos Rising. Tak jakoś, więc codziennie wlepiałem się w cenę na Steamie. Było najpierw 29 ojro, kurwadużo czyli realnie oddawało siłę nabywczą polskiej pensji - połowa.&lt;br /&gt;
Przedwczoraj zeszli do 19.99, rewelacja, kosztuje tyle co w Polsce, ale okazało się, że gram.pl ma promocję o 30 zeta mniej, 54 z przesyłką wyglądało akceptowalnie więc zamówiłem.&lt;br /&gt;
Sprawdziłem jeszcze na Steamie, żeby nie było, bo był tydzień z THQ i leciały rózne interesujące tytuły za 1/3 albo pół ceny. Walnęli wielką helołinową wyprzedaż różnych gier, no to stwierdziłem że z niczym raczej nie wyskoczą.&lt;br /&gt;
Zajebiście się ucieszyłem jak zadzwoniłem do miejsca gdzie to mam odebrać - będzie we wtorek po długim weekendzie, kij wam w ryj, przynajmniej skończę agregator miejsca zbiórki do Traviana.&lt;br /&gt;
Dotarłem do domu z roboty, spradziłem na Steamie no i kurwa na Steamie przecenili z 19.99 na 9.99 ojro, cud, miód i orzeszki ja pierdolę.&lt;br /&gt;
Kupiłem, spróbuję polską sprzedać w okolicy średniej ze Steama i krajowego dystrybutora, może się ktoś znajdzie chętny.&lt;br /&gt;
A wisienką na torcie było to, ile się giera ściągała.&lt;br /&gt;
Jak zainstalowałem DoW II, coś się ściągało noc i pół dnia (plus voodoo z przeniesieniem Steama na inny dysk).&lt;br /&gt;
Chaos Rising ściągało się mniej więcej tak szybko, jak przeczytanie tego zdania od tego słowa do tego - wygląda na to, że całą grę miałem na dysku, tylko jakiejś śmiesznej aktywacji mi brakowało.&lt;br /&gt;
Ciekawe czy dalej będzie to tak u mnie działało, czy obsmarowanie tego dziwnego ściągania uwagi to wyłączy, wtedy będę &lt;span class="post-title"&gt;do siebie mówił Earl&lt;/span&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-5061836734183824046?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/5061836734183824046/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=5061836734183824046' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/5061836734183824046'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/5061836734183824046'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2010/10/moje-tak-zwane-szczescie.html' title=''/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-4681965425302597469</id><published>2010-10-29T19:28:00.003+02:00</published><updated>2010-10-29T19:37:41.008+02:00</updated><title type='text'>Cysorz miał</title><content type='html'>&lt;span class="post-title"&gt;Cysorz miał&lt;/span&gt; fajne życie. W celu utrzymania tego stanu wykombinował fajny, w miarę niskonakładowy sposób - co jakiś czas przydupasy szły i kupowały stadko w miarę podrośniętych odwracaczy uwagi.&lt;br /&gt;
Jak był jakiś problem, brało się jednego i zależnie od pory roku - wrzucało w snopowiązałkę, kombajn albo szatkownicę żeby urwało tę albo tamtą część ciała, truło wilczą jagodą albo grzybami, albo domestosem albo innym kretem, puszczało w las żeby wilki pogoniły, podpalało w chacie i tak dalej. A jak trzeba było dowalić drwalom to rąbało się odwracacza siekierą, górnikom - kilofem, kowalom - młotem, dziadom - kijem. Wszystko było starannie transmitowane w telewizorni a ciemny lud pasjonował się walką z rzeczywistością po bohaterskim uratowaniu onego od wilków, grzyba, pożaru albo dziada.&lt;br /&gt;
Po pewnym czasie stadko się kończyło i przydupasy musiały kupić nowe na zapas.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-4681965425302597469?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/4681965425302597469/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=4681965425302597469' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/4681965425302597469'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/4681965425302597469'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2010/10/cysorz-mia.html' title='Cysorz miał'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-8270270168662351553</id><published>2010-10-25T20:08:00.003+02:00</published><updated>2010-10-25T20:18:48.527+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='6pJoe'/><title type='text'>realny proces</title><content type='html'>No i zobaczyłem najlepszy argument na depenalizację obrony koniecznej ever - wystarczył jeden przypadek zaaplikowania aby wszyscy mający słuszne obawy w temacie przebrnięcia przez jakikolwiek &lt;span class="post-title"&gt;realny proces&lt;/span&gt; doboru zaczęli trząść dupami, niektórzy dostali ochronę a inni zaczęli agitację na rzecz rozwiązania wręcz przeciwnego, czyli dalszego ograniczania dostępu do broni.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-8270270168662351553?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/8270270168662351553/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=8270270168662351553' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/8270270168662351553'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/8270270168662351553'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2010/10/realny-proces.html' title='realny proces'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-862410119700450897</id><published>2010-10-05T21:45:00.002+02:00</published><updated>2010-10-05T21:52:42.384+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='6pJoe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='work'/><title type='text'>ONI mogą</title><content type='html'>Dawno temu, w mojej pierwszej robocie dostawca Internetu przygotowywał się do pociągnięcia druta, w ramach przygotowań przyszła umowa, w której był zapis o nieudostępnianiu łącza osobom trzecim. Umowa jak umowa.&lt;br /&gt;
Niekompetentne kierownictwo postanowiło obić se dupę blachą i do przeczytania umowę dostałem ja jako dyżurny tonerowy oraz Z Bożej Łaski Radca Prawny płci żeńskiej.&lt;br /&gt;
Przeczytałem, wzruszyłem ramionami i oddałem, ZBŁRP miała problem - co to znaczy "udpstępnianie łącza osobom trzecim".&lt;br /&gt;
Kolejny raz wzruszyłem ramionami i powiedziałem, że można poprosić dostawcę łącza o enumeratywne zdefiniowanie co to jest, a następnie patrzyłem tępo na wewnętrzną walkę (trudnego słowa użyłem) a następnie panikę po zrozumieniu o co było kaman, te oczy rozszerzające się w strachu na samą myśl o potencjalnej sytuacji konfliktowej - Ale przecież &lt;span class="post-title"&gt;ONI mogą&lt;/span&gt; czegoś zapomnieć.&lt;br /&gt;
I o to chodzi powiedziałem, jak zwykle wzruszyłem ramionami i poszedłem w swoją stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakoś tak mi się przypomniało w związku z problemami ludźmi którzy sprzedają debilom rzeczy nie do jedzenia, które ci debile wpierdalają.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-862410119700450897?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/862410119700450897/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=862410119700450897' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/862410119700450897'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/862410119700450897'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2010/10/oni-moga.html' title='ONI mogą'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-967278389486564951</id><published>2010-09-28T07:19:00.004+02:00</published><updated>2010-09-28T07:35:15.399+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='6pJoe'/><title type='text'>Kolejne 10 minut</title><content type='html'>7 rano, zadzwonił budzik. Ręka w czymś na kształt gestu zamawiania piwa wystartowała aby zająć pozycję bojową do ataku na przycisk drzemki gdy tylko oczy ustalą dokładne położenie budzika, i 9 minut leżenia, tak po prostu mam.&lt;br /&gt;
Dziecko sąsiadów darło się bardziej niż zwykle, łała i ała, ale do tego były dziwnie skorelowane odgłosy jakby ktoś tupał dochodzące z sufitu, więc wpierdol, gdy było, nie było widać (a raczej słychać) skuteczne.&lt;br /&gt;
9 minut później budzik zadzwonił drugi raz, wrzaski i tupanie trwały dalej, za to z radia u tych samych sąsiadów leciała transmisja mszy (być może leciała już wcześniej, ale była skutecznie zagłuszona).&lt;br /&gt;
&lt;span class="post-title"&gt;Kolejne 10 minut&lt;/span&gt; wrzasków i mszy, chwila wrzasków na klatce schodowej i cisza.&lt;br /&gt;
Dzwonić (do sąsiadów czy do instytucji)? Jak jedni i drudzy nie zareagują, to po cholerę. Jeszcze gorzej jak zareagują w instytucji, miałbym zeznawać?&lt;br /&gt;
Mam wrażenie że w czasie procesu rozwiązywania tej sytuacji skleconego przez instytucje państwowe zjebią psychikę dziecka jeszcze bardziej niż teraz, a i tak to wyrośnie z niego człowiek który będzie stosował takie same metody jak się rozmnoży.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z obserwacji poczynionych do tej pory wygląda na to, że ten stan został osiągnięty przez proste istnienie różnicy zdań strony decyzyjnej i rozwiązywanie tej różnicy przy dziecku, nic dziwnego że mały exploiter to wykorzystuje.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-967278389486564951?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/967278389486564951/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=967278389486564951' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/967278389486564951'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/967278389486564951'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2010/09/kolejne-10-minut.html' title='Kolejne 10 minut'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-2963446297050567297</id><published>2010-09-15T19:35:00.003+02:00</published><updated>2010-09-15T19:44:11.694+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='6pJoe'/><title type='text'>Dzień bez</title><content type='html'>No i znowu niezmiernie wkurwiająca akcja - Europejski &lt;span class="post-title"&gt;Dzień bez&lt;/span&gt; Samochodu.&lt;br /&gt;
Zajebiście, ci co jeżdżą na (albo i bez) biletach jednorazowych w ów dzień będą mogli się bujać za darmo.&lt;br /&gt;
A te łosie które kupiły bilety okresowe też będą się mogli bujać, bo już zapłacili, to teraz mogą się cmoknąć, frajerzy.&lt;br /&gt;
Z jednej strony to smutne, że zdik nie jest w stanie opracować takich zasad, żeby jeżdżenie na gapę się nie opłacało - teraz są po prostu dwa systemy - jeden to kupić bilet i mieć spokój, drugi - nie kupić i ewentualnie zapłacić karę.&lt;br /&gt;
Jak częstotliwość kontroli jest taka, że kara * prawdopodobieństwo w czasie jest niższa niż czas * koszt biletów, to dziwnym nie jest, że ludzie wybierają drugą taryfę.&lt;br /&gt;
Ale z drugiej - zakład który tak dyma w dupę ludzi którzy grzecznie kupują bilety okresowe (bo niby co to za problem uczciwie przedłużyć działanie biletu o dzień w którym można jeździć za darmo) jakoś tak nieszczególnie zasługuje na poważne traktowanie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-2963446297050567297?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,8377100,Wroclawski_dzien_bez_samochodu__takze_bez_rowerzystow.html' title='Dzień bez'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/2963446297050567297/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=2963446297050567297' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/2963446297050567297'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/2963446297050567297'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2010/09/dzien-bez.html' title='Dzień bez'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-3101340514997427386</id><published>2010-08-15T11:07:00.004+02:00</published><updated>2010-08-15T11:17:41.310+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stuff'/><title type='text'>nie wyciągnęła rurki</title><content type='html'>Dukaj napisał &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Irrehaare&lt;/span&gt; 15 lat temu.&lt;br /&gt;
Egan &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Miasto permutacji&lt;/span&gt; 16.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podobno we śnie nie da się czytać, bo część mózgu odpowiadająca za rozpoznawanie pisma nie działa, ale szybki googiel daje masę newejdżowskiego krapu.&lt;br /&gt;
I jakby każdy poziom powodował przyśpieszenie, to odpowiednio się zagłebiając możnaby zwielokrotnić szybkość działania mózgu poza fizyczne możliwości przewodzenia impulsów nerwowych.&lt;br /&gt;
Skoro laś się obudziła poziom wyżej, to czemu nie po prostu &lt;span class="post-title"&gt;nie wyciągnęła rurki&lt;/span&gt;?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale przynajmniej nie było patosu jak na poprzednim superzajebistym filmie a DiKarpio coraz bardziej przypomina mi Nicholsona.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-3101340514997427386?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/3101340514997427386/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=3101340514997427386' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/3101340514997427386'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/3101340514997427386'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2010/08/dukaj-napisa-irrehaare-15-lat-temu.html' title='nie wyciągnęła rurki'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-994551112941186070</id><published>2010-07-28T23:45:00.004+02:00</published><updated>2010-07-28T23:56:57.620+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gamez'/><title type='text'>wartość dodaną</title><content type='html'>Przepykałem się przez Dawn Of War II dwa razy - na najtrudniejszym i najłatwiejszym poziomie, oberwałem w multipleju sromotnie, czekam aż Chaos Rising potanieje - jakby Euro było o połowę tańsze, to gry miałyby akceptowalne ceny do siły nabywczej wypłaty, co jakiś czas rzucam okiem na tak zwaną &lt;span class="post-title"&gt;wartość dodaną&lt;/span&gt;, czyli Steam.&lt;br /&gt;
Zassałem demko Supreme Commandera 2, ładne, miłe, zainstalowałem kupionego wcześniej Supreme Commandera, też miłe, widać postęp pomiędzy pierwszą a drugą częścią, widać także postęp względem TA.&lt;br /&gt;
Wczoraj w oko mi wpadł &lt;a href="http://www.alienswarm.com/"&gt;Alien Swarm&lt;/a&gt; - izometryczna strzelawka za darmoszkę z którą patrząc po forum można zrobić bardzo dużo, całkiem bardzo bardzo miodne.&lt;br /&gt;
Niestety uświadamia mi powoli że Radeon 4770 nie był szczytem technologii jak go kupowałem i skłania do głebszych rozważań na temat CrossfireX, ciekawe czy w ogóle zadziała.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-994551112941186070?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://store.steampowered.com/app/630/' title='wartość dodaną'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/994551112941186070/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=994551112941186070' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/994551112941186070'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/994551112941186070'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2010/07/wartosc-dodana.html' title='wartość dodaną'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-9140450345519118326</id><published>2010-07-15T20:09:00.005+02:00</published><updated>2010-07-15T20:18:09.038+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='6pJoe'/><title type='text'>coś prawie przeciwnego</title><content type='html'>Niedawno było o tym jak się przygotowuje do wyjazdu do jednego innego kraju, teraz będzie &lt;span class="post-title"&gt;coś prawie przeciwnego&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;
Dawno temu trollowałem sobie radośnie na Usenecie, i podczas rozmowy o podatkach inny troll rzucił, ze jak komuś się nie podobają podatki, to się może wypisać z państwa.&lt;br /&gt;
Wyśmiałem go, bo od momentu gdy przeczytałem, że aby pozbyć się obywatelstwa należy zawrócić dupę Prezydentowi wiedziałem, że to jest jakiś absurd, teraz podczas kolejnego dnia nudy doklikałem się do szczegółowego opisu kogoś, kto konkretnie myślał o przejściu owej procedury, opis pierapałów tu o jest: &lt;a href="http://www.korespondent.pl/index.php?x=artykul_r1&amp;id=8068"&gt;http://www.korespondent.pl/index.php?x=artykul_r1&amp;id=8068&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;
Ogólnie to brak słów, rzal i bul, ale w jakimś flejmie temat można wykorzystać bardzo soczyście.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-9140450345519118326?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/9140450345519118326/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=9140450345519118326' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/9140450345519118326'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/9140450345519118326'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2010/07/cos-prawie-przeciwnego.html' title='coś prawie przeciwnego'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-4485829005135074357</id><published>2010-07-12T19:28:00.004+02:00</published><updated>2010-07-12T19:34:18.480+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='6pJoe'/><title type='text'>Useless fact of the day</title><content type='html'>&lt;span class="post-title"&gt;Useless fact of the day&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
Część pierwsza dyptyku:&lt;br /&gt;
Listonosz nie ma obowiązku dostarczyć przesyłki która ma &lt;span style="font-style:italic;"&gt;"duże gabaryty"&lt;/span&gt;, zostawia awizo (albo i nie).&lt;br /&gt;
Część druga:&lt;br /&gt;
Listonosz wyrusza sobie z miejsca A, opierdala swój rewir, dociera do miejsca B i tam zrzuca przesyłki których nie dostarczył. W dokładnie takiej kolejności.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-4485829005135074357?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/4485829005135074357/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=4485829005135074357' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/4485829005135074357'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/4485829005135074357'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2010/07/useless-fact-of-day.html' title='Useless fact of the day'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-8905780796942861724</id><published>2010-07-03T11:34:00.005+02:00</published><updated>2010-07-03T11:46:50.027+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='6pJoe'/><title type='text'>politycznie</title><content type='html'>Będzie &lt;span class="post-title"&gt;politycznie&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;
Wiatry projektowe spowodowały, że obecny klient zamiast wcześniej ma później.&lt;br /&gt;
Czasem trzeba do klienta pojechać, więc załoga która jeszcze nie miała wiz wyrabia je na zaś, na (moje) szczęście można było zrezygnować i tak zrobiłem.&lt;br /&gt;
Nie dlatego, że kraj do którego chciałbym wyrobić wizę jakoś mnie mierzi, albo że obraża mnie to, że traktuje mnie jak potencjalnego złodzieja, terrorystę, prostytutkę, alfonsa, dealera, ćpuna czy co tylko, bo do tego można się przyzwyczaić będąc tu na miejscu (btw - po napisaniu papieru Urząd Skarbowy widać skalkulował swoje szanse w sądowym meczu 100 plnów dopłaty albo i nie plus w bonusie przeliczenie bliżej nieokreślonej liczby zeznań podatkowych w całym kraju przez osoby które były w podobnej do mojej sytuacji i przeczytałyby niewątpliwie soczystą relację z procesu, bo ulga odsetkowa to mało oprocesowany kawałek prawa, i dał se spokój uznając, że jednak rozliczyłem dobrze :&gt;).&lt;br /&gt;
Postanowiłem olać proces ubiegania się o wizę bo jak kurwa chcą zbierać o mnie informacje, to niech se to zrobią sami - odciski paluchów, zdjęcie, pół kafla plnów (firma by oddała, ale i tak szkoda) , koligacje rodzinne i inne takie.&lt;br /&gt;
Pół kafla plnów oczywiście w przypadku nieprzyznania wizy bezzwrotne, zapewnie dokładnie tak samo jak wszystkie dane ze zdjęciem i odciskami paluchów wpadające we wszystkie możliwe federalne bazy, takiego wała.&lt;br /&gt;
Ciekawe czy ten wpis jako całość nie wpłynie na moją zdolność wizową, jakiś krawler netu, analizator treści i baza danych, plus dokopanie się do mojej tożsamości.&lt;br /&gt;

Widać nie tylko ja miałem podobne odczucia, ale moje lenistwo kazało mi skończyć wcześniej: &lt;a href="http://www.obywatel.org.pl/index.php?module=news&amp;func=display&amp;sid=11996"&gt;http://www.obywatel.org.pl/index.php?module=news&amp;func=display&amp;sid=11996&lt;/a&gt; .&lt;br /&gt;
Z życzeniami (na przykład takimi jak miał kapitan z kawału o złotej rybce) dla wspierającej kampanię buraczaną przedstawicielki administracji.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-8905780796942861724?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/8905780796942861724/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=8905780796942861724' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/8905780796942861724'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/8905780796942861724'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2010/07/politycznie.html' title='politycznie'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-3883582002855965870</id><published>2010-05-14T21:38:00.004+02:00</published><updated>2010-05-14T21:51:25.674+02:00</updated><title type='text'>od łokcia do połowy</title><content type='html'>Zostałem uszczęśliwiony nową kurteczką - taką o popielatą po prawej, BL-AUS-FM-11: &lt;a href="http://helikon-tex.pl/katalog/helikon201012.jpg"&gt;http://helikon-tex.pl/katalog/helikon201012.jpg&lt;/a&gt; .&lt;br /&gt;
W sumie całkiem fajna, wiatroodporna (poza elementami kevlarowymi, czyli trochę ciągnie po ramionach), podbita polarem (czyli dość ciężko się zakłada na bluzę).&lt;br /&gt;
I miała pod każdą pachą taką zajebiaszczą dziurę wentylacyjną z takim podwójnym zameczkiem. Miała, bo pod jedną się zameczek wziął i rozjebał, jedno coś do suwania i zamykania się wzięło i rozgięło, przez co połowa zamka wypadła, drugie coś się rozwaliło na części składowe, więc ogólnie krecha jak &lt;span class="post-title"&gt;od łokcia do połowy&lt;/span&gt; żeber.&lt;br /&gt;
Drugi zameczek jest cały, pewnie dlatego, że go nie ruszałem.&lt;br /&gt;
Powinienem od razu wykazać kręgosłup i zażądać taką po lewej : &lt;a href="http://helikon-tex.pl/katalog/helikon201013.jpg"&gt;http://helikon-tex.pl/katalog/helikon201013.jpg&lt;/a&gt; , ale do sklepu będę łaził sam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-3883582002855965870?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/3883582002855965870/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=3883582002855965870' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/3883582002855965870'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/3883582002855965870'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2010/05/od-okcia-do-poowy.html' title='od łokcia do połowy'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-1161553793566664592</id><published>2010-05-10T19:22:00.003+02:00</published><updated>2010-05-10T20:02:19.403+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='soft'/><title type='text'>uroki</title><content type='html'>Od jakiegoś czasu poznaję &lt;span class="post-title"&gt;uroki&lt;/span&gt; Linuxa na desktopie. Kubuntu, go Gnoma nie lubię a miało być szybko, bo to w pracy.&lt;br /&gt;
W skrócie to idea Linuxa na desktopie zamyka się w słowach &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;nie i jeszcze długo nie&lt;/span&gt; jak ktoś ma dwie lewe ręce i kaprysy.&lt;br /&gt;
Po pierwsze - dwa monitory. Pod Windows poszło od kopa, identyfiakcja, ustawienia lewego, prawego włala.&lt;br /&gt;
W Linuxie jakiś inteligentny projektant wykombinował żeby wydupczyć xorg.conf, więc równie inteligentny KDE wstał, zauważył że mam dwa monitory 1280x1024 z czego jeden ustawiony pionowo, i zrobił desktop 1280x1280. Googlanie po forach ubuntowych dało niewiele, w skrócie - w xorg.conf wstaw żądany rozmiar pulpitu. No zajebiście, man xorg.conf jest lekko przerażający dla lamera, jeżeli jest się na tyle nie lamerski, żeby przeczytać, trochę zrozumieć i się przerazić.&lt;br /&gt;
Na szczęście są znajomi którym działa, no i teraz też mam, jeszcze xrandr żeby łaskawie monitory się spozycjonowały odpowiednio dopisane gdzieś w /etc do konfiguracji kde. Odpalenie wersji gujowej wspomnianego xrandra spowodowało wyłączenie jednego monitora, jakoś się udało to odpalić ponownie bez resetu komputera.&lt;br /&gt;
Tłumaczenia że developerzy KDE rzadko mają dwa monitory i to jest niedotestowane są rozczulające i tu jest ślad po mojej łezce.&lt;br /&gt;
Bardziej zaawansowana zabawa typu zoom out tych plazmoidów, czymkolwiek by nie były, kończy się rozpierdoleniem układu tła względem ekranów, pionowy zmienia się miejscem z poziomym, dziękuję bardzo, więcej nie spróbuję.&lt;br /&gt;
Potem próba zamiany tych chujowych pastelowych kolorków na coś konkretniejszego, taa, dupa, bo nie wszystko można sobie wyklikać, i obojętnie co innego niż standard się wybierze, to w którymś miejscu uaja znajdzie się miejsce gdzie tekst i tło są podobnego koloru. Moje gratulacje.&lt;br /&gt;
Używanie na codzień - ujdzie, z zajebiście pozytywnych rzeczy to zamontowanie truecryptowej partycji umieszczonej na dysku windowsowym i działa, a potem uruchomienie Firefoxa i Thunderbirda na profilach z windowsowej wersji, pełen zaskocz. Z Operą taki numer nie wyszedł, ale jakoś mi tego nie brakuje. Flash to porażka, działa jak chce, jak nie, to nie, czasem w jednej przeglądarce działa a w innej nie, zembedowany film z jutuba działa, po przejściu na jutuba z tym samym filmem działać przestaje. Żeby było śmieszniej, każda przeglądarka pokazuje innego focha - Konqueror nie pokazuje nic, FF prostokącik, a Opera żeby se flasha zupgrejdować.&lt;br /&gt;
A dzisiaj Firefox odwalił sobie kitę, tak o. Czasem miewał odpał i drag&amp;drop przestawał działać - tekst do paska adresu, adres do bookmarków, taby na pasku, nie i koniec. A tym razem było że obrazka nie zapiszę, bo nie ma takiej opcji w menu. Zamknąłem, uruchomiłem znowu, a raczej próbowałem. Białe okno z jakąś lewą ikoną.&lt;br /&gt;
No to wyciąłem i zainstalowałem jeszcze raz z .tar.gz od Mozilli.&lt;br /&gt;
Następnym krokiem zostało uaktualnienie systemu, z 9.10 do 10.4 czy jakoś tak, dłuuuugo, ale że nie miałem ambicji wcześniej grzebać przy sterownikach do ATI i jadę na domyślnych to skończyło się bezproblemowo (czytaj - Xy z ustawieniami zostały), potem zostałem uszczęśliwiony nowymi wersjami FF i Thunderbirda, nowy Thunderbird wygląda interesująco (pomijając rozdzielenie imapowego inboxa z danego konta z imapowymi folderami na tym samym koncie).&lt;br /&gt;
Oczywiście nie obyłoby się bez kolejnego faila - FF prosto z pudełka wygląda jak kupa, więc Addons, get themes, pokazała się jakaś strona z (kupiii, bo będzie dużo) za przeproszeniem Personasami, ja (pipiii), co to (kupiii) jest za żenada? Themes dla ubogich czy co? No (zajpiii) frajda móc sobie podłożyć inną teksturę na zasrany defaultowy theme który się przywlókł. Themes są starannie ukryte, jak się zachce addona a nie wygląd, to tam se można ściągnąć niespodzianka inną skórkę. Oczywiście nadal trzeba po zainstalowaniu tego ścierwa restartować, a miało tego nie być, i w marszu i w ogóle.&lt;br /&gt;
Jak znalazłem akceptowalne rozwiązania moich trywialnych problemów, to wyskoczył kolejny fail - widget od KDE do lokowania ekranu przestał lokować ekran, można się wylogować, zahibernować, zawiesić do ramu, ale nie zablokować sesji. Na szczęście pamiętałem o xlock, krótkie apt-get install i xlock zabanglał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście teraz, jak mi już bangla, to znalazłem łopatologię: http://maketecheasier.com/how-to-setup-dual-monitors-with-xrandr/2009/06/01#more-5053&lt;br /&gt;
Ciekawe jakie balety są podczas przechodzenia z XP na 7.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-1161553793566664592?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/1161553793566664592/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=1161553793566664592' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/1161553793566664592'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/1161553793566664592'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2010/05/uroki.html' title='uroki'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-542728113190789450</id><published>2010-05-05T22:53:00.004+02:00</published><updated>2010-05-05T23:08:23.468+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gamez'/><title type='text'>zmęczyłem</title><content type='html'>W końcu &lt;span class="post-title"&gt;zmęczyłem&lt;/span&gt; &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Soulstorm"&gt;Soulstorm&lt;/a&gt;, Space Marines, bo jednak są najłatwiejsi.&lt;br /&gt;
Smutek, bo dwie kończące misje zrobiłem przed czasem, bo coś się zjebło, zblokowało i komputer przestał konkretnie atakować. Dziwnym przypadkiem były to misje przeciwko Siostrzyczkom Bitwy (powiedzmy wyzwanie) i Mrocznym Eldarom (fajne survival horrory, ale rasa cienka jak dupa węża, zwiadowcy ze snajperkami rzondzom :)), ciekawe czy to autorzy coś zwalili w skryptach kontrolnych.&lt;br /&gt;
Ranking trudności - najtrudniejsza była do wyjęcia Gwardia Imperialna przez swoje przesrane działo, potem było z górki, Choasu nie załatwiłem bo kłapouchy zrobiły to za mnie, Tau też byli wyzwaniem bo trzeba się było streszczyć na początku, potem Nekroni, Orki tak sobie, pójść i zarżnąć, kwestia czasu i ilości.&lt;br /&gt;
Teraz reszta ras, ciekawe czy błędy w misjach się powtórzą czy będzie to jednak jakieś wyzwanie, i jak tragicznie będzie się grało cieńkimi ciemnymi eldarami.&lt;br /&gt;
Sama gra jest trudniejsza od Dark Crusade - słabsze jednostki gwardii przybocznej, inaczej porobione przepaki, każda rasa ma swój (szczególnie ślitaśna jest wysunięta baza Sióstr Bitwy, jak się pindy wzmocnią do 10 to na 2 mapach wymiękłem i sobie darowałem), i poprawili przede wszystkim fortyfikowanie map, już się nie da położyć megapola minowego na połowie planszy, pozajmować i ufortyfikować większości punktów strategicznych i pójść i dorżnąć komputer, teraz każda bitwa idzie od powiedzmy zera.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-542728113190789450?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/542728113190789450/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=542728113190789450' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/542728113190789450'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/542728113190789450'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2010/05/zmeczyem.html' title='zmęczyłem'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-3907722031309709949</id><published>2010-04-16T23:49:00.001+02:00</published><updated>2010-04-16T23:51:22.120+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='6pJoe'/><title type='text'>skojarzenie</title><content type='html'>Kolejne &lt;span class="post-title"&gt;skojarzenie&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;
&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/t2Vh0Wt6LpA&amp;hl=en_US&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/t2Vh0Wt6LpA&amp;hl=en_US&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-3907722031309709949?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/3907722031309709949/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=3907722031309709949' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/3907722031309709949'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/3907722031309709949'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2010/04/skojarzenie.html' title='skojarzenie'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-4211471409525623297</id><published>2010-04-11T15:36:00.002+02:00</published><updated>2010-04-11T15:43:19.195+02:00</updated><title type='text'>strefy czasowe</title><content type='html'>Silniki od kilkudziesięciu minut miarowo mieliły powietrze, samolot leciał równo.&lt;br /&gt;
- Lotnisko zgłasza złą pogodę i sugeruje abyśmy lądowali na zapasowym.&lt;br /&gt;
- Zapytam się.&lt;br /&gt;
Kilka minut później.&lt;br /&gt;
- Nie, będziesz lądował tam, chcą nas upokorzyć każąc lądować gdzieś indziej żebyśmy się spóźnili.&lt;br /&gt;
- Ale...&lt;br /&gt;
- Żadne ale, jeżeli tak nie zrobisz, to będzie twoje ostatnie lądowanie na tym samolocie w tej jednostce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Albo coś innego, nieszczególnie licującego z powagą, ale mi się też kojarzy:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Andropow, jeszcze jako szef KGB, zwierzał się najbliższym:&lt;br /&gt;
- Kiedy zostanę gensekiem, zmienię te idiotyczne &lt;span class="post-title"&gt;strefy czasowe&lt;/span&gt;. Ileż to kłopotów!&lt;br /&gt;
Dzwonię do Pekinu z gratulacjami z okazji wyboru Deng Xiaopinga, a tam mówią:
"To było wczoraj!". Dzwonię do Watykanu z kondolencjami po zamachu na papieża, a tam pytają: "Jaki zamach?!"&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-4211471409525623297?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/4211471409525623297/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=4211471409525623297' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/4211471409525623297'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/4211471409525623297'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2010/04/strefy-czasowe.html' title='strefy czasowe'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-3065758359914201163</id><published>2010-03-13T15:34:00.004+01:00</published><updated>2010-03-13T16:06:40.108+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='soft'/><title type='text'>3.6</title><content type='html'>Coś mnie podkusiło żeby się przesadzić teraz zaraz naraz na nowego Firefoxa &lt;span class="post-title"&gt;3.6&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;
No i mam, mój fajny kompaktowy &lt;a href="https://addons.mozilla.org/pl/firefox/addon/1013"&gt;Phoenity Modern&lt;/a&gt; nie bangla, mam nadzieję kwestia czasu, używam teraz MonoChrome, ale jest troszkę mało czytelny.&lt;br /&gt;
Nie byłoby w tym nic szczególnego, ot upgrade jak upgrade, gdyby nie zachowanie addons.mozilla.org pod FF 3.6 - jakby się kto zerzygał, losowe obrazki w losowych miejscach, tak samo różne elementy HTMLa.&lt;br /&gt;
Porównałem sobie źródła strony otwartej pod Operą (wygląda normalnie) oraz pod FF (wygląda jak wyżej opisałem), poza pustymi liniami - prawdopodobnie zależne od przeglądarkowego formatowania źródła, oraz identyfikatorem samej skórki nie było różnic, dziwo.&lt;br /&gt;
Myślałem że będą w stanie zrobić serwis który dobrze wygląda w ich przeglądarce i równocześnie przeglądarkę, która dobrze pokazuje ich serwis, a tutaj takie zaskoczenie.&lt;br /&gt;
Dziwne, bo inne strony wyświetlane są normalnie, i mam nadzieję, że tak zostanie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-3065758359914201163?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/3065758359914201163/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=3065758359914201163' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/3065758359914201163'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/3065758359914201163'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2010/03/36.html' title='3.6'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-4536972436245505782</id><published>2010-03-07T10:26:00.004+01:00</published><updated>2010-03-07T11:32:36.480+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='6pJoe'/><title type='text'>interesujące rzeczy</title><content type='html'>Ehh, zrobiłem se z nudów prasówkę, i szkoda, ale linki niedługo się zdezaktualizują.&lt;br /&gt;
Najpierw rzepa napisała że okręty NATO boją się atakować piratów, &lt;a href="http://www.rp.pl/artykul/2,443522_Prawo_chroni_piratow_.html"&gt;o tutaj&lt;/a&gt;. Może po prostu powinny atakować mocniej, żeby nikt nie przeżył?&lt;br /&gt;
Potem zrobiło się jeszcze śmieszniej, i jeszcze straszniej - &lt;a href="http://wyborcza.pl/1,76842,7632977,Rzad_w_muzeum_telekomunikacji.html"&gt;znowu zgubili kawałek ustawy&lt;/a&gt;. No moje gratulacje dla administracji 35milionowego kraju, gdzie wiekszość firm programistycznych jest w stanie prześledzić losy swojego kodu kilka lat wstecz z dokładnością co do sekundy nie wspominając o personalnej odpowiedzialności (svn nieprzypadkowo ma funkcję blame :)), a w administracji rządowej nie da się i zapisy zagadkowo giną.&lt;br /&gt;
Mam przekonanie graniczące z pewnością, że jest to robione specjalnie, żeby potem można było robić różne &lt;span class="post-title"&gt;interesujące rzeczy&lt;/span&gt;. Na przykład jak sprawdzanie pewngo rozliczenia PIT z burżujskim odliczeniem odsetek, ale uwaga - z kredytu wypłacanego w transzach. Na podstawie artykułu &lt;a href="http://www.abc.com.pl/serwis/du/2001/1509.htm"&gt;26b&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Wic jest taki - jest sobie limit, i ile odsetek mozna sobie odliczyć liczy się prosto, &lt;span class="command"&gt;(${limit} * ${odsetki})/${cena mieszkania}&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;
No i na pałę tak policzyłem, wyszła ciekawa rzecz - gdyby moje mieszkanie było droższe i dostałbym więcej kredytu, to przy tej samej kwocie odsetek miałbym mniejsze odliczenie ups wtf.&lt;br /&gt;
Winne były odsetki od transz, gdy kwota kredytu była niższa od limitu. No to zrobiłem sobie arkusz kalkulacyjny liczacy kwotę kredytu dla każdego miesiąca i odpowiednio kwotę odsetek, którą podlegała odliczeniu z danej transzy, co dało wzór mniej więcej taki: &lt;span class="command"&gt;min(1, ${limit}/min(${cena mieszkania}, ${kredyt})) * ${odsetki}&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;, wypełniłem PITolenie i dostałem zwrot tadam.&lt;br /&gt;
Póżniej zaczął się kabaret - listonoszowi nie udało się dostarczyć wezwania do przedstawienia papierów w US. Kto miał przypadek że listonoszowi nie udało się dostarczyć, ten wie, kto nie miał, niech się cieszy.&lt;br /&gt;
Zadzwoniłem na pocztę, ustaliłem że to skarbówka nas ściga, zadzwoniłem do skarbówki, ustaliłem że chcą papiery, miła pani dostała teczkę grubości palca z kserami.&lt;br /&gt;
Po jakimś czasie dowiedziałem się o rzeczy która mi umknęła - cena gruntu się nie liczy - muszę bujać się do developera po kartkę ile kosztował grunt który przynależy do mieszkania. Pobujałem się, kosztował tyle, że reszta po odjęciu ceny gruntu od ceny mieszkania nadal była powyżej limitu. I stanowisko jest takie, że wartość gruntu była znan dopiero podczas podpisywania aktu notarialnego, więc nie wpływa na kwotę odsetek z pierwszych transz, chociaż US chyba nawet nie próbował tej linii ataku. No wyobraźcie sobie ten zawód w US, tylko kombinowania i dupa, gościu z ulicy który rozliczył się w popaprany sposób (ponoć przeliczenie mojego sposobu zajęło 3 dni, nawet z kartką z wydrukiem z arkusza którądołączyłem) miał więcej szczęścia (i pieniędzy z kredytu) niż rozumu i nadal po miesiącu sprawdzania jego zeznanie się zgadza.&lt;br /&gt;
W połowie stycznia dowiedziałem się, że sprawa poszła wyżej i kisi się wyżej, bo coś się nie podoba - dajcie mi człowieka a znajdziemy na niego paragraf. Szukali.&lt;br /&gt;
Na poczatek marca sprawa wygląda tak, że kreatywnie wyinterpretowano, iż moja wpłata własna pomniejsza cenę mieszkania. Interesujące. Wygląda również na to, że nie chcą próbować tej interpretacji w sądzie, więc nie będą naciskać.&lt;br /&gt;
Interesujące jest to, że jak liczyli wpłatę własną, to zapomnieli o cenie gruntu - skoro cena gruntu obniżała cenę mieszkania i proporcjonalnie odsetki, to dlaczego tak samo proporcjonalnie nie ma obniżać wysokości wkładu własnego o który twierdzimy że obniżamy cenę mieszkania. Wzór włączeń i wyłączeń, 1 rok studiów. Nagle robi się trochę mniej.&lt;br /&gt;
No i czekamy, co z tego się urodzi. US jest w głupiej sytuacji - uruchomili maszynkę i powinna maszynka coś wypluć. To coś spowoduje, ze drugi raz tak łatwo maszynki nie da się uruchomić. Z drugiej strony - ulga odsetkowa jest lekką nowością, nie trafiła do sądów, więc może jeszce jakiś wyrok się urodzi i przypadkiem będzie na korzyść US, to jak my będziemy mieli papier, że już sprawdzali i wypad, to będzie trudno dowalić nam z tytułu tego wyroku. Więc fajnie by było, gdybyśmy nic nie dostali, no nie?&lt;br /&gt;
A jeszcze dodatkowym bonusem, lukrem i wisienką jest to, że wygląda na to iż w tym przypadku US jest jedynym urzędem któremu się nie spieszy - jak mamy coś uzupełnić, to możemy to zrobić kiedy nam jest wygodnie, fajnie nie? No nie, bo jak się czegoś dogrzebią, to odsetki biją. I tak kabarecik leci od prawie 3 miechów.&lt;br /&gt;
I teraz jako jeszcze jeden najsuperowszy bonus dowiaduję się o pomysłach jednego z drugim zrobienia dobrze mi na ręce, aby dowalić rozliczanie mojego pita mojemu pracodawcy, albo niech US se to sam zrobi, ja go tylko mam poinformować o ulgach.&lt;br /&gt;
Ktoś się chyba z chujem na łby pozamieniał, już widzę jak informuję US o ulgach, tłumaczę jak chcę mieć to rozliczone i pałuję się, że tak właśnie jest dobrze a nie tak jak oni chcą, żebym dostał mniej zagrabionych mi pieniędzy z powrotem. I to wszystko w ciągu miesiąca który im został do rozliczenia, bo potem odsetki.&lt;br /&gt;
Coś mi się widzi, że poniżej może nie być takie fikcyjne:&lt;br /&gt;
&lt;object width="640" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/-eREiQhBDIk&amp;hl=en_US&amp;fs=1&amp;rel=0"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/-eREiQhBDIk&amp;hl=en_US&amp;fs=1&amp;rel=0" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="640" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-4536972436245505782?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/4536972436245505782/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=4536972436245505782' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/4536972436245505782'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/4536972436245505782'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2010/03/interesujace-rzeczy.html' title='interesujące rzeczy'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-2852333497344530784</id><published>2010-02-08T19:13:00.004+01:00</published><updated>2010-02-08T19:21:35.111+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gamez'/><title type='text'>fotki i nie tylko</title><content type='html'>Będzie rozrywkowo. Grywam sobie w Hearts Of Iron 2 (na 3 poczekam aż nieco stanieje i dostanie porcję patchy) i co jakiś czas rozwala mnie albo tłumoczenie (chyba gdzeiś wspominałem o bombowcach okrętowych), albo brak tłumaczenia - Yakovlev Yak-ileś zamiast po polsku Jakowlew Jak-ileś, albo nieładne obrazki.&lt;br /&gt;
SVN całkiem ładnie obsługuje katalogi z obrazkami i konfiguracją do HoI2 :)&lt;br /&gt;
No i znalazłem stronę z czymś co uznałem za wystarczająco ładne, zeby się podzielić - &lt;span class="post-title"&gt;fotki&lt;/span&gt; z pokazów lotniczych &lt;span class="post-title"&gt;i nie tylko&lt;/span&gt;: &lt;a href="http://www.richard-seaman.com/index.html"&gt;http://www.richard-seaman.com/index.html&lt;/a&gt;, rewela do ukradzenia i użycia jako modele do najpopularniejszych samolotów występujących w grze, w grze są paskudne czarno-białe zdjęcia, może i robią odpowiedni klimat, ale kolorowe jak dla mnie są fajniejsze.&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-2852333497344530784?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://www.richard-seaman.com/index.html' title='fotki i nie tylko'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/2852333497344530784/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=2852333497344530784' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/2852333497344530784'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/2852333497344530784'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2010/02/fotki-i-nie-tylko.html' title='fotki i nie tylko'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-7695879052555853686</id><published>2009-12-30T12:45:00.004+01:00</published><updated>2009-12-30T12:59:03.235+01:00</updated><title type='text'>z właścicielem</title><content type='html'>- Halo, tu konsultantka &lt;span style="color: #ffa500"&gt;operatora&lt;/span&gt;, czy rozmawiam &lt;span class="post-title"&gt;z właścicielem&lt;/span&gt; tego telefonu?&lt;br /&gt;
- Tak.&lt;br /&gt;
- Czy ma pan chwilę aby wysłuchac oferty?&lt;br /&gt;
- Czego ta oferta dotyczy?&lt;br /&gt;
- Przejścia na abonament.&lt;br /&gt;
- Czy ten abonament jest tanszy niż 50 złotych na 3 miesiące?&lt;br /&gt;
- Nie, kosztuje 25 złotych na miesiąc, ale w promocji dostałby Pan podwójnie, na przykład 180 minut do &lt;span style="color: #ffa500"&gt;operatora&lt;/span&gt; i na stacjonarne &lt;span style="font-style:italic;"&gt;(z pamięci podaję, więc może to nie stanowić niczyjej oferty)&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;
- Widzi Pani, doładowując 50 pln co 3 miesiące mam 200 pln na koncie, nie wykorzystałbym.&lt;br /&gt;
- A może telefon nowy?&lt;br /&gt;
- A mają państwo w ofercie HTC Touch Pro 2 &lt;span style="font-style:italic;"&gt;(nie podałem najwypaśniejszego, HTC ma coś droższego, ja na serio chcę tego małego laptopa)&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;
- Niestety nie, a może jakiś inny, mamy kilka innych HTCków?&lt;br /&gt;
- Nie, tego chcę i na niego zbieram.&lt;br /&gt;
- A może bezprzewodowy dostęp do Internetu?&lt;br /&gt;
- A jakie sa limity?&lt;br /&gt;
- Nooo 2.5 giga za ileś, potem trochę więcej za więcej i więcej za jeszcze więcej.&lt;br /&gt;
- No mam stacjonarny bez limitu.&lt;br /&gt;
- Ale zapewne prędkość ma Pan niższą?&lt;br /&gt;
- A jaką Państwo oferują?&lt;br /&gt;
- 7.2 Mb na sekundę.&lt;br /&gt;
- Ale wie Pani że każdy telefon łączący się z Internetem w komórce obniża ją odpowiednio a i tak nie zawsze jest ona osiągalna?&lt;br /&gt;
- Czyli nie jest Pan zainteresowany?&lt;br /&gt;
- No jednak nie.&lt;br /&gt;
- Dziękuję.&lt;br /&gt;
- Dziękuję.&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-7695879052555853686?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/7695879052555853686/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=7695879052555853686' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/7695879052555853686'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/7695879052555853686'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2009/12/z-wascicielem.html' title='z właścicielem'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-5195048022845813102</id><published>2009-12-29T21:45:00.002+01:00</published><updated>2009-12-29T21:50:19.633+01:00</updated><title type='text'>Dlaczego moja evil overlord list</title><content type='html'>&lt;span class="post-title"&gt;Dlaczego&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;
- pewna biosfera ma być oparta na DNA?&lt;br /&gt;
- przedstawiciele owej biosfery mają czasem 6 a czasem tylko 4 kończyny?&lt;br /&gt;
- przedstawiciele owej biosfery mają czasem wloty powietrza do układu oddechowego na głowie, a czasem nie?&lt;br /&gt;
Oraz &lt;span class="post-title"&gt;moja evil overlord list&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;
- w obcej biosferze gdzie atmosfera jest trująca &lt;b&gt;wszelkie&lt;/b&gt; miejsca gdzie dłużej może przebywać człowiek będą hermetyzowane;&lt;br /&gt;
- personel będzie nosił &lt;b&gt;przy sobie&lt;/b&gt; sprzęt ratujący życie (patrz wojska niemeickie z IIWW), a nie tylko będzie ów sprzęt umieszczony w różnych miejscach infrastruktury;&lt;br /&gt;
- podczas misji o charakterze paramilitarnym wszelkie rodzaje egzoszkieletów, pancerzy wspomaganych, gearów i innego humanoidalnego badziewia będzie miało co najmniej gniazda do montażu integralnej broni, nie tylko takie które łapie w grabie;&lt;br /&gt;
- podczas misji wojskowej gniazda te będą użyte;&lt;br /&gt;
- wszelkie pojazdy wojskowe lub paramilitarne podczas ww misji będzie miało kokpity ze szkła pancernego;&lt;br /&gt;
- personej wszelkich pojazdów podczas ww misji będzie i tak nosił sprzęt chroniący przed trującym działaniem atmosfery na sobie, a nie będzie go zakładał gdy już do kontaktu z tą atmosferą dojdzie;&lt;br /&gt;
- jeżeli będę projektował sztuczne organizmy dla obcej biosfery będą miały one, jezeli będzie to możliwe, wieksze możliwości niż natywni przedstawiciele biosfery&lt;br /&gt;
i na koniec&lt;br /&gt;
- jak będę dysponował techniką wyjścia i operowania na orbicie, to jak będę chciał zniszczyć miejsca na planecie, to będę w nie napierdalał głazami z orbity, a nie organizował operację powietrznolądową.&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-5195048022845813102?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/5195048022845813102/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=5195048022845813102' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/5195048022845813102'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/5195048022845813102'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2009/12/dlaczego-moja-evil-overlord-list.html' title='Dlaczego moja evil overlord list'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-7667138677417994653</id><published>2009-12-23T13:06:00.003+01:00</published><updated>2009-12-23T13:26:41.731+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='6pJoe'/><title type='text'>armia ma dostać</title><content type='html'>No rewelacja, według Wybiórczej polska &lt;span class="post-title"&gt;armia ma dostać&lt;/span&gt; 2 Predatory: http://wyborcza.pl/1,76842,7393296,Nie_poleci_z_nami_pilot.html .&lt;br /&gt;
Nieco wcześniej nastąpiło to: http://news.cnet.com/8301-1009_3-10417247-83.html a tu jeszcze śmieszniej: http://www.cbsnews.com/blogs/2009/12/17/taking_liberties/entry5988978.shtml?tag=mncol;txt .&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dość ciężko jest mi zrozumieć debila który dopuścił, żeby transmisja wojskowa szła niekryptowana.&lt;br /&gt;
Najfajniejszy jest kawałek: &lt;i&gt;The Air Force became aware of the security vulnerability when copies of Predator video feeds were discovered on a laptop belonging to a Shiite militant late last year, and again in July on other militants' laptops, the Journal reported. The problem, though, is that the drones use proprietary technology created in the early 1990s, and adding encryption would be an expensive task.&lt;/i&gt; i ja się zastanawiam kurwa jak?&lt;br /&gt;
Praktyczna plikacja bullszitu &lt;i&gt;security through obscurity&lt;/i&gt; - jeżeli technologia jest proprietary, to w jaki posrany sposób soft za 30 baksów jest zdolny do przerobienia tego proprietary strumienia video na cokolwiek różnego od szumu? A może taka znowu proprietary nie jest?&lt;br /&gt;
Z drugiej strony - koszty - nie programowałem SSLa ani nie używałem żadnej biblioteki (pewnie jeszcze nie), ale patrzyłem się jak to się robi - kolejna warstwa protokołu, handszejki, transmisja i włala, dla wyższej wygląda to jak proste nawiązywanie połączenia. No chyba że Predatora i Reapera oprogramowali opaleni zewnętrzni konsultanci, wtedy wszystko jest możliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakkolwiek - pozostaje pogratulować polskiej armii nowych zabawek dla każdego.&lt;br /&gt;
Ciekawe czy wpięcie się w kanał sterowania jest drastycznie trudniejsze.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-7667138677417994653?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/7667138677417994653/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=7667138677417994653' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/7667138677417994653'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/7667138677417994653'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2009/12/armia-ma-dostac.html' title='armia ma dostać'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-761037802929242124</id><published>2009-12-21T16:50:00.003+01:00</published><updated>2009-12-21T17:46:25.088+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gamez'/><title type='text'>w niepowalającej cenie</title><content type='html'>W ramach przedświątecznych zakupów przełaziłem obok regału z tanimi grami. W Karfurze, to ważne.&lt;br /&gt;
Już dawno w oko mi wpadła duchowa następczyni IMO najfajniejszego RTSa - Total Annihilation - Supreme Commander &lt;span class="post-title"&gt;w niepowalającej cenie&lt;/span&gt; 24,90, to sobie wziąłem.&lt;br /&gt;
Za kasą odkleiłem cenę z metki, a pod nią była inna.&lt;br /&gt;
19,90.&lt;br /&gt;
Rybie chujki.&lt;br /&gt;
Ale za to mam ładną kolekcjęgier do przejścia - teraz męczę WH40K:Dark Crusade (Orki rzondzom, z bugiem jeszcze bardziej), potem będzie WH40K:Soulstorm, następnie Dawn of War II.&lt;br /&gt;
A potem może sobie kupię jeszcze Rise of Legends, też brzmi interesująco.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-761037802929242124?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/761037802929242124/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=761037802929242124' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/761037802929242124'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/761037802929242124'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2009/12/w-niepowalajacej-cenie.html' title='w niepowalającej cenie'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-1636327496885093534</id><published>2009-12-16T19:49:00.003+01:00</published><updated>2009-12-16T20:01:51.857+01:00</updated><title type='text'>walka z kryzysem</title><content type='html'>Dzisiaj zakumałem że coś co mnie ostatnio lekko zadziwiło to &lt;span class="post-title"&gt;walka z kryzysem&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;
Ostatnio jakoś nie nadążałem z odbieraniem telefonu - mam najpierw wibrę a potem dzwonek, i to, że nie wyrabiałem z galopem z drugiego pokoju było czymś normalnym, po prostu &lt;span style="color: #ffa500"&gt;operator&lt;/span&gt; starannie wyliczył czasy odbierania telefonów które nie zostały odebrane natychmiast i ustawił czas uruchomienia poczty na sekundę przed. Jego zbójeckie prawo, jestem wrednym klientem zostawiającym w jego kasie max dwie seciny rocznie, niech se dorobi, wiem kto dzwoni to będę oddzwaniał.&lt;br /&gt;
Teraz zacząłem mieć problemy z odebraniem telefonu z kieszeni. Jedno wyjaśnienie jest takie, że się starzeję, ale są konkurencyjne. Podczas przebierania kulasami nieszczególnie czuć wibrę, więc uciekały jakieś 3 dzwonki, a potem rozlegał się odgłos. Czas rozlegania się dzwonka uległ drastycznemu skróceniu, krótka konsultacja i robocza hipoteza konkurencyjna do starości jest taka, że poczta głosowa została ordynarnie przestawiona z 5 na 4 dzwonki, żeby ci co napierają kłapali japą a ja żebym oddzwaniał częściej.&lt;br /&gt;
Takiego wała, wyłączyłem. Ciekawe czy &lt;span style="color: #ffa500"&gt;operator&lt;/span&gt; będzie ciął nieodebrane połączenie po takiej samej liczbie dzwonków po której uruchamiał pocztę głosową, to wtedy się pogniewamy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-1636327496885093534?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/1636327496885093534/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=1636327496885093534' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/1636327496885093534'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/1636327496885093534'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2009/12/walka-z-kryzysem.html' title='walka z kryzysem'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-3560981039835345937</id><published>2009-12-13T23:35:00.008+01:00</published><updated>2009-12-16T08:10:04.648+01:00</updated><title type='text'>strona www</title><content type='html'>Przyszedł kolejny impuls do reanimacji trupa - rozpierdalająca do reszty &lt;span class="post-title"&gt;strona www&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;
Jest sobie wydawnictwo które wydaje nawet fajne książki, tylko z dobijającymi poślizgami. Od praktycznie zawsze ich strona www była do dupy, a to działała wolno, a to gówno dało się znaleźć bez kombinowania, potem było nieco lepiej a ostatnio zmienili sobie layout, na taki: &lt;a href="http://mag.com.pl/"&gt;http://mag.com.pl/&lt;/a&gt; (fantastyka, żadne zaskoczenie).&lt;br /&gt;
Podczas czytania niesamowicie wnerwiają mnie wszelkie mrygadełka. Jeżeli korzystam z jakiegoś foruma to animowane smajleje pierwsze idą do adblocka. A tutaj ktoś kreatywnie pokombinował i pierdolnął mrygadło tak, że jak się przewinie ekran to i tak to ścierwo widać.&lt;br /&gt;
Moje gratulacje, czegoś tak pracowcie spierdolonego jeszce nie widziałem.&lt;br /&gt;
W dupie mam co mi wydawnictwo chce zaproponować, to &lt;b&gt;ja&lt;/b&gt; szukam czegoś na stronie wydawnictwa, jak będę chciał przeczytać katalog, to otworzę sobie katalog, aktualności to aktualności i tak dalej, mryganie jest przeciwskuteczne.
Niestety teraz konkurencja weźmie i stwierdzi - zajebisty pomysł, mrygadło widać ochnaście procent dłużej niż jak walnie się je w tradycyjnym miejscu na górze, dzięki temu wszyscy będą w to klikali i kupowali i będziemy bogaci.
Chybaście się na łby pozamieniali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pod Spodem: wyszło że to zwykły głupi animowany gif.&lt;br /&gt;
&lt;span class="code"&gt;|http://mag.com.pl/pliki/*750x100.gif|&lt;/span&gt;&lt;br/&gt;
Ciekawe czy jest wystarczająco generyczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Edit albo Pod Pod Spodem: Mrygadło:&lt;br /&gt;
&lt;img src="http://www.mag.com.pl/pliki/mag-ostrze-750x100.gif" /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-3560981039835345937?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/3560981039835345937/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=3560981039835345937' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/3560981039835345937'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/3560981039835345937'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2009/12/strona-www.html' title='strona www'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-5989971212635674888</id><published>2009-10-31T15:46:00.006+01:00</published><updated>2009-10-31T16:33:00.410+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ladmin'/><title type='text'>copółroczna bitwa</title><content type='html'>Dzisiaj jak zwykle niespodziewanie nastąpiła &lt;span class="post-title"&gt;copółroczna bitwa&lt;/span&gt; z Linuxem.&lt;br /&gt;
Zaczęło się prozaicznie, apt-get update apt-get upgrade (tak było go Debian i tego się będę trzymał).&lt;br /&gt;
Między innymi postanowiły się zupgrejdować jajco i udev, niech mają. Upgrade udeva się zepsuł. Myślałem (tutaj nieszczególnie mogę stwierdzić że dobrze że chociaż w ogóle) że naprawi się sam, i kazałem się zrebootować. Udała się pierwsza część, wyłączenie, druga słabo - nie widział /dev.&lt;br /&gt;
Ambitny (powiedzmy) jestem, więc idea reinstalki jak windy nieszczególnie mi się podobała, więc wygrzebałem laptopa, podłączyłem do cudnego modemu (cudny jest on albo infrastruktura za nim, nieszczególnie mnie obchodzi co konkretnie, za każdym razem jak zmieniam urządzenie za modemem to modem musi zostać zresetowany aby urządzenie dostało dynamicznie IPka, super, Dialog miał statycznego publicznego IP i było git, tylko drogi był i nie miał infrastruktury na nowym mieszkaniu) i googlam.&lt;br /&gt;
Bug Debiana numer &lt;a href="http://bugs.debian.org/cgi-bin/bugreport.cgi?bug=551140"&gt;551140&lt;/a&gt; i kilka innych zrobiły mi leciutko lepiej - nie tylko ja miałem taki problem, ale tylko leciutko, bo odpowiedź że to jest feature a nie bug że tak się dzieje nieszczególnie mi pomogła, a to że reporterzry najwyraźniej wiedzieli co robią, w pdróżnieniu ode mnie pomagało mi wcale.&lt;br /&gt;
Zmamrotałem sporo brzydkich słów, wygrzebałem starą płytkę z której zainstalowałem Debiliana i rescue mode poszło, ideą było downgrade udeva do stable i jajco tak samo, potem jajco w górę i udeva też.&lt;br /&gt;
Super, zbootował się, znalazł filesystem, zamontował, uruchomił shella, apt-get install powiedziało, że udev nie bangla w chroocie. No system pełen niespodzianek. Dalsze googlanie, inni też tak mają jak nie mają kernela 2.6. Uname powiedziało że na płytce i w pamięci jest 2.4, no w sumie co miałoby być na płycie z Debianem Stable sprzed pół roku?&lt;br /&gt;
Poszedłem po całości i po poszukiwaniach wypaliłem iso z Debianem testing, jajko 2.6.30, udev poszedł z testing do stable, jajko ze stable do 2.6.30, (po drodze pomysły że zamontowanie /boot może się przydać, potem że przekładanie dysku do komputera który ma troszeczkę inaczej ustawiony czas spowoduje zaplucie się fsck o montowanie dysku w przyszłości) reboot z dysku i zabanglało, jeszcze udev znowu do testing i komputer znów jest działający.&lt;br /&gt;
I tak się skończyła copółroczna bitwa z Linuxem, ciekawe co będzie następne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mam stable, bo w stable dawno temu nie było programów które miały fajne ficzery, jak Postgres 8.4.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-5989971212635674888?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://cdimage.debian.org/cdimage/daily-builds/daily/arch-latest/i386/iso-cd/' title='copółroczna bitwa'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/5989971212635674888/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=5989971212635674888' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/5989971212635674888'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/5989971212635674888'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2009/10/coporoczna-bitwa.html' title='copółroczna bitwa'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-5133420827965883562</id><published>2009-09-14T19:55:00.005+02:00</published><updated>2009-09-14T19:59:58.388+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='soft'/><title type='text'>niezmiennie mnie wpienia</title><content type='html'>Wrzucę sobie tutaj. Jak sobie instaluję TotalCommandera, to &lt;span class="post-title"&gt;niezmiennie mnie wpienia&lt;/span&gt; że nie widzę zawartości tabów gdy je przełączam, i zawsze muszę szukać gdzie to jest opisane ja zrobić, żeby zawartość była widoczna. Teraz będzie też tutaj:&lt;pre&gt;• Add in &amp;lt;wincmd.ini&gt;:
[Configuration]
…
TabSwitchMode=1 &lt;/pre&gt;
Oryginał podlinkowany.
Nie, nie mam ochoty przebijać się przez dokumentację.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-5133420827965883562?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://www.ghisler.ch/board/viewtopic.php?p=123152' title='niezmiennie mnie wpienia'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/5133420827965883562/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=5133420827965883562' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/5133420827965883562'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/5133420827965883562'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2009/09/niezmiennie-mnie-wpienia.html' title='niezmiennie mnie wpienia'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-6109609713476337201</id><published>2009-09-13T15:32:00.002+02:00</published><updated>2009-09-13T15:38:23.995+02:00</updated><title type='text'>Zombie</title><content type='html'>Ruszę tego trupa. Blog jest martwy, bo nie ma o czym pisać - zmieniłem robotę, głupich rzeczy jest o wiele mniej, ale jakbym nasmarował o tych co są, to by od razu wiadomo było gdzie pracuję. Lubię tam pracować, więc nie napisze, nie jest to anonimowe korpo jakich wiele.

A całe życie dookoła jest takie samo dla wszystkich, durne pomysły typu rozliczanie PITa przez pracodawcę z automatu walą tak samo po wszystkich i nikt nie udaje, że jajako jednostka mam jakikolwiek na to wpływ, więc przestałem się przejmować.

Może jak mnie coś straszliwie trafi, to coś wyskrobię.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-6109609713476337201?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/6109609713476337201/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=6109609713476337201' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/6109609713476337201'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/6109609713476337201'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2009/09/zombie.html' title='Zombie'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-4387012949751403359</id><published>2008-10-03T23:36:00.004+02:00</published><updated>2008-10-04T00:19:02.041+02:00</updated><title type='text'>Go Onet, gazeto</title><content type='html'>Co za plaża.&lt;br /&gt;
Jedna z większych firm od mydła i powidła która się otwiera w Warszawie strasznie mnie chce, już drugi raz jakaś headhunterka do mnie uderza, a ja sobie kupiłem mieszkanie, wziąłem kredyt i nie zamierzam się przeprowadzać, jak już, to za morze na północ.&lt;br /&gt;
Ale to jest jeszcze słabe, zostałem uszczęśliwiony na spamkoncie ankietą z gazety wybiórczej. Tak żenadnie przygotowanej ankiety nie widziałem. Widać coś im nie wychodzi spawnowanie kolejnych płotków, i policyjnych dupelków, więc kombinują. Najpierw zapodali screenshoty z kilka serwisów, najwyraźniej kombinują jak tutaj layout zerżnąć.&lt;br /&gt;
Potem było smieszniej, lista tematów które bym czytał jakbym się doklikał, ogólnie smutek.&lt;br /&gt;
Następnie kazali mi wybierać &lt;a href="http://bi.gazeta.pl/im/9/5721/m5721469.jpg"&gt;obrazek&lt;/a&gt;, który mnie przekona, że wiadomości są aktualne - jak mogą być, skoro są z września?&lt;br /&gt;
I potem (to nogi śmierdzą) miałem se wybrać 3 artykuły które bym przeczytał, tematy były tak pasjonujące jak:
&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Profesor z Harvardu rozwiązał ostatni problem Hiberta&lt;/span&gt; (powiedzmy, ale po wybiórczej nie spodziewałbym się czegokolwiek sensownego)
&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Ostrożnie z kastracją: apb Życiński tonuje zapędy polityków&lt;/span&gt;
&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Dostał medal, bo odmówił przysługi prezydentowi&lt;/span&gt; (tutaj pewnie by było o prezydencie jakiejś spółdzielni mieszkanoiwej i medalu z kartofla, ale żeby zachować spin tytuł musi być głupi)
&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Leworęczni uczniowie lepiej radzą sobie na testach. Dlaczego?&lt;/span&gt; (pewnie dlatego, że to są testy mierzące koordynację lewej ręki?)
&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Przełom? Naukowcom udało się zaobserwować cząstki Higgsa&lt;br /&gt;
Na rosyjskim Dalekim Wschodzie już więcej Chińczyków niż Rosjan&lt;br /&gt;
Polski nożownik grasuje w Holandii, trzy osoby ranne&lt;br /&gt;
Robert Mugabe ucieka z kraju do Chin. Chce azylu?&lt;br /&gt;
Szariat w Wielkiej Brytanii: 78 proc. badanych jest przeciw&lt;br /&gt;
Polscy archeolodzy w Egipcie znaleźli grobowiec Herhora&lt;br /&gt;
Festiwal w Gdyni: niespodziewanie Złote Lwy dla "Małej Moskwy"&lt;br /&gt;
Bolące plecy, czyli co zrobić, kiedy cię połamało&lt;br /&gt;
Nowa nadzieja dla cukrzyków&lt;/span&gt; (czyżby kolejna wersja Gwiezdnych Wojen?)&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Dzieci późnych ojców częściej cierpią na manię i depresję&lt;br /&gt;
Czy wodór może stać się paliwem przyszłości?&lt;br /&gt;
Erotyczne zabawki wykorzystują technologię NASA&lt;br /&gt;
Prom Atlantis przygotowuje się do startu&lt;/span&gt; (szczególnie jeżeli te dwa ostatnie są ze sobą jakoś skorelowane)&lt;br /&gt;
Kolejnym tematem było:&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Zaznacz, których wiadomości według Ciebie NIE MOŻE ZABRAKNĄĆ w wiarygodnym opiniotwórczym serwisie informacyjnym w internecie?&lt;br /&gt;
Znaleziono największy na świecie diament kulisty&lt;br /&gt;
Kuba Wojewódzki trafi przed sąd za wybicie szyby w aucie&lt;br /&gt;
W Egipcie porwano kilkunastu turystów&lt;br /&gt;
Miss Polonia 2008: najpiękniejsza Angelika Jakubowska&lt;br /&gt;
Balcerowicz o kryzysie: Prywatne banki niewinne&lt;br /&gt;
Kręcić każdy może: Lekcja filmowania komórką.&lt;br /&gt;
Przeciętny Brytyjczyk spędza 14 lat przed telewizorem!&lt;br /&gt;
Jak rozpoznać, czy twoje dziecko jest narkomanem?&lt;br /&gt;
Amerykańsko-brytyjska awantura o piosenkę dla Bonda&lt;br /&gt;
Lekarz radzi: Co najzdrowiej jeść jesienią?&lt;br /&gt;
88-latek zaatakował kierowcę autobusu, bo ten zbyt wolno jechał&lt;br /&gt;
Jak się ubezpieczyć od trąby powietrznej&lt;br /&gt;
Sylwia Gruchała odpadła z "Tańca z gwiazdami"&lt;br /&gt;
Skandal w Anglii: sędzia uznał gola, którego nie było&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;
No jak myślicie, co zaznaczyłem? Nic, mam w dupie te tematy z góry na dół, no, możę bym sobie o Balcerowiczu poczytał, jakbym się nudził, ale bez przebierania nogami.&lt;br /&gt;
Niestety marketoidowi który projektował ankietę nie przyszło do pustej pały że ktoś kto nie jest targetem opiniotwórczego portalu będzie wypełniał taką ankietę. No to zaznaczyłem wszystkie.&lt;br /&gt;
A potem to samo, tylko NIE POWINNO BYĆ. Też wszystkie, niech kombinują. Oczywiście ankieta łyknęła bez zająknięcia, pewnie potem mnie system sprawdzający odwali.&lt;br /&gt;
Niestety, co kolejne pytanie to bardziej debilne:
&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Które z poniższych rzeczy podnoszą jakość serwisów informacyjnych, z których chętnie korzystasz?&lt;br /&gt;
Możliwość komentowania opublikowanych artykułów i przeczytania komentarzy innych&lt;/span&gt; (&lt;i&gt;jesteś głupi jak komentarz na onecie&lt;/i&gt; nie wzięło się znikąd)&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Dźwięki (nagrania wypowiedzi, materiały radiowe)&lt;/i&gt; tak tak tak, z brakiem możliwości wyłączenia&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Możliwość oceniania danej informacji w skali np. 1-5&lt;/i&gt; jedyne sensowne, na isohunt jakoś się sprawdza&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Materiały video&lt;br /&gt;
Mapy Interaktywne&lt;br /&gt;
animacje&lt;br /&gt;
Infografiki&lt;br /&gt;
Boksy z tekstami najchętniej czytanymi/komentowanymi przez innych użytkowników
Inne rzeczy (jakie?)&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;
W ramach pracy zaznaczyłem wszystko tylko nie punktowanie, w przypadku wybiórczej skala powinna się zaczynać gdzieś koło -50 i być do powiedzmy z rozmachem 10.&lt;br /&gt;
Następnie pogłębili poziom:&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Zaznacz, jakie treści tworzone przez użytkowników mają prawo znajdować się w wiarygodnym opiniotwórczym serwisie informacyjnym w internecie?&lt;br /&gt;
Zweryfikowane wiadomości nadsyłane przez użytkowników&lt;br /&gt;
Najciekawsze listy do redakcji&lt;br /&gt;
Blogi na temat konkretnych wydarzeń (np. wybory, wojna)&lt;br /&gt;
Niezweryfikowane wiadomości nadsyłane przez użytkowników&lt;br /&gt;
Wpisy z najlepszych blogów o nauce&lt;br /&gt;
Najciekawsze wypowiedzi dnia z forum dyskusyjnego&lt;br /&gt;
Wpisy z najlepszych blogów o kulturze&lt;br /&gt;
Wpisy z blogów pisanych przez dziennikarzy&lt;br /&gt;
W wiarygodnym opiniotwórczym serwisie informacyjnym nie powinno być żadnych treści tworzonych przez użytkowników&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;
No cóż, im więcej treści podpierdolą na mocy EULA których nikt nie czyta tym lepiej, niech mają większy udział userów.&lt;br /&gt;
Kolejne pytanie było jak bardzo nazwisko wpływa na wiarygodność, ze zdjęciem czy bez. Tak samo. Wcale. Jakoś obowiązującą wykładnią jest na przykład w dziedzinie kredytów robić dokładnie odwrotnie niż piszą - promują kredyty złotówkowe, brać w walucie, sugerują inwestycje w akcje - usiąś ćsobie na palcach i przeczekać.&lt;br /&gt;
Jedyne co mi pozostaje to &lt;span class="post-title"&gt;Go Onet, gazeto&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-4387012949751403359?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/4387012949751403359/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=4387012949751403359' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/4387012949751403359'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/4387012949751403359'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2008/10/go-onet-gazeto.html' title='Go Onet, gazeto'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-3562047641849808514</id><published>2008-07-03T10:14:00.004+02:00</published><updated>2008-07-12T19:35:49.033+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='work'/><title type='text'>o nowym wyjeździe</title><content type='html'>Nie będzie o listach ale &lt;span class="post-title"&gt;o nowym wyjeździe&lt;/span&gt;. Kopnął mnie zaszczyt możliwości współudziału w tworzeniu wiekopomnego dzieła którym jest oprogramowanie wspólne dla wszystkich projektów i z tej okazji zostałem wydelegowany tam gdzie słońce dochodzi świeci przez większą część doby (o 23:30 było jeszcze jasno, ściemniło się koło północy). Razem z dwoma innymi kolegami, których kopnęły inne zaszczyty.&lt;br /&gt;
Jak już wyraziłem swoje zdanie że wcale nie chcę jechać, co prawda nie posunę się do aktywnego sabotowania wyjazdu ale kibicuję każdej trudności, to zadałem pytanie jakie laptopty weźmiemy.&lt;br /&gt;
Po powrocie z poprzedniej delegacji nasze laptopy na których pracowaliśmy zostały nam odebrane, zaorane i przekazane innemu zespołowi, który bujnął się w inną część globu i jeszcze nie wrócił. Dałem pomysł racjonalizatorski, że może zamiast wymieniać desktopy kupiliby nam lapki, ale nie, bo zabieralibyśmy laptopy do domu. Niby kurwa po co, skoro w domu mam własnego, a jakbym miał roboczego to ktoś jeszcze by chciał żebym może pracował albo co. Ogólnie nie kupili. Pomysł zeby przypiąć go kensingtonem do biurka też znalazł poklasku.&lt;br /&gt;
No to na 3 dni przed wyjazdem delegacja poszła do sklepu, na 2 dni przed wróciła z 3 sztukami Lenovo R61, ciężka krowa wielkości płytki chodnikowej, z zainstalowanym ś&lt;b&gt;wista&lt;/b&gt;jącymi windowsami.&lt;br /&gt;
No to w dzień wyjazdu (lot po 20) była wymiana systemy i instalacja kupy potrzebnego oprogramowania, ubaw po pachy, szczególnie ze sterownikami firmowymi, potem poszedłem do domu, spakowałem się i na lotnisko.&lt;br /&gt;
Na lotnisku ludzi w 3 dupy, zawsze jak tam jestem ogarnia mnie żałość i widzę numerki 2 0 1 i 2, stanąłem w kolejce do odprawy, pan który mnie odprawiał (i kolegów) powiedział że za bagaż musimy zapłacić dodatkowo, 12 euro, spoko, na szczęście miałem nieco gotówki jeszcze, tylko gdzie, tam, poszedłem z karteczką, koledzy za mną, zapłaciliśmy i wtedy zadałem nieszczęsne pytanie&lt;br /&gt;
- A potwierdzenie zapłaty?&lt;br /&gt;
- Tutaj.&lt;br /&gt;
- Ale to mi pan zabierze.&lt;br /&gt;
- Tak.&lt;br /&gt;
- Ale ja potrzebuję dla pracodawcy żeby rozliczyć się z kosztów.&lt;br /&gt;
- Aha.&lt;br /&gt;
- Koledzy też.&lt;br /&gt;
Za ladą zaczęła się krzątanina która objęła cały obecny tam personel w liczbie 3, i po kilku (może nastu) minutach otrzymaliśmy potwierdzenia i 4 pln reszty, bo zmienił się kurs walut, mój ostatni komentarz chyba nam nie przysporzył przyjaciół - chyba odkąd tu stoimy.&lt;br /&gt;
Poszliśmy, wczekinowaliśmy się, lecieliśmy, wyszliśmy, jasno było, odebraliśmy lekko zmaltretowane bagaże, poszliśmy na expres (zajebisty), dojechaliśmy do głównej stacji, wzięliśmy taxi, dojechaliśmy do budynku w którym miały być nasze mieszkania służbowe.&lt;br /&gt;
O tej 1 w nocy trochę nam zajęło rozpracowanie schematu numeracji - mieszkanie ma numer 5101 - okazuje się że 5 i 0 są irrelewantne, mało brakowało a byśmy zaatakowali cudze mieszkanie, i w końcu trafiliśmy.&lt;br /&gt;
Moje podejrzenia, że będzie troszeczkę podobnie do poprzedniej delegacji okazały się w miarę trafne - syf i burdel, zrobiła się 2 w nocy więc nie chciało nam się szukać pozostałych 2 mieszkań, zwaliliśmy się do spania w tym jednym. Tutaj zajebiste podziękowania dla dziewczyn z biura, które dały bezcenną radę o wzięciu śpiworów i przejściu na full survival mode.&lt;br /&gt;
W informacji o mieszkaniu zapomniano o jednym niewielkim szczególe - pięciometrowym kafarze który wpierdala słupy w grunt od samiusieńkiego rana.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-3562047641849808514?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/3562047641849808514/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=3562047641849808514' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/3562047641849808514'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/3562047641849808514'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2008/07/o-nowym-wyjedzie.html' title='o nowym wyjeździe'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-7286215841799172154</id><published>2008-05-31T16:54:00.004+02:00</published><updated>2008-05-31T17:09:38.017+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gamez'/><title type='text'>biją mnie</title><content type='html'>Dłuugo nic nie było, bo i nieszczególnie było o czym. Projekt się toczy (i to nie po równi pochyłej), durnych rzeczy nie więcej niż zwykle, książki się ukazują...
&lt;span style="font-style:italic;"&gt;"Wojna starego człowieka"&lt;/span&gt; to wbrew tekstowi reklamującemu nie jest &lt;span style="font-style:italic;"&gt;"Wieczna wojna" z lepszym seksem&lt;/span&gt; tylko takie sobie czytadło i z tego na ile znam starszych ludzi to z kompletnie niewiarygodnymi psychologicznie bohaterami, potem w dwa dni poległa "Walka z wrogiem" Elizabeth Moon - nieduży spadek formy, ale i tak stany wyższe. &lt;span style="font-style:italic;"&gt;"Lód"&lt;/span&gt; dalej leży i czeka na nastrój.&lt;br /&gt;
Gry się same nie przejdą - męczę &lt;span style="font-style:italic;"&gt;"WH40K DoW: Dark Crusade"&lt;/span&gt;, no i jest jeszcze Travian.&lt;br /&gt;
Taka germańska gierka przez www, silnie zajaksowana. Na potrzeby kilku skryptów ruszyłem XPath, AJAX - fajne zabawki, ale do rzeczy - gram od ponad 2 miechów na serwerze com i 2 polskich, różnica jest drastyczna. Moi rodacy to są pojebani zakompleksieni psychopaci. (Niby żadna nowość, ale jednak.)&lt;br /&gt;
W gierce można kraść surowce innym graczom. Na serwerze com - ogólnoświatowym, po angielsku, do rzadkości należy zniszczenie gracza który nie daje sobie ukraść surowców, albo je schowa, albo obroni. Na polskich - wprost przeciwnie - nie dasz się okraść, to wannabe złodziej z zemsty przyjdzie i zniszczy, tylko po to, żeby być lepszym w statystykach niszczenia.&lt;br /&gt;
Oczywiście wygranie gry polega na czymś zupełnie innym ale zajmuje kilka miesięcy do roku, zależnie od fantazji adminów serwera.&lt;br /&gt;
No i jak łatwo się domyśleć &lt;span class="post-title"&gt;biją mnie&lt;/span&gt;. W sumie to lepiej że dresy realizują się przed komputerem niż na osiedlu, tak sobie będę racjonalizował.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-7286215841799172154?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/7286215841799172154/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=7286215841799172154' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/7286215841799172154'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/7286215841799172154'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2008/05/bij-mnie.html' title='biją mnie'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-1974829492134907627</id><published>2008-05-12T22:46:00.002+02:00</published><updated>2008-05-12T22:50:29.371+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='work'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='soft'/><title type='text'>Długo nic</title><content type='html'>&lt;span class="post-title"&gt;Długo nic&lt;/span&gt; nie było, a właściwie były różne rzeczy - lista intruzyjna jako podstawowy kontener, przerzucanie półmegowymi klockami pamięci w kodzie na urządzonku które może mieć kilka mega w porywach i takie tam rzeczy można przełknąć.&lt;br /&gt;
Ale kurwa wyścig w jednowątkowej aplikacji to trzeba nieźle wyorać.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-1974829492134907627?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/1974829492134907627/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=1974829492134907627' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/1974829492134907627'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/1974829492134907627'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2008/05/dugo-nic.html' title='Długo nic'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-1265307957149017284</id><published>2008-04-26T07:20:00.004+02:00</published><updated>2008-04-26T07:42:46.306+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='6pJoe'/><title type='text'>z szopami</title><content type='html'>Nie tak dawno obrechtałem felieton na wybiórczej na temat &lt;a href="http://plantacja.blogspot.com/2008/04/robak-rodzaj-kleszcza.html"&gt;Obrzeżka&lt;/a&gt;, a &lt;a href="http://www.gazetawyborcza.pl/1,75476,5153493.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt; znowu jest coś o genetyce - "Tyranozaur to król kur". Akurat sama sytuacja Tyranozaura mnie nie dziwi ani nie ekscytuje, to pojawiło się piękne zdanie na temat testów pokrewności genetycznej: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Przykładem może być panda wielka, która wcale nie jest najbliżej spokrewniona z misiami, ale &lt;span class="post-title"&gt;z szopami&lt;/span&gt;. &lt;/span&gt; Pod (a właściwie nad) felietonem podpisana jest niejaka Margit Kossobudzka.&lt;br /&gt;
No to ja nie wiem jak dożyłem do tej pory. Odkąd byłem mały, zawsze wydawało mi się, że Panda Wielka to jednak niedźwiedź, a nie szop, a ci co twierdzili, że jednak szop to są w mylnym błędzie. Ale wszystkie podręczniki podawały, że mimo niedźwiedziowatego wyglądu Panda Wielka jest szopowata. Potem była szopka w telewizorni, że jednak nie szopowata tylko niedźwiedziowata, a na Wiki to jest napisane że nawet wiadomo który niedźwidź jest jej najbliższym krewnym - andyjski Niedźwiedź Okularowy, na podstawie badań genetycznych.&lt;br /&gt;
A tutaj okazuje się, że jednak nie, Panda genetycznie jest zbliżona do szopów, na podstawie badań. Znowu??&lt;br /&gt;
Pomimo tego, że na Wiki może pisać każdy, a do wybiórczej nie, to ja jednak chyba uwierzę Wiki. I róznym oficjalnym stronom ogrodów zoologicznych, które twierdzą, że jednak &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Ursidae&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;
Żeby nie było, że ta felietonistka coś tylko przetłumaczyła - w dorzucie link do National Geographic na temat badań, nie ma nic o Pandach.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-1265307957149017284?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://news.nationalgeographic.com/news/2007/04/070412-dino-tissues.html' title='z szopami'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/1265307957149017284/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=1265307957149017284' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/1265307957149017284'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/1265307957149017284'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2008/04/z-szopami.html' title='z szopami'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-6080004951065936836</id><published>2008-04-19T10:00:00.004+02:00</published><updated>2008-04-19T10:17:38.324+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='work'/><title type='text'>A jak nie to co?</title><content type='html'>Wróciłem z wygnania, końcówka była dość mordercza, to nic nie pisałem.&lt;br /&gt;
W końcu wyszło, że to co żółci ode mnie chcą to tak nie do końca działa w ich bibliotekach i muszę porzeźbić. Spoko, można to robić i w Polsce.&lt;br /&gt;
Usiadłem i rzeźbiłem i po 14 godzinach zadziałało raz, co oznaczało, że będzie działać. Rzeźbiłem, bo miałem motywację - poznałem odpowiedź na jedyne potrzebne pytanie "&lt;span class="post-title"&gt;A jak nie, to co?&lt;/span&gt;".&lt;br /&gt;
Przy śniadaniu usłyszałem, że nasi zajebiści azjatyccy sejlsi w końcu załatwili &lt;a href="http://plantacja.blogspot.com/2008/04/pieczarki.html"&gt;urządzonka&lt;/a&gt;, te których nie udawało się załatwić od paru miesięcy (było nas 7, mieliśmy 3 urządzonka i 2 ładowarki, zajebisty sprzęt na onsajt support).&lt;br /&gt;
To była ta dobra wiadomość, zła i ta wyrabiająca motywację była taka, że z powodu niedziałania, jak tylko się skończy impreza w Germanii mam bujać się znowu do Azji. Sugestie, że kierownik robi sobie jaja zostały bardzo szybko rozwiane, a mi motywacja wzrosła niepomiernie, bo mam podatki do zapłacenia (w sumie to jakieś waciki zwrotu, nie wiem jak to możliwe) oraz mieszkanie do kupienia, teraz już ostatecznie.&lt;br /&gt;
A najśmieszniejsze jest to, że w Azji tam gdzie miałem lecieć nie ma tej funkcjonalności która nie działała i którą miałbym robić. I miło się dowiedzieć, jak bardzo człowiek jest ceniony - 10 urządzonek, w tym 4 krapowate.&lt;br /&gt;
Jako miły akcent będzie o mBanku - próbowaliśmy płacić za hotel, nie udało się, wyszła teoria o limicie na kartach. Minutę po mojej nieudanej transakcji zadzwonił mi telefon i pani z banku powiedziała, że dzwoni w sprawie transakcji za granicą która się nie udała i co mogę zrobić jak mi zależy, żeby się jednak udała. Zajebisty czas reakcji i fajna organizacja :).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-6080004951065936836?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/6080004951065936836/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=6080004951065936836' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/6080004951065936836'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/6080004951065936836'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2008/04/jak-nie-to-co.html' title='A jak nie to co?'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-4079928615821441980</id><published>2008-04-13T09:23:00.006+02:00</published><updated>2008-04-19T10:00:26.842+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='6pJoe'/><title type='text'>Robak rodzaj kleszcza</title><content type='html'>Masakra. Kiedyś próbowałem flejmować na forum wybiórczej jak jakaś gwiazda dziennikarstwa napisała że Panda Wielka jest szopowatym. Słabo wyszło bo młotki się nie upierały, a za to ja się dowiedziałem, że według najnowszych wtedy danych Panda Mała (Czerwona) ma bliżej do łasicowatych niż szopowatych.&lt;br /&gt;
Ale dzisiaj niejaka Małgorzata Goślińska &lt;a href="http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,5113053.html"&gt;przebiła&lt;/a&gt; wszystko co widziałem do tej pory w GW:
&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Robaki przeniosły się już do budynku od ulicy [...] Obrzeżek to rodzaj kleszcza.[...] Pierwsze odkryte dla nauki siedlisko obrzeżka znajduje się w wieży Kościoła Mariackiego w Krakowie. Atakował hejnalistów. Gdy robakowi brakuje gołębi, przerzuca się na człowieka. [...] Pierwsze odkryte dla nauki siedlisko obrzeżka znajduje się w wieży Kościoła Mariackiego w Krakowie. Atakował hejnalistów. Gdy robakowi brakuje gołębi, przerzuca się na człowieka.&lt;/span&gt;
To w końcu ten obrzeżek to kurwa co? &lt;span class="post-title"&gt;Robak rodzaj kleszcza&lt;/span&gt;? Czy ta kobieta która to wyprodukowała miała jakąś śladową edukację i coś jej zostało? Rozumiem - baba mogła nie lubić matematyki i fizyki i jest (c)humanistką, ale żeby aż tak? W gazecie? Tam też ci bardziej kompetentni pojechali na zmywak?&lt;br /&gt;
Fajnie że mogłem napisać o czymś innym niż zapierdalanie dwucyfrową liczbę godzin na dobę, bo żółtemu się nie podobało że on musiał siedzieć a my nie.&lt;br /&gt;
A to że kutasińscy najpierw stwierdzają, że chcą jakąś funkcjonalność, a potem się okazuje, że biblioteka która ma zapewniać komponenty do tej funkcjonalności przypadkiem ich nie zawiera, przykład jest mało referencyjny a dokumentacja nie istnieje, oraz następna biblioteka która ponoć ma zawierać komponenty nie działa dokładnie tak jak poprzednia to inna sprawa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-4079928615821441980?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://pl.wikipedia.org/wiki/Obrze%C5%BCek_polski' title='Robak rodzaj kleszcza'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/4079928615821441980/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=4079928615821441980' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/4079928615821441980'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/4079928615821441980'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2008/04/robak-rodzaj-kleszcza.html' title='Robak rodzaj kleszcza'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-8312145756443610219</id><published>2008-04-07T23:17:00.005+02:00</published><updated>2008-04-07T23:27:48.295+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='work'/><title type='text'>Kubala</title><content type='html'>Oprócz &lt;a href="http://plantacja.blogspot.com/2008/04/pieczarki.html"&gt;przebystrej dwójki&lt;/a&gt; krzaczastojezycznych ichny zespół liczy jeszcze kilka osób.&lt;br /&gt;
Na przykład jednego kolegę, do którego z górą miesiąc temu zwracaliśmy się z problemem, że w sytuacji S prawdopodobnie musimy wywołać funkcję F aby zrobić rzecz R, bo tak wynika z nazwy tej funkcji, ale jak to zrobimy, to urządzonko się wywala. Od tego czasu nie było odpowiedzi. Do wczoraj, kiedy to wylądował błąd od klienta klienta, czyli ważny, że w sytuacji S urządzonko nie robi rzeczy R.&lt;br /&gt;
Można się było tego spodziewać, tylko jest jeden mały szczegół - błąd ów został zgłoszony przez tego samego kolegę do którego miesiąc temu zwracaliśmy się właśnie w tej sprawie, czyli jest w tym temacie jak na nich kompetentny. Na potrzeby niniejszej historyjki nazwijmy go Kubala.&lt;br /&gt;
No wiec kto zgłosił błąd? Kubala. I kto go naprawi? &lt;span class="post-title"&gt;Kubala&lt;/span&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-8312145756443610219?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/8312145756443610219/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=8312145756443610219' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/8312145756443610219'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/8312145756443610219'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2008/04/kubala.html' title='Kubala'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-4982365149094762206</id><published>2008-04-06T19:32:00.007+02:00</published><updated>2008-04-06T20:25:19.912+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='work'/><title type='text'>pieczarki</title><content type='html'>Skośnoocy mówiący i piszący krzakami &lt;span class="post-title"&gt;pracownicy klienta&lt;/span&gt; przeszli samych siebie.&lt;br /&gt;
Robimy soft na urządzonko, takie małe gówno, nie wiadomo dlaczego piąty model z kolei (wystarczyłyby trzy - jeden żebyśmy się zapoznali, jeden podobny do docelowego i docelowy), pewnie dlatego, żeby było trudniej i bardziej upierdliwie, na przykład z przełączaniem się pomiędzy bibliotekami.&lt;br /&gt;
Bo te urzadzonka to mają działać na wspólnej platformie sprzętowej, takiej samej dla wszystkich. Takiej samej z dokładnością do drobnych detali, których znajdowanie opisane jest &lt;a href="http://plantacja.blogspot.com/2008/03/czy-te-oczy-mog-kama.html"&gt;tu&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;
Kilka miesięcy temu dostaliśmy najnowszy model urządzonka, brzydki jak kupa, pełen odstających blach, krzywdę można sobie nim zrobić. Żeby było śmieszniej, ten model urządzonka miał słabsze parametry i ogólnie był gorszy od poprzedniego, ok, twardzi jesteśmy, napieramy.&lt;br /&gt;
Kilka dni temu przychodzi jedna krzaczasta w mowie i piśmie i przynosi nam urządzonko mówiąc &lt;span style="font-style:italic;"&gt;kraśi&lt;/span&gt;, co znaczy, że soft się wypierdolił. Patrzymy , a ona trzyma coś, co, owszem, przypomina te urządzonka które mamy, ale jest dopracowane, ma poprawioną kolorystykę, nie ma odstających części, takie które ostatecznie nawet moglibyśmy kupić. No dobra, &lt;span style="font-style:italic;"&gt;kraśi&lt;/span&gt;, więc wzięliśmy się do roboty - analiza, dostaliśmy urządzonko do testów. Fajnie.&lt;br /&gt;
Potem jeszcze przesłuchaliśmy krzaczastych i wydębiliśmy, że mają inne biblioteki do urządzonka niż te, które dali nam (oczywiście nic nie zmieniali) ora testują na buildach sprzed tygodnia. Oficjalny powód że mają inne urządzonko i biblioteki- bo jak się zaczniemy przestawiać, to stracimy czas. No jak nam dadzą te biblioteki dzień przed końcem projektu to nie stracimy? Po dalszym naparciu mamy dostać te biblioteki, za jakiś czas. Kul. Oficjalnego powodu testowania na buildach sprzed tygodnia nie poznaliśmy.&lt;br /&gt;
Kilka godzin minęło, przychodzi krzaczasta i mówi, że oni nie mogą nam dać więcej tych starych urządzonek. ???. Starych? To coś co nie wygląda jak kupa jest starsze od tego ścierwa z odstającymi blachami? To my chcemy te stare, działają lepiej.&lt;br /&gt;
W czasie tech miniętych kilku godzin nasz p.o. dowódcy napisał do szefa krzaczastej żeby dostać więcej tych urządzonek, i oberkrzaczasty odpisał że ok, tylko nie teraz, bo muszą je dopiero zrobić, ale słowem się nie zająknął, że to są starsze egzemplarze urządzonka.&lt;br /&gt;
Oficjalnie uwierzyliśmy w te nowe-stare urządzonka.&lt;br /&gt;
Krzaczasta poszła, zabrała nam to pierwsze które nam dała a zostawiła dwa inne. Kolega poszedł za nią, bo coś jeszcze od niej chciał i co? Na nalepeczce która była przyklejona do urządzonka krzaczaści długopisem poprawiali numerki, aby były zgodne z wersją starości urządzonka którą nam zapodała.&lt;br /&gt;
W ramach programowania mamy trochę tajnych magicznych kodów do urządzonka, to po wklepaniu i pogrzebaniu wyszło, że na dwoje babka wróżyła, bo jedna data była wyraźnie późniejsza niż analogiczna z naszego, ale operacja do której ta data się odnosiła mogła zostać powtórzona.&lt;br /&gt;
A potem kolega zabrał urządzonka do Polski i jedno tam rozkręcił. Na płytce drukowanej były napisy, które dość jednoznacznie stwierdzały, że jesteśmy traktowani przez krzaczastych jak &lt;span class="post-title"&gt;pieczarki&lt;/span&gt; - trzymani w ciemnościach i karmieni gównem - data na płytce była o miesiąc późniejsza niż na płytkach z naszych urządzonek.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-4982365149094762206?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/4982365149094762206/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=4982365149094762206' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/4982365149094762206'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/4982365149094762206'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2008/04/pieczarki.html' title='pieczarki'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-8865290162347981146</id><published>2008-03-31T23:08:00.004+02:00</published><updated>2008-03-31T23:15:45.466+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='work'/><title type='text'>przypadkiem</title><content type='html'>Dzisiaj nasi azjatyccy kontraktorzy &lt;span class="post-title"&gt;przypadkiem&lt;/span&gt; trafili na buga, o którym wiedzieliśmy od tygodnia, sam go znalazłem i sprezentowałem koledze.&lt;br /&gt;
Kolega miał strasznie dużo opanowania gdy prezentowano mu ten błąd, poważnie pokiwał głową i powiedział, że się tym zajmiemy.&lt;br /&gt;
I tak długo nam się udawało pozostać niewykrytym, inne pierdoły ich zajmują bardziej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-8865290162347981146?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/8865290162347981146/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=8865290162347981146' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/8865290162347981146'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/8865290162347981146'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2008/03/przypadkiem.html' title='przypadkiem'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-2216257284998667108</id><published>2008-03-29T11:39:00.004+01:00</published><updated>2008-03-29T12:28:38.021+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='soft'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='korpo'/><title type='text'>nowy antywirus</title><content type='html'>We firmie został wprowadzony &lt;span class="post-title"&gt;nowy antywirus&lt;/span&gt;, jakby stary był jakoś koszmarnie zwalony (jakoś nie zauważyłem, największą jego upierdliwością były wyskakujące okienka "Przerywasz skanowanie, na pewno?" i potem "Przerwałeś skanowanie", chyba wiem co robię, nie?). Ale mądre głowy wymyśliły, że będzie nowy, lepszy.&lt;br /&gt;
No i zrobili. Instalacja po intranecie z bata, bacik odinstalował starego antywira, zainstalował nowego, wszystko pięknie i cacy.&lt;br /&gt;
Dla tych w intranecie. Ci z dostępem zdalnym mają jazdę - coś jak zmiana prezerwatywy w trakcie stosunku - łączą się do netu i antywir ma bronić, teraz VPN, intranet, bat, odinstalować starego, zainstalować nowego, cały czas będąc podłączonym do netu.&lt;br /&gt;
Kazali, zrobiłem. Koledzy też.&lt;br /&gt;
I no albo trzy laptopy zjebały się w tym samym czasie, albo coś z tym nowiuteńkim softem było bardzo daleko od OK - poczta - freeze, to - freeze, tamto - freeze, wifi - reset co godzinę itp ciekawostki.&lt;br /&gt;
W sumie to chyba nie byliśmy jedynymi którzy mieli problemy, ale nas to nie ruszyło, siedzimy &lt;a href="http://plantacja.blogspot.com/2008/03/na-zesaniu.html"&gt;po pachy w gównie&lt;/a&gt;, więc dodatkowe kilka centymetrów nas tylko wkurwiło. Ktoś inny musiał iść się poskarżyć i wylądował mail, że mamy wyłączyć ochronę antywirusową. Bardzo inteligentnie - wywalić starego antywira, zainstalować nowego i go wyłączyć. Kazali, zrobiłem.&lt;br /&gt;
Czas jakiś później przyszedł następny mail, że mamy se przeinstalować. Następny stosunek przerywany.&lt;br /&gt;
Kazali, przeinstalowałem. Krapowatość sieci w hotelu spowodowała, że ta instalka trwała godzinę, bezpieczeństwo na maksa.&lt;br /&gt;
Wielkiej poprawy nie zauważyłem, a Wireshark to mi przestał działać przypadkiem.&lt;br /&gt;
Poczytałem sobie autopromocję tego antywirusa: &lt;span class="post-en" style="font-style:italic;"&gt;Antivirus nie powoduje spowolnienia pracy komputera, umożliwiając nie tylko bezpieczną, ale i komfortową pracę, także na starszych i słabszych komputerach.&lt;/span&gt; chyba oznacza, że mój lenovo X60s jest tak suboptymalny jak to tylko możliwe, że akurat ten egzemplarz jest krpowaty to wiedziałem, ale zeby aż tak, to zaskoczenie.&lt;br /&gt;
Ciekawe jak te mądre głowy, co wymyśliły przesiadkę testowały to cudo na które się przesiedliśmy, i jak to się skończy.&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-2216257284998667108?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://www.eset.pl/nod32/produkty/nod32-dla-windows.html' title='nowy antywirus'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/2216257284998667108/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=2216257284998667108' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/2216257284998667108'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/2216257284998667108'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2008/03/nowy-antywirus.html' title='nowy antywirus'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-3079844943590592805</id><published>2008-03-26T21:35:00.003+01:00</published><updated>2008-03-26T21:45:33.370+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='work'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='soft'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='korpo'/><title type='text'>na zesłaniu</title><content type='html'>No i jestem &lt;span class="post-title"&gt;na zesłaniu&lt;/span&gt;.
Azjatyccy klienci zażyczyli sobie przyjazdu zespołu do ich germańskiej lokacji.&lt;br /&gt;
Lokacja wygląda że proszę siadać, w budynku odrapane ściany, w kiblu nasuwa jak w dworcowym, sale są dwudziestoosobowe w których siedzi mieszanina z całego świata, głównie żółci i śniadzi (którzy podobno pachną tak a nie inaczej z powodu przypraw które wrzucają do swojego jedzenia) i testują jakieś głosne urządzenia. W dodatku w salach syf z malarią, jestem w stanie zrozumieć pourywane żaluzje pionowe, kontenery z wodą mineralną, ale rolki i krzesła tapicerowane ze śladami nietrafionego bukake wymykają się pojmowaniu.&lt;br /&gt;
Do tego model pracy w którym nie liczą się efekty a dupogodziny i po prostu pełnia szczęścia.&lt;br /&gt;
Co może pomóc w rozwiązaniu tajemnicy białawej plamy na wysokości twarzy przeciętnego azjaty - w końcu cóż robić w 20 godzinie pracy?&lt;br /&gt;
A, jeszcze problem z korporate IT sekjurity - zewnętrzny host wystawiający ssh na 443 i soft zwany &lt;a href="http://proxytunnel.sourceforge.net/"&gt;proxytunnel&lt;/a&gt; twoim przyjacielem, ale tutaj nie pilnują tak &lt;a href="http://plantacja.blogspot.com/2008/02/korporate-sekjuruty.html"&gt;jak w Azji&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-3079844943590592805?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/3079844943590592805/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=3079844943590592805' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/3079844943590592805'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/3079844943590592805'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2008/03/na-zesaniu.html' title='na zesłaniu'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-8377992427785006238</id><published>2008-03-23T19:13:00.003+01:00</published><updated>2008-03-23T19:28:51.727+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gamez'/><title type='text'>się nagrałem</title><content type='html'>No i &lt;span class="post-title"&gt;się nagrałem&lt;/span&gt; - WH40K:DoW:Winter Assault się skończyło. 2 kampanie, złych i mniej złych, czyli odpowiednio Chaosu i Orków oraz Ludzi i Eldarów.&lt;br /&gt;
Każda kampania składała się z 5 misji, a tak na prawdę z 6 - 4 misje gdzie kontrolowało się obie siły i piąta gdzie strona którą się kontrolowało zależała od wyniku czwartej. Tylko czwartą misję przeszedłem każdą rasą osobno (w kampani złych trzeba było na początku odstawić chwilową współpracę).&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Gwardia Imperialna&lt;/b&gt; - takie US Army z elementami NKWD, siła ognia, siła ognia, siła ognia, zobaczymy jak będzie w kampanii w &lt;a href="http://plantacja.blogspot.com/2008/03/wyldoway.html"&gt;Dark Crusade&lt;/a&gt;. Przedostatnia misja upierdliwa, ostatnia taka średnia. Tylko wydaje mi się, że u IG Monolity miały po 20k wytrzymałości, a u pozostałych ras 8k z czymś. A, i mają największego kloca w grze - Baneblade.&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Eldarzy&lt;/b&gt; nadal są cipowaci. Potrafią utrzymać falę wroga na dystans swoimi grawitacyjnymi czołgami (ale to szczyt technologii), a cztery+ drużyny Pająków Spaczni teleportujących się do bazy może narobić niezłej jesieni średniowiecza. Ale padają jak muchy. A piąta misja to bezwstydna kaszka z mleczkiem.&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Chaos&lt;/b&gt; jest dziwny - ma wolny start, jednostki nie wyróżniają się niczym in plus, ot takie inaczej zdesignowane Imperial Marines, tam gdzie marines dobrze strzelają to Chaos lepiej naparza się ręcznie. Ale jak się rozbuduje i załapie relikta, to miodzio - ichne czołgi dostają kopa (droga technologia) i można odstawić niezły numer przywołując demona, którego można wykluć w zaskakującym miejscu z dowódcy. I Chaos Space Marines dostali niewidzialność.&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Orki&lt;/b&gt; - ci nie są skomplikowani. Przewaga liczebna, kupą spokojnie rozwalali Monolit Nekronów, który zaatakowany z dwóch stron nie wiedział do czego nawalać, a misje przyjemne i o prostej motywacji.&lt;br /&gt;
Teraz czas na krucjatę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-8377992427785006238?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/8377992427785006238/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=8377992427785006238' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/8377992427785006238'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/8377992427785006238'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2008/03/si-nagraem.html' title='się nagrałem'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-4005682637874741781</id><published>2008-03-21T19:49:00.006+01:00</published><updated>2008-03-21T20:06:55.504+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='work'/><title type='text'>Czy te oczy mogą kłamać?</title><content type='html'>Azjatyccy klienci.&lt;br /&gt;
- Skompilowaliśmy z naszymi nowymi modułami i nie bangla.&lt;br /&gt;
- Myśmy skompilowali z tymi które nam daliście i nam działa (SOA#1), a nowych nam nie daliście.&lt;br /&gt;
- A myśmy skompilowali z naszymi nowymi i nam niedziała, chcemy działające teraz.&lt;br /&gt;
- Więc zmieniliście coś w waszych nowych modułach, dacie nam te nowe to sprawdzimy.&lt;br /&gt;
- Nic nie zmieniliśmy, macie moduły, chcemy działającą wersję teraz zaraz naraz a ten samobójca który został w naszym żółtym kraju ma zapierdalać w weekend znaczy się we święta i zrobić tak żeby działało!!!!!1111!111ONEONEONE&lt;br /&gt;
- A tutaj ta malutka strukturka ma jedno pole więcej w środku, co za niespodzianka, nic nie zmienialiście. Co najmniej drugi raz.&lt;br /&gt;
We wtorek ładuję się w samolot i lecę do kraju GKO na ponad 3 tygodnie, i nie wiem dlaczego, ale chodzi mi po głowie refren piosenki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="font-style:italic;"&gt;
&lt;span class="post-title"&gt;Czy te oczy mogą kłamać?&lt;/span&gt; Chyba nie!&lt;br /&gt;
Czy ja mógłbym serce złamać? I te pe...&lt;br /&gt;
Gdy się farsa zmienia w dramat...
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-4005682637874741781?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/4005682637874741781/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=4005682637874741781' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/4005682637874741781'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/4005682637874741781'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2008/03/czy-te-oczy-mog-kama.html' title='Czy te oczy mogą kłamać?'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-1608025846378577064</id><published>2008-03-19T18:45:00.004+01:00</published><updated>2008-03-19T18:52:54.087+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='work'/><title type='text'>mwahahahaha</title><content type='html'>Gdy dziewięć miechów temu kładłem papier w miarę szczerze odpowiedziałem na pytanie, ile będę zarabiał. Usłyszałem, że w mogłem liczyć na tyle w kwietniu. No bardzo fajnie, tylko że do kwietnia było wtedy dziewięć miechów.&lt;br /&gt;
Kwiecień nadciąga, podwyżki chyba na Plantacji też, snif, niedługo będę mógł zweryfikować, czy ewakuacja się opłaciła.&lt;br /&gt;
Tylko warunki weryfikacji się lekko zmieniły, bo dostałem podwyżkę, &lt;span class="post-title"&gt;mwahahahaha&lt;/span&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-1608025846378577064?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/1608025846378577064/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=1608025846378577064' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/1608025846378577064'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/1608025846378577064'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2008/03/mwahahahaha.html' title='mwahahahaha'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-5436056901292506031</id><published>2008-03-17T23:25:00.004+01:00</published><updated>2008-03-17T23:41:32.981+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gamez'/><title type='text'>wylądowały</title><content type='html'>Tralala, &lt;span class="post-title"&gt;wylądowały&lt;/span&gt; dzisiaj WH40K:Dark Crusade (2 nowe rasy i kampania, chyba ta sama dla 7 ras, na oko pare to chyba ze 3 miechy łupania), oraz WH40K:Soulstorm - kolejne dwie rasy, w sumie 9, i jakaś ogromniasta kampania, chyba pół roku będę łupał.&lt;br /&gt;
Problem w tym, że nie wiem kiedy zacznę, bo po świętach kolejny wypadunek w delegację, tym razem 'tylko' Germania.&lt;br /&gt;
Kampania w Winter Assault weryfikuje zdanie o Gwardii Imperialnej - fajne toto, ale Orki są idealnym odbiciem - też jest ich dużo, ino walczą wręcz, bez przewagi ogniowej Gwardia pada na twarz. Chaos został dopalony, drużyna Chaos Marines na niewidzialności to jest coś, tylko Eldarzy nadal wyglądają cipowato, pewnie dlatego, że nie bawiłem się jeszcze ichnimi pojazdami. Najmniej cipowaci są eldarscy zwiadowcy.&lt;br /&gt;
I zaczynam myśleć o wymianie bebechów kompa, mój 4-ro letni AMD Sempron 2.4 i GF 5500 nie radzą sobie za dobrze, ale wydanie kasy dla jednej gierki za którą mógłbym sobie kupić półtora szafy na wymiar do przedpokoju to lekka przesada. I spałbym na wycieraczce tuląc nowy komputer.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-5436056901292506031?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/5436056901292506031/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=5436056901292506031' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/5436056901292506031'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/5436056901292506031'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2008/03/wyldoway.html' title='wylądowały'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-1504057115840241729</id><published>2008-03-15T22:01:00.004+01:00</published><updated>2008-03-17T23:40:01.024+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gamez'/><title type='text'>No i bangla</title><content type='html'>W pracy dawno temu dostałem dobrą radę, aby sprawdzić sobie &lt;a href="http://www.astra32.com/"&gt;tym&lt;/a&gt;, ściągnąłem sobie w domu i się przeraziłem - mój 80GB dysk, który miał już swoje lata, miał stan nienajciekawszy, ogólnie - bad, powstał plan wymiany, tylko był jeden problem - to był dysk systemowy, a z różnych względów wolałem uniknąć reinstalki systemu.&lt;br /&gt;
W ramach przygotowań kupiłem 160GB, bo mniejszych albo nie było, albo miały mało atrakcyjny stosunek ceny do pojemności, i dysk sobie poleżał pare miesięcy. Z powodu różnicy wielkości dałem sobie spokój z pomysłem zrobienia image. Drugim powodem było zapchanie starego dysku i masakryczna fragmentacja. Z powodu zapchania defrag odmówił współpracy.&lt;br /&gt;
W tym tygodniu w końcu się przemogłem (dobra, pomogło mi zrobienie szafy do której mogłem wstawić złomaII i rozpropagować Internet oraz promocja na &lt;a href="http://plantacja.blogspot.com/2007/01/dawn-of-downs.html"&gt;Warhammer40K: Dawn Of War&lt;/a&gt;) i wziąłem do roboty.&lt;br /&gt;
Także w ramach przygotowań ściągnąłem KUbuntu 7.1, bardzo ładny system i życzymy mu wszystkiego najlepszego.&lt;br /&gt;
&lt;span class="post-title"&gt;No i bangla (w wiekszości).&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-1504057115840241729?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/1504057115840241729/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=1504057115840241729' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/1504057115840241729'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/1504057115840241729'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2008/03/no-i-bangla.html' title='No i bangla'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-1618851934673452290</id><published>2008-03-14T19:17:00.002+01:00</published><updated>2008-03-14T19:25:28.441+01:00</updated><title type='text'>Vectra</title><content type='html'>Na nowym mieszkaniu zapragnęliśmy mieć dostęp do sieci, telefon i telewizornię.&lt;br /&gt;
Wszystkie te potrzeby wyglądało, że zaspokoi jedna firma - &lt;span class="post-title"&gt;Vectra&lt;/span&gt;. Przyszedł gościu, wywlókł ze ściany kabel, podłączył go do modemu, z modemu wywlókł kable do sieci, telefoniczny i telewizyjny, tada.&lt;br /&gt;
Zabanglało, banglało przez miesiąc, do 29 lutego, gdzie telefon powiedział nic.&lt;br /&gt;
Jedno zgłoszenie reklamacji, drugie, w końcu po tygodniu ktoś zadzwonił, porozmawiał, opisałem symptomy, proszę przełączyć telefon na wybieranie tonowe z impulsowego - to Siemens Gigaset, on ma tonowe, to proszę podać maka modemu, zrestartuję go na centralce, tada, sygnał w słuchawce jest.&lt;br /&gt;
Nie na długo, do następnego zadzwonienia, chwilę później.&lt;br /&gt;
Zadzwoniłem, zgłosiłem, po jakimś czasie (raczej dni niż godzin) telefon, że zadzwoni do mnie pan z serwisu, aby umówić się na wizytę domową. Tia.&lt;br /&gt;
Dzisiaj powlokłem się do biura Vectry, porozmawiałem, pan wypisał zgłoszenie dla serwisu, żeby serwis zadzwonił i się umówił, pożegnałem się. Niesamowite, ale serwis rzeczywiście zadzwonił, wtedy gdy byłem w pracy i nie mogłem odebrać. I szybko się zniechęcił, smutny głos powiedział na poczcie głosowej, że skoro się nie może dodzwonić, to mam przyjść. Przyjdę, ciekawe co się wtedy stanie.&lt;br /&gt;
A, jako ułatwienie dla kontaktów z personelem, wszystkie numery są zastrzeżone, więc nie bardzo jest jak oddzwonić.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-1618851934673452290?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/1618851934673452290/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=1618851934673452290' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/1618851934673452290'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/1618851934673452290'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2008/03/vectra.html' title='Vectra'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-2957981445857649403</id><published>2008-03-10T19:24:00.003+01:00</published><updated>2008-03-14T19:36:40.143+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='soft'/><title type='text'>Assertion failed</title><content type='html'>&lt;span class="post-title"&gt;Assertion failed&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;
&lt;span class="code"&gt;bZmienna != TRUE &amp;&amp; bZmienna != FALSE;&lt;/span&gt;
Dać się da, ale jak coś takiego mówi urządzenie...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-2957981445857649403?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/2957981445857649403/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=2957981445857649403' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/2957981445857649403'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/2957981445857649403'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2008/03/assertion-failed.html' title='Assertion failed'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-7725784196434708861</id><published>2008-03-07T18:42:00.002+01:00</published><updated>2008-03-07T18:49:25.599+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='korpo'/><title type='text'>koszty przelotu</title><content type='html'>Są sobie firmy: Firma W i Firma Z, Firma W robi produkt dla Firmy Z, i jeżeli Firma Z zachce, prosi Firmę W o wysłanie pracownika do biura Firmy Z, bo w ten sposób produkt zostanie zrobiony szybciej. OK. Firma Z leży w dupie świata, więc jedynym sensownym środkiem transportu jest samolot, i Firma Z pokrywa &lt;span class="post-title"&gt;koszty przelotu&lt;/span&gt; pracowników Firmy W do siedziby Firmy Z.&lt;br /&gt;
Firma Z ma także biuro za Odrą, po teutońskiej stronie, i wyraziła chęć, aby pracownicy Firmy W popracowali w teutońskim biurze. Samochodem byłoby taniej i łatwiej niż samolotem, ale umowa o zwrocie kosztów transportu dla pracowników Firmy W podróżujących do biura Firmy Z mówi tylko o samolocie, więc pracownicy Firmy W polecą samolotem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-7725784196434708861?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/7725784196434708861/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=7725784196434708861' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/7725784196434708861'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/7725784196434708861'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2008/03/koszty-przelotu.html' title='koszty przelotu'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-4280393413368003774</id><published>2008-03-05T21:39:00.003+01:00</published><updated>2008-03-05T22:04:03.817+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='korpo'/><title type='text'>powlec się do kina</title><content type='html'>Dzisiaj miałem fanaberię &lt;span class="post-title"&gt;powlec się do kina&lt;/span&gt;. Na "&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Jumper&lt;/span&gt;", słaby film, pewnie dlatego reklamowany na maksa w telewizorni, efekty też nie usprawiedliwiają kina, 19 cali monitora i diviks IMO powinny wystarczyć. Jakbym miał 5-10 lat mniej, to bym się obślinił, a tak tylko patrzyłem i kołek od niewiary trzeszczał. Ale był fajny trailer do &lt;i&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=feELmdZUrTs"&gt;"Doomsday"&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;
W związku z planowanym wyjściem zrobiłem risercz w którym kinie leci. Najbliższe odpadło, bo 15:15 to nie jest godzina o której mogę spokojnie wyleźć z pracy, ale w Mongolii było. Ale jest jeszcze Multikino (bliżej), to postanowiłem sprawdzić, czy tam też mam zniżkę -&gt; go klub Nokia. Jest, tada, ale... "nowy, ulepszony program".&lt;br /&gt;
Znaczy, że moja stara karta którą miałem na podstawie IMEI od przedpotopowej Nokii mojego Taty nie bangla. Wamać, ale brnę dalej, może coś da się uratować.&lt;br /&gt;
Przekopałem starą pocztę w poszukiwaniu śladu nazwy usera i hasła, jakoś sobie przypomniałem, czytam dalej.&lt;br /&gt;
Bla bla, lepiej, szybciej, wszyscy piękni i bogaci, ściągnij sobie tapetę na telefon, tu masz koda i pokaż telefon z tapetą w kinie, to będzie zniżunia.&lt;br /&gt;
Jest jeden mały problem - mam Motkę a835 (next to junk, ale ma jedną fajną cechę - przycisk odbierania rozmowy ma z prawej strony, teraz już takich nie robią). No i o identyfikowaniu komóry na podstawie User-Agent wiem aż za dużo i jakoś nie wierzę, że dałoby się na nią ściągnąć tapetę z klubu Nokia, nie próbowałem. Zniżunia poszła się jebać.&lt;br /&gt;
To pewnie kara za to, że nie chciałem u nich pracować.&lt;br /&gt;
Kwestia czasu, aż taka tapeta wypłynie w sieci, nawet jak będzie oDRMowana poza wszelkie wyobrażenie, a wtedy nie ma że boli, bo nie przypuszczam, aby pani kasjerka w kinie identyfikowała model telefonu.&lt;br /&gt;
A po słabym filmie spotkałem kolegów z Plantacji. Zareklamowałem obecne miejsce pracy, ciekawe ilu się zdecyduje gdy management powie im aneksami do umów, ze ich praca jest mniej warta niż półtora roku temu, hy hy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-4280393413368003774?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/4280393413368003774/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=4280393413368003774' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/4280393413368003774'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/4280393413368003774'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2008/03/powlec-si-do-kina.html' title='powlec się do kina'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-3303335486465482923</id><published>2008-02-29T07:47:00.003+01:00</published><updated>2008-02-29T08:09:06.232+01:00</updated><title type='text'>panie sprzątające</title><content type='html'>Za czasów Plantacji ze sprzątaczkami były minimalne problemy - przed zmianą pokoju jedna taka tak przecierała blat, że następnego dnia walił zgniłą ścierą, a mi wyskakiwały pryszcze na łokciach, problemy się skończyły, gdy zmieniłem pokój i piętro.&lt;br /&gt;
W nowej firmie (nadal się nie nazywa, bo jedyne co mi przychodzi do głowy jest zbyt oczywiste) &lt;span class="post-title"&gt;panie sprzątające&lt;/span&gt; chyba mnie nie polubiły (zresztą chyba jak większości kolegów).&lt;br /&gt;
Na teren biura mogą wejść dopiero jak ktoś będzie, czyli czasem po świeżo przetartej podłodze, śliskiej jak lodowisko ktoś (ja) sobie przeczłapie zostawiając brudne ślady po rozpaczliwym utrzymywaniu równowagi. Ale to jeszcze nie główny problem.&lt;br /&gt;
Głównym problemem są pokoje i biurka - budynek ma 'porządną' sieć, czyli rjtki, gniazdka data i gniazdka gniazdka. Pod moim biurkiem leżał sobie przedłużacz wpięty do gniazdka data (takie czerwone, z bolcem zabezpieczającym), i gdy przyłaziłem do roboty, położenie przedłużacza wskazywało na jego użytkowanie, odkurzaczem.&lt;br /&gt;
Położyłem przedłużacz na biurku, wtyczkami do szczeliny pomiędzy biurkiem a ścianą i sprzątaczki chyba znalazły se inne gniazdko data z którego mogą korzystać w mniej problematyczny sposób, ale odgrywają się na śmietnikach i biurkach.&lt;br /&gt;
Śmietniki są proste, z pcv czy czegoś podobnego, czasem mają worek na śmieci, czasem nie. Gdy mają, to worek jak się wyrzuca coś większego owocowego to czasem wpadnie cały do środka, a czasem nie, fun.&lt;br /&gt;
Powierzchnia biurka za to to sajgon. Nie ma praktycznie dnia, żeby klawiatura z myszką nie zostały przewalone na drugi koniec blatu, a powierzchnia nie wygląda na przetartą. Czekam tylko, aż któreś z urządzeń zostanie uszkodzone, będzie wtedy dym.&lt;br /&gt;
Zastanawiamy się, czy pójście za przykładem inwestującej we Wrocławiu firmy z dalekiego wschodu nie będzie dobrym pomysłem - biała taśma malarska na biurku określająca położenie myszki, klawiatury, monitora i słuchawek.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-3303335486465482923?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/3303335486465482923/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=3303335486465482923' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/3303335486465482923'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/3303335486465482923'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2008/02/panie-sprztajce.html' title='panie sprzątające'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-7919533041963115125</id><published>2008-02-25T18:25:00.002+01:00</published><updated>2008-02-25T18:31:41.996+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='6pJoe'/><title type='text'>nowi kombatanci</title><content type='html'>Zrobiłem nową kategorię, pełna nazwa to Sixpack Joe i od razu jest o czym pisać.&lt;br /&gt;
Dzisiaj Rzeczpospolita się &lt;a href="http://www.rp.pl/artykul/4,95254.html"&gt;wyemitowała&lt;/a&gt;, w skrócie: &lt;i&gt;Będą &lt;span class="post-title"&gt;nowi kombatanci&lt;/span&gt; (...) Przewidziano cztery grupy uprawnionych: kombatantów, uczestników walki cywilnej z lat 1914 – 1945, ofiary represji systemów totalitarnych i działaczy opozycji. Do kombatantów zaliczeni będą też aresztowani uczestnicy walk w Poznaniu w 1956 r. i marynarze ze statków wojennych.&lt;/i&gt; I im się da uprawnienia porównywalne z kombatanckimi.&lt;br /&gt;
Super, a co się zrobi z żołnierzami, którzy zostali wysłani na misję i tam zostali kalekami? Nadal nic, bo po co.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-7919533041963115125?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/7919533041963115125/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=7919533041963115125' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/7919533041963115125'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/7919533041963115125'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2008/02/nowi-kombatanci.html' title='nowi kombatanci'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-27034207322999438</id><published>2008-02-24T19:19:00.003+01:00</published><updated>2008-02-24T19:30:29.136+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='6pJoe'/><title type='text'>w trosce</title><content type='html'>Powstał wspaniały plan &lt;span class="post-title"&gt;w trosce&lt;/span&gt; o środowisko naturalne - zabronić używania reklamówek. Proszę wstać, proszę siadać.&lt;br /&gt;
Zamiast po prostu kazać płacić za te foliowe gówna, które rozrywają się od samego patrzenia, kto by chciał, brałby reklamówki, kto nie, popindalałby z siatami.&lt;br /&gt;
Krrfrr przetrenował różne podejścia do reklamówek. Najpierw byłby solidne, nawet z nadrukiem, potem nadruk znikł, później dołączyła do niego solidność - wypieczony chleb robił reklamówce jesień średniowiecza. Teraz jakość zaczęła powoli wracać, pewnie się okazało, że aby zapewnić tę samą wytrzymałość klienci zaczęli brać po więcej reklamówek niż oszczędzano na produkcji.&lt;br /&gt;
W azjatyckim kraiku płaciłem za reklamówki (duże, solidne i w miarę warte swej ceny), ale oni mieli jeszcze inne sensowne pomysły - na chodniku pasek ze specjalnych płytek chodnikowych z fakturą dla niewidomych, metro/pociągi podmiejskie zatrzymujące się tak dokładnie, że na stacjach były barierki oddzielające od torów, a na peronie było namalowane, gdzie stawać, żeby nie tarasować drogi wychodzącym, jak to mają w zwyczaju borostwory.&lt;br /&gt;
Ale łatwiej zakazać, i od razu widać, kto ma cojones.&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-27034207322999438?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/27034207322999438/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=27034207322999438' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/27034207322999438'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/27034207322999438'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2008/02/w-trosce.html' title='w trosce'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-4844761037172916116</id><published>2008-02-20T19:34:00.003+01:00</published><updated>2008-02-20T19:51:18.648+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='soft'/><title type='text'>Au</title><content type='html'>&lt;span class="post-title"&gt;Au&lt;/span&gt; au au au.&lt;br/&gt;
Rzućcie okiem na link, oja, jak można odwalić coś takiego.&lt;br/&gt;
Interesujące wzorce pawłowa - jeżeli operujemy na ciągu liczb, muszą, po prostu muszą być w tablicy, nieważne, że ich nie potrzebujemy, i że wartość jest indeksem, tablica musi być i basta.&lt;br/&gt;
Potem jest strumień świadomości w postaci ifów i thenów i trzech odmian printa, człowiek zaczyna się patrzeć, i czuje się jak Kubuś Puchatek - im bardziej w nim szuka sensu, tym bardziej tego sensu tam nie ma. Nie wiadomo jak interpretować wcięcia - czy po pythongowemu, wtedy jest jeszcze gorzej, czy tak, żeby było nam wygodnie, wtedy to jest po prostu pojebany strumień świadomości.&lt;br/&gt;
Pomijając, że w najlepszym przypadku dla liczb 1..15 byłoby:&lt;pre class="code"&gt;
Fizz
Buzz
Fizz
Buzz
Fizz
FizzBuzzFizzBuzz
&lt;/pre&gt;
czyli nie do końca to,co chciał pytający.&lt;br/&gt;
U mnie to wyglądałoby jak kupa, ale działało:&lt;pre class="code"&gt;
perl -e 'print $_%15==0?"FizzBuzz":$_%5==0?"Buzz":$_%3==0?"Fizz":$_,$/ for (1..100)'
&lt;/pre&gt;
(no dobra, zrobiłem jeden błąd, ale szybko go znalazłem)&lt;br/&gt;
Przepraszam wszystkich, którym psuję rekrutację, ale mój jednolinijkowy rzyg i tak wystarczy, aby uwalić kogoś, kto się naumie go na pamięć.&lt;br/&gt;
Have phun.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-4844761037172916116?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://interwiu.from.hell.pl/2008/02/20/pierwszy-kandydat/' title='Au'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/4844761037172916116/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=4844761037172916116' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/4844761037172916116'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/4844761037172916116'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2008/02/au.html' title='Au'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-4144647553916914902</id><published>2008-02-19T22:43:00.002+01:00</published><updated>2008-02-19T22:47:32.301+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='korpo'/><title type='text'>korporate sekjuruty</title><content type='html'>Miało być o &lt;span class="post-title"&gt;korporate sekjuruty&lt;/span&gt;, i będzie.&lt;br/&gt;
Przy wejściu na teren korpo należy przejść przez poczekalnię, w której bierze się numerki jak na poczcie, ale dodatkowo bierze się papiery na wnoszone telefony, komputery i inny stuff, który ma się zamiar używać, i na tych papierkach należy
wpisać numery seryjne owego sprzętu. Sprzęt którego nie ma zamiaru się używać zostanie władowany w nieprzeźroczyste worki i zaklejone naklejkami, które ulegają uszkodzeniu podczas rozklejania.&lt;br/&gt;
Po wpisaniu sprzętu należy pobrać swój numerek (albo przed, jeżeli była kolejka i się pomyślało), pójść do pani za ladą, dać jej paszport, poprosić o władowanie aparatu do wora, dać telefon do zaklejenia gniazda karty sim i obiektywu, dać komputer i resztę sprzętu wpisanego na kartkę do weryfikacji. Z paszportem dostajemy preprogramowaną kartę identyfikacyjną.&lt;br/&gt;
Przechodzimy przez bramkę wykrywacza metali, piszczy, i co z tego, idziemy do budynku.&lt;br/&gt;
W budynku (albo po drodze) dzwonimy do kooperanta z którym będziemy współpracować, aby po nas zjechał windą (drobne 12 pięter), czekamy, dajemy mu identyfikatory, następny komplet pań za ladą programuje je jakoś bardziej konkretnie, wjeżdżamy windą na 12 piętro o numerze 14 (13 nie ma by default, 4go też nie, bo po krzaczastemu brzmi podobnie do 'śmierć'), i już możemy pracować.&lt;br/&gt;
Trzeba jeszcze tylko odebrać od pracownika aprowizacyjnego kartkę, na którą zostaną przepisane numery seryjne wtarganego sprzętu, widać raz zapisane to mało.&lt;br/&gt;
Po 8 godzinach trzeba w sumie wyjść, bierzemy cały sprzęt, ustawiamy się w parach, kooperant prowadzi nas do panów ochroniarzy.&lt;br/&gt;
Pan ochroniarz sprawdza numer seryjny sprzętu, laptopa zakleja magiczną naklejką która się zmienia po odklejeniu, telefoniki ładuje w woreczki, bagaż przejeżdża przez prześwietlacz, jak na lotnisku, na ekranie widać go jakby był narysowany kredkami
świecowymi. Samemu wychodzi się przez bramkę, a ochroniarzowi wyświetla się kto wyszedł (jakoś nieszczególnie weryfikuje wychodzącego z twarzą na monitorze, ale może to zrobić jakby miał ochotę). Jak mu się nie podoba rysunek bagażu, to każe go wybebeszyć.&lt;br/&gt;
Odbieramy komputery i idziemy won, do bramy, nie ma po co chować komputerów, bo i tak na bramce będzie ten sam cyrk -
sprawdzanie numerów seryjnych względem papieru, sprawdzanie bagażu w wykrywaczu i bramka wykrywacza metali - monety, klucze i te sprawy, ale już jesteśmy na zewnątrz i do następnego dnia.&lt;br/&gt;
Kul, nie? Bo jak ktoś się uprze, to i tak wytransferuje dane których potrzebuje. A, i jeszcze szerokokątne kamery w windach,
na korytarzach i w biurach. Jakby tamtejsi developerzy mieli jakieś alternatywy, albo oberkorpo zatrudniające w jednym budynku porównywalną liczbę programistów co w całym Wrocku, albo nic.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-4144647553916914902?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/4144647553916914902/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=4144647553916914902' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/4144647553916914902'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/4144647553916914902'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2008/02/korporate-sekjuruty.html' title='korporate sekjuruty'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-7164857712855891065</id><published>2008-02-11T18:56:00.000+01:00</published><updated>2008-02-11T19:49:15.079+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='korpo'/><title type='text'>o martwym koniu</title><content type='html'>Dzisiaj będzie historia &lt;span class="post-title"&gt;o martwym koniu&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;
Martwy koń, jaki jest, każdy widzi.&lt;br /&gt;
Co korpo potrafi zrobić z martwym koniem też nie jest trudno &lt;a href="http://www.google.pl/search?hl=pl&amp;q=martwy%20ko%C5%84"&gt;wygooglać&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;
Genialnym przykładem korporacyjnego martwego konia jest WAP. &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Wireless_Application_Protocol"&gt;Wireless Application Protocol&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;
Początek definicji jak większości na Wiki, co może zastanawia, to brak dat. W sumie nic dziwnego - w środku bańki dotcomowej, gdy polscy operatorzy zarzynali się i płacili &lt;a href="http://www.money.pl/gospodarka/ngospodarka/telekomunikacja/artykul/akcjonariusze;polkomtela;pozycza;firmie;500;mln;zl,3,0,127235.html"&gt;grubą kabonę&lt;/a&gt; za licencję na UMTS, komórki były dość krapowate, a bańka dotcomowa szła w górę. No i wymyślili - zrobią taki HTTP, tylko bardziej - transfer danych po sieci komórkowej leży i kwiczy, transmisja się rwie, a komórka może pokazać dwa kolory.&lt;br /&gt;
Rozwiązanie było proste - wykastrować coś, co działa - HTTP, jako protokół transmisji robić coś w miarę odpornego, zerżnęli UDP i wszyscy mieli być młodzi,piękni i bogaci.&lt;br /&gt;
Bańka dotcomowa pękła, a operatorzy dostali ścisku zwieraczy, zażądali masakrycznych kwot za transfer WAP i jednocześnie zablokowali dostarczycieli treści. A że sam protokół nie zachęcał do własnej implementacji - kompresja nagłówków i treści, dziury w specyfiakcji, docelowe urządzenia były kiszkowate, to jakoś nie było owczego pędu, aby nową technologię wykorzystywać.&lt;br /&gt;
Branża zaczęła się podnosić, UMTS nawet dotarł w końcu do Polski, w komórce można sobie pooglądać telewizję. A co z WAPem? Jak z tym klasycznym martwym koniem - HTTP jest wyśmigany (ma wady, ale i tak o niebo mniej niż WAP, kamieniem nagrobnym dla WAPa jest maksymalny rozmiar komunikatu - zazwyczaj jakieś 350 kilo, have phun), komórki mają kolorowe wyświetlacze, a operatorzy ujeżdżają truchło (lokalna trójca na podium się nie wydurnia, ale...): http://www.vodafone.de/infofaxe/385.pdf.&lt;br /&gt;
Lokalna trójca się nie wydurnia, bo nie ma za co - sensownej treści nie zapodadzą, bo nie za bardzo mają, nie mają, bo nie władowali kasy, a nie władowali kasy, to im nie żal. A wielkie korpo ...&lt;br /&gt;
Baardzo inteligentne - jest HTTP, są przeglądarki, jest infrastruktura która to potrafi udźwignąć, ... a wielkie korpo nadal pakują kasę w WAP, bo wpakowali już dużo, i głupio by się wycofać.&lt;br /&gt;
Powoli się wycofują - wymyślili WAP 2.0 - taki HTTP, tylko skastrowany. Ha ha ha, i myślą, że jak będą mieli nowego buzzworda, to będą młodzi i boga..., zaraz, to już było.&lt;br /&gt;
Prawda jest taka, że HTTP już wygrywa: jest mocno umocowane w niszy, infrastruktura i sprzęt jest odpowiedni. Dyskomfort podczas przeglądania stron napisanych w WML na ekranie wielkości języka (taaa, kolejna &lt;i&gt;'zaleta'&lt;/i&gt; WAPa - specjalny język, który udaje, że jest XMLem. Tylko jest drobny szczegół - developerzy olewają XMLowatość WMLa i w sporej części produkują krap), dyskomfort jest porównywalny do dyskomfortu w korzystaniu z HTMLa w trybie tekstowym - kto używał lynxa, ten wie, a HTML ładniej wygląda, i jest go więcej. Kto używa WAPa rozrywkowo niech podniesie rękę.&lt;br /&gt;
Banki się nie liczą, tutaj WAP się mocno okopał, ale utrzymywanie oblężonej twierdzy protokołu dla pojedynczej usługi długo nie podziała.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-7164857712855891065?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/7164857712855891065/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=7164857712855891065' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/7164857712855891065'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/7164857712855891065'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2008/02/o-martwym-koniu.html' title='o martwym koniu'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-7709539449289079261</id><published>2008-02-08T23:48:00.000+01:00</published><updated>2008-02-09T00:03:07.991+01:00</updated><title type='text'>na wycieczkę</title><content type='html'>No i po 2 miesiącach.&lt;br/&gt;
Nie za bardzo było o czym (urządzanie mieszkania), a potem jak pisać (brak netu w domu).&lt;br/&gt;
A potem zostałem wysłany &lt;span class="post-title"&gt;na wycieczkę&lt;/span&gt; do dupy świata, jednocześnie w przeszłość i w przyszłość.&lt;br/&gt;
Przyszłośc niesłychanie gadżeciarską, gdy widziałem miasto w nocy, czułem się jakbym był w Blade Runnerze, tylko bez deszczu (za to z zajebistą pizgawicą) i bez tłumów ludzi (przypuszczam pizgawica nie była tu bez wpływu). Do tego telefony komórkowe jakich tu nie widziano, sieć 3G albo WCDMA (jakieś dziwne oba, moja Motka a835 z Orange się nie potrafiła wmeldować), ludzie oglądający filmy na telefonach w metrze. Metro wyskakujące na powierzchnię i bujające się potem jeszcze 50 klików od centrum kilkunastomilionowej aglomeracji.&lt;br/&gt;
Przeszłość - pod koniec XVIII wieku budowali średniowieczne twierdze, potem przyszli europejczycy, i do twierdzy dobudowali sobie stanowiska artyleryjskie.&lt;br/&gt;
Dieta pełna jest artefaktów z czasów, kiedy mieli problemy z konserwacją żywności - większość potraw jest zajebiście ostra, większość zup wali kutrem.&lt;br/&gt;
Wizyta w supermarkecie przypominała targ. Były sobie regały z towarami, ale były też stoiska obsługiwane personalnie - stoi sobie osoba za ladą, na ladzie jakieś owoce albo bułki, albo przygotowywane mięcho, i drze się na pół supermarketu, co ona sprzedaje, dziwne uczucie.&lt;br/&gt;
Przyszłościowo - budynki mieszkalne, wysokie miały po 20 pięter, budowane nie po jeden albo trzy, jak tutaj, ale po kwartał. Ale bez instalacji CO, każdy pokój ogrzewany osobno, z przedpokojem - różnie, o ogrzewaniu klatki schodowej można zapomnieć.&lt;br/&gt;
I poczułem się, jakbym grał w Syndicate, gdy Amiga powalała możliwościami graficznymi. Miałem widok z wysokości 50 metrów na zadbany teren korpo, scenak jak z Syndykatu - brązowa trawa, powoli sunące samochody, ludziki, rzucik izometryczny, w nocy światła jakby żywcem z ekranu, powalające, tylko zdjęć nie pozwalali robić (to temat na zupełnie inny wpis - paranoja korpo sekjurity).&lt;br/&gt;
Ale wróciłem, jetlag pokonany i mam neta w domu. Teraz tylko pojechać na martwym koniu i wszystko będzie super.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-7709539449289079261?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/7709539449289079261/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=7709539449289079261' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/7709539449289079261'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/7709539449289079261'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2008/02/na-wycieczk.html' title='na wycieczkę'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-3401934950762729744</id><published>2007-12-04T22:32:00.001+01:00</published><updated>2008-02-22T19:58:03.492+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='home'/><title type='text'>ktośtam Komandora</title><content type='html'>Autoryzowany &lt;span class="post-title"&gt;ktośtam Komandora&lt;/span&gt; zrobił nam przesuwane drzwi do kuchni, żenada. Telefon do szefa autoryzowanego czegoś, przyjechał, poczekał na mnie jak mi nie dojechał tramwaj, obejrzał, panowie przyjdą i zabiorą te niedorobione, a w poniedziałek przywiozą nowe i może będzie pięknie.&lt;br /&gt;
Pochwalę się: mam własne mieszkanie, jest o czym pisać, ale jestem tak zjebany, że w robocie zasypiam, może kiedyś.&lt;br /&gt;
Za to w Ikea dostaliśmy inny zlewozmywak niż chcieliśmy, nie wiem na którym etapie, chcieliśmy dwukomorowy z jedną małą, a mamy jedno z taką, ze dziecko można kąpać.
--&lt;br /&gt;
Edycja - goście z Komandora rzeczywiście przyszli jak obiecali i zrobili bardzo ładne drzwi, takie jak miały być od początku.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-3401934950762729744?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/3401934950762729744/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=3401934950762729744' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/3401934950762729744'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/3401934950762729744'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2007/12/ktotam-komandora.html' title='ktośtam Komandora'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-3672148103919688775</id><published>2007-11-20T22:27:00.000+01:00</published><updated>2007-11-20T22:39:28.691+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='work'/><title type='text'>robienie softu</title><content type='html'>Często słyszy się jak &lt;span class="post-title"&gt;robienie softu&lt;/span&gt; jest porównywane do budowania budynku.&lt;br /&gt;
I że wprowadzanie zmian do softu (w tym poprawianie błędów) jest tym kosztowniejsze, im później następuje. Racja, tylko że przy projektach trwających po kilkanaście miesięcy i  pamięci złotej rybki u managementu, który to doskonale pamięta slogany, ale ich nie stosuje (rewiu dokumentu i projektu rewiułem, ale terminy muszą być dotrzymane, więc można nie napisać nic i wielkiego halo nie będzie), tekst o kosztach wprowadzania zmian jest tylko sloganem.&lt;br /&gt;
Analogia z mieszkaniem jest uderzająca - na wczesnym etapie budowy można próbować wprowadzić zmiany typu podwójne rj-45, inna lokalizacja ścian, rur itp, bo napierdalanie po ścianach i ciągnięcie druta po dostaniu mieszkania jest drastyczne.&lt;br /&gt;
Ale na taki slogan jest doskonały kontrargument - wprowadzenie zmian w projekcie mieszkania w poprzek developerowi ma podobne szanse powodzenia jak wprowadzenie zmian w projekcie softu w poprzek managos i marketoidos.&lt;br /&gt;
Zmiany mogą nawet zostać zaakceptowane, ale zupełnie przypadkiem umknąć w wykonaniu, albo zostać opacznie zrozumiane, więc i tak trzeba niektóre późne zmiany porobić samemu i po cichu, bo mimo wszystko wyjdzie taniej na koniec, albo dopiero wtedy bedzie wolno, jak już nikt nie będzie patrzył.&lt;br /&gt;
Analogia jest pełniusieńka, tylko wydaje mi się, że wymachujący tym sloganem mogą być lekko zaskoczeni jej szczegółowością.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-3672148103919688775?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/3672148103919688775/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=3672148103919688775' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/3672148103919688775'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/3672148103919688775'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2007/11/robienie-softu.html' title='robienie softu'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-8957383796652075122</id><published>2007-11-08T21:17:00.000+01:00</published><updated>2007-11-08T22:01:08.597+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='soft'/><title type='text'>oświecenie</title><content type='html'>Dzisiaj przeżyłem swego rodzaju &lt;span class="post-title"&gt;oświecenie&lt;/span&gt;:
od jakiegoś czasu przebijam się przez kod w postaci &lt;div class="command"&gt;BOOL funkcja(void) {
    if (FALSE == innaFunkcja(odZmiennejGlobalnej)) {
        printf("Error w funkcji");
        goto Error_Handling;
    }
    return TRUE;
Error_Handling:
    return FALSE;
}&lt;/div&gt;
i zwoje mi trzeszczały, od &lt;span class="command"&gt;goto&lt;/span&gt;, od tego porównania &lt;span class="command"&gt;stała == zmienna&lt;/span&gt;, za cholerę nie wiedziałem skąd komuś się cośtakiego bierze, ani to wygodne, ani wygląda (pomijając już porównanie do stałej TRUE/FALSE w C++).&lt;br /&gt;
I w końcu się dowiedziałem. Mętne wytłumaczenie było, że od razu widać, do czego się porównuje - nad wyraz mętne.&lt;br /&gt;
Otóż - jak się &lt;i&gt;&lt;b&gt;przypadkowo&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; napisze &lt;span class="command"&gt;if (zmienna = STAŁA)&lt;/span&gt; to kompilator to skompiluje, a jak się napisze &lt;span class="command"&gt;if (STAŁA = zmienna)&lt;/span&gt; to walnie błędem.&lt;br /&gt;
Ręce mi opadły - to mogło być prawdą w czasach kamienia łupanego, ale teraz jest znane coś takiego jak warning - kompiler pyta się, czy rzeczywiście przypisanie miało być w ifie, jak jakiś debilasty programista wyłącza warningi, to jest sam sobie kurna winien.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-8957383796652075122?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/8957383796652075122/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=8957383796652075122' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/8957383796652075122'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/8957383796652075122'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2007/11/dzisiaj-przeyem-swego-rodzaju-owiecenie.html' title='oświecenie'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-6633468716714108329</id><published>2007-10-28T22:29:00.000+01:00</published><updated>2007-10-28T22:37:30.515+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='soft'/><title type='text'>felietonik na temat ?:</title><content type='html'>&lt;style type="text/css"&gt;
.code {
    font-family: monospace;
    color: #dccccc;
}
&lt;/style&gt;
Od komentarzy do poprzedniego posta chodził za mną mały &lt;span class="post-title"&gt;felietonik na temat ?:&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;
Niby nic wielkiego, operator jak operator.&lt;br /&gt;
Weźmy dla przykładu implikację, z fałszu wynika cokolwiek, z prawdy tylko prawda, więc mamy: &lt;span class="code"&gt;p -&gt; q&lt;/span&gt; i tablekę:
&lt;pre class="code"&gt;
 p | q | wynik
---+---+---
 F | F | T
 F | T | T
 T | F | F
 T | T | T
&lt;/pre&gt;
to dość ładnie nadaje się do użycia ?: - o tak: &lt;span class="code"&gt;!p ? true : q ? true : false&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;
Czasem jednak przywiązujemy większą wagę do jednego pierdolnika, niech będzie nim p, więc zmodyfikujemy kod do takiego: &lt;span class="code"&gt;!p ? "Nie P" : q ? "Q" : "Nie Q"&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;
Popatrzmy, jak działa w C/C++ (będzie w ++):&lt;pre class="code"&gt;
@zlom:~/public_html/felietonik$ cat f.cpp
#include &amp;lt;iostream&gt;
#include &amp;lt;vector&gt;
typedef std::vector&amp;lt;bool&gt; vb;
int main(int argc, char* argv[]) {
    vb a(2);
    a[0] = false;
    a[1] = true;
    for (vb::iterator p(a.begin()), pe(a.end()); p != pe; ++p)
        for (vb::iterator q(a.begin()), qe(a.end()); q != qe; ++q)
            std::cout &amp;lt;&amp;lt; "p = " &amp;lt;&amp;lt; *p &amp;lt;&amp;lt; ", q = " &amp;lt;&amp;lt; *q &amp;lt;&amp;lt; " "
                &amp;lt;&amp;lt; (!*p ? "Nie P" : *q ? "Q" : "Nie Q") &amp;lt;&amp;lt; std::endl;
    return 0;
}
@zlom:~/public_html/felietonik$ ./a.out
p = 0, q = 0 Nie P
p = 0, q = 1 Nie P
p = 1, q = 0 Nie Q
p = 1, q = 1 Q
@zlom:~/public_html/felietonik$
&lt;/pre&gt;
Kul, w Javce podobnie:&lt;pre class="code"&gt;
package pierdy;

public class Felietonik {

    public static void main(String[] args) {
        boolean[] a = {false, true};
        for (int p = 0; p &lt; a.length; ++p)
            for (int q = 0; q &lt; a.length; ++q)
                System.out.printf("p = %5s, q = %5s %s\n"
                    , a[p], a[q], !a[p] ? "Nie P" : a[q] ? "Q" : "Nie Q");
    }
}

p = false, q = false Nie P
p = false, q =  true Nie P
p =  true, q = false Nie Q
p =  true, q =  true Q
&lt;/pre&gt;
Bardzo ładnie.&lt;br /&gt;
Perl:&lt;pre class="code"&gt;
@zlom:~/public_html/felietonik$ perl -e '@a=(0, 1); for $p (@a)\
 {for $q (@a) { print "p = $p, q = $q ", (!$p ? "Nie P" : $q ? "Q" : "Nie Q"), $/ }}'
p = 0, q = 0 Nie P
p = 0, q = 1 Nie P
p = 1, q = 0 Nie Q
p = 1, q = 1 Q
&lt;/pre&gt;
I jeszcze dla porządku JavaScript (w źródle se sprawdźcie, jak chcecie):
&lt;pre class="code"&gt;&lt;script type="text/javascript"&gt;
var a = new Array(false, true);
for (var p=0; p &lt; a.length; ++p) {
    for (var q=0; q &lt; a.length; ++q) {
        document.write('p = ' + a[p] + ', q = ' + a[q] + ' ' + (!p ? 'Nie P' : q ? 'Q' : 'Nie Q') + "\n");
    }
}
&lt;/script&gt;&lt;/pre&gt;
Dobra, teraz przechodzimy do klu - PHP:
&lt;pre class="code"&gt;
@zlom:~/public_html/felietonik$ cat f.php
&amp;lt;?
$a = array(false, true);

foreach ($a as $p)
    foreach ($a as $q)
        echo "p = $p, q = $q "
            .(!$p ? 'Nie P' : $q ? 'Q' : 'Nie Q')
            .'&amp;lt;br /&gt;';
?&gt;
&lt;/pre&gt;I wyniki:&lt;pre&gt;
p = , q = Q
p = , q = 1 Q
p = 1, q = Nie Q
p = 1, q = 1 Q
&lt;/pre&gt;
Pełna niewiara, co ten frustrat pierdoli.&lt;br /&gt;
No to sprawdźcie, na 4.x, na 5.x, who cares.&lt;br /&gt;
No ci którym się chciało wzięli i sprawdzili, i rzeczywiście.&lt;br /&gt;
Chodzi o to, że &lt;span style="color: #000"&gt;w PHP operator &lt;b&gt;?:&lt;/b&gt; jest rozwijany inaczej niż w reszcie świata.&lt;br /&gt;
Jakby poustawiać nawiasy, to
&lt;pre&gt;!p ? "Nie P" : q ? "Q" : "Nie Q"&lt;/pre&gt;
jest rozumiany jako
&lt;pre&gt;!p ? "Nie P" : &lt;b&gt;(&lt;/b&gt; q ? "Q" : "Nie Q" &lt;b&gt;)&lt;/b&gt;&lt;/pre&gt;
, w PHP inaczej:
&lt;pre&gt;&lt;b&gt;(&lt;/b&gt; !p ? "Nie P" : q &lt;b&gt;)&lt;/b&gt; ? "Q" : "Nie Q"&lt;/pre&gt;
- już jarzycie?&lt;br /&gt;
W dokumentacji jest wołami napisane, że jak się nie podoba, to nawiasami można wymusić 'normalne' zachowanie.
&lt;/span&gt; &lt;i&gt;(jak nie widać, to zaznaczenie załatwi sprawę)&lt;/i&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-6633468716714108329?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/6633468716714108329/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=6633468716714108329' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/6633468716714108329'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/6633468716714108329'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2007/10/felietonik-na-temat.html' title='felietonik na temat ?:'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-4986519190591028064</id><published>2007-10-22T21:50:00.000+02:00</published><updated>2007-10-22T22:25:33.846+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='soft'/><title type='text'>Akcja jest taka</title><content type='html'>&lt;span class="post-title"&gt;Akcja jest taka&lt;/span&gt;, nowa. Poprzednia była żeby wysmarować pięć rzeczy o sobie - głupia i ją zlałem.&lt;br /&gt;
Teraz jest fajna - języki programowania:&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;C++&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;+&lt;/b&gt; Obiektowy, przeciążanie operatorów, biblioteka standardowa, template. A, i zarabiam nim na życie :&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;-&lt;/b&gt; Rzeczy in plus nie są wszędzie, ręczne czyszczenie pamięci, jak się zapomni robi się smutno. Redukuje się czasem do C z klasami.&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Java&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;+&lt;/b&gt; Pisze się zajebiście szybko, ale potrzeba IDE, nie trzeba się pałować z pamięcią, jak się wypierdala, to w 99.99% kulturalnie.&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;-&lt;/b&gt; Bez IDE ani przystąp, koszmarnie przegadany język, prymitywy z autoboxingiem potrafią przypierdolić po nerach, ogólnie prymitywy mogłyby już wylecieć, wtedy wszystko byłoby obiektem, przeciążanie operatorów też mogłoby być, a nie jest dla usera (ale + ma 3 wersje :&gt;). I chlastające operowanie na stringach.&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Perl&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;+&lt;/b&gt; Zajebisty język, weapon of choice. W każdej robocie mi się przydał, i w magisterce.&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;-&lt;/b&gt; Można w nim napisać rzeczy, których nie rozumiem. Sam mogę takie rzeczy napisać. I napisanie modułu jest upierdliwe.&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;PHP&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;+&lt;/b&gt; Jest wszędzie. W sumie coś jak miliardy much.&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;--&lt;/b&gt; Niesamowicie niski próg wejścia powoduje, że do krapowatości języka dochodzi ogólny syf kodu produkowanego przez wannabe programistów PHP. Język nie wyróżnia się niczym szczególnym, ale ma perełki - na przykład operator &lt;b&gt;?:&lt;/b&gt;. Rzeczy które poprzednio zrobiłbym w PHP teraz w robocie napisałem w Perl + CGI, bo mi się nie chciało doinstalowaywać.&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;JavaScript&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;+&lt;/b&gt; Takie małe chujumuju do robienia różnych rzeczy pod przeglądarkami.&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;-&lt;/b&gt; Każda przeglądarka ma swoje zdanie na temat jego standardu. Zmienne są zdradzieckie.&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;C&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;+&lt;/b&gt; Jest prawie na wszystko, i jest taki sam.&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;-&lt;/b&gt; Tak samo masakryczny, brakuje stuffu z C++.&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Pascal&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;+&lt;/b&gt; Eeeeee&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;-&lt;/b&gt; W Pascalu nie da się napisać funkcji z Pascala. Miało być tak pięknie, a wyszło jak zwykle. Przegadana składnia.&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;ADA&lt;/b&gt;
&lt;b&gt;+&lt;/b&gt; Język zrobiony na zamówienie Department of Defense. To daje niejaką perspektywę zatrudnienia.&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;-&lt;/b&gt; Wzorowany na Pascalu - ślepa uliczka rozwoju składni języków programowania.&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Prolog&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;+&lt;/b&gt; Fajny do pewnych zastosowań.&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;-&lt;/b&gt; Ale trzeba se mózg wywrócić na lewą stronę.&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;SML&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;+&lt;/b&gt; Fajny do pewnych zastosowań, zmienia spojrzenie na programowanie przez nauczenie się paradygmatu funkcyjnego/funkcjonalnego, zależnie jak to zwał.&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;-&lt;/b&gt; Mało kto używa, taka ciekawostka, mózg można tylko przeklepać, nie trzeba nicować.&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;plPgSQL&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;+&lt;/b&gt; Język programowania z PostgreSQLa, podobny do Oraklowego pgSQL, daje niejakie perspektywy zatrudnienia.&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;-&lt;/b&gt; Kuzyn ADY.&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Pike&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;+&lt;/b&gt; Tu nie ma jeszcze bardziej niż w przypadku Pascala.&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;-&lt;/b&gt; Kod w Pike wygląda tak, jakby ktoś wydrukował kod w C++, obsikał listing i otrzepał, oto Pike. Niszowy pomiot który robi to samo co Perl albo Pythong albo Ruby, tylko inaczej, bo koledzy wyczerpali możliwości.&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Python&lt;/b&gt; (w tym to zrobiłem całe kilka linijek)&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;+&lt;/b&gt; Fanatycy go lubią, znaczy się ma duże user base, czyli ma dużo ewangelistów, czyli jest się kogo pytać, jak trzeba w nim rzeźbić. Podobno ma więcej bibliotek niż Perl. I chyba łatwiej się pisze do niego moduły w C niż do Perla.&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;-&lt;/b&gt; Wcięciami się go formatuje, nie da się napisać onelinera, bo się formatuje wcięciami, jak tak można?&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-4986519190591028064?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/4986519190591028064/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=4986519190591028064' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/4986519190591028064'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/4986519190591028064'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2007/10/akcja-jest-taka.html' title='Akcja jest taka'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-7593833246007164493</id><published>2007-10-19T20:59:00.000+02:00</published><updated>2007-10-19T21:17:27.508+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='work'/><title type='text'>Nic</title><content type='html'>&lt;span class="post-title"&gt;Nic&lt;/span&gt; się nie dzieje interesującego.&lt;br /&gt;
To znaczy nic, o czym warto byłoby specjalnie pisać.&lt;br /&gt;
W odróżnieniu od Projektu Absurdalnego, gdzie dokładnie wiedziałem co i jak robię, ale uważałem to co robię za absolutnie niepotrzebną kupę gówna (potrzebna była z punktu widzenia Projektu A, który był zjebany ideowo i z tego zjebania potrzebna była Cegła), teraz robię rzeczy których dopiero się uczę, lekko po omacku, ale wiem po co i dlaczego, i z tą argumentacją się zgadzam.&lt;br /&gt;
I wartość tego co robię (albo brak wartości tego co spierdolę, ale wolę nie) jest daleko większa. W sumie to jestem podobnie zastępowalny, ale część projektu robię większą.&lt;br /&gt;
Oprogramowanie ma warstwy i Ogry mają warstwy.&lt;br /&gt;
Najgorzej, jak spod warstwy oprogramowania wychodzi Ogr.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-7593833246007164493?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/7593833246007164493/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=7593833246007164493' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/7593833246007164493'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/7593833246007164493'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2007/10/nic.html' title='Nic'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-6808517267541273689</id><published>2007-09-28T21:45:00.000+02:00</published><updated>2007-09-28T22:19:41.096+02:00</updated><title type='text'>Dialog - aftermatch</title><content type='html'>&lt;span class="post-title"&gt;Dialog - aftermatch&lt;/span&gt;.
Pewnie za to, co nasmarowałem &lt;a href="http://plantacja.blogspot.com/2007/09/czy-www-panu-dziaa.html"&gt;poprzednio&lt;/a&gt; faktura z 3 września z datą płatności na 27 została wysłana 17 a dotarła dzisiaj, 28. Zajekurwabiście.&lt;br /&gt;
No to postanowiłem porozmawiać z konsultantem co robić w takiej śmiesznej jak układ
gwiazd w dniu w którym się urodziłem sytuacji.&lt;br /&gt;
Za pierwszym razem muzyczka plimkała sobie przez 10 minut, potem dałem sobie spokój,
ale byłem uparty i poświęciłem jeszcze jeden impuls, "Czas oczekiwania na połączenie z konsultatntem około 16 minut". Dojazd do BOKu w Rynku zająłby mi niewiele dłużej, pójdę kurwa w poniedziałek porozmawiać z panią konsultantką paszczowo.&lt;br /&gt;
I żeby mnie jeszcze dobić to do rachunku dołączono ulotkę z ofertą DSLa, 60% taniej niż już mam i będę miał jeszcze przez 9 miesięcy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-6808517267541273689?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/6808517267541273689/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=6808517267541273689' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/6808517267541273689'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/6808517267541273689'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2007/09/dialog-aftermatch.html' title='Dialog - aftermatch'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-3439337174397766770</id><published>2007-09-22T22:13:00.000+02:00</published><updated>2007-09-22T22:25:15.104+02:00</updated><title type='text'>Czipsy przyszli</title><content type='html'>&lt;span class="post-title"&gt;Czipsy przyszli&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;
&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_QE-8Z8l2LmI/RvV30Oe5ZoI/AAAAAAAAAAs/OUdkm0eae8E/s1600-h/22-09-07_1859.jpg"&gt;
&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_QE-8Z8l2LmI/RvV30Oe5ZoI/AAAAAAAAAAs/OUdkm0eae8E/s400/22-09-07_1859.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5113124691073656450" /&gt;
&lt;/a&gt;
&lt;br /&gt;Only Karfur makes it possible.&lt;br /&gt;
Zasrane wklejanie obrazka, nie da się kurna zrobić, żeby obrazek był tak o, musi być onclick i tym podobne pierdoły, bo to fajne. Fajne srajne.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-3439337174397766770?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/3439337174397766770/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=3439337174397766770' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/3439337174397766770'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/3439337174397766770'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2007/09/czipsy-przyszli.html' title='Czipsy przyszli'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_QE-8Z8l2LmI/RvV30Oe5ZoI/AAAAAAAAAAs/OUdkm0eae8E/s72-c/22-09-07_1859.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-8305975190626703866</id><published>2007-09-18T22:43:00.000+02:00</published><updated>2007-09-21T21:08:25.631+02:00</updated><title type='text'>A czy www Panu działa?</title><content type='html'>&lt;i&gt;- Dzień dobry, nazywam się, numer klienta, mamy u was DSL 512 o numerze IP i on nie działa. Bramka domyślna nie odpowiada na pingi.&lt;br /&gt;
- &lt;span class="post-title"&gt;A czy www Panu działa?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Infolinia Dialogu powala. Najpierw głosik automatu powiedział, że mogą być przejściowe problemy z działaniem sieci e-wro, ale my nie mamy e-wro, tylko DSL. Ciekawe, czy te problemy przeszły na DSL?&lt;br /&gt;
Potem głosik powiedział, że muszę poczekać 4 i pół minuty, a w czas czekania zostanie umilony  przez prezentację oferty (&lt;i&gt;Drodzy podróżni, za dodatkową opłatą rejs umili wam nasz statkowy trubadur śpiewając przebój...&lt;/i&gt;). Co jakiś czas byłem informowany o tym, ile jeszcze będę czekał. Po 4 minutach i 30 sekundach automacik jakoś tak zamilkł, i przez kolejne półtorej minuty słuchałem tylko muzyczki.&lt;br /&gt;
Następnie odezwał się pan z tym błyskotliwym tekstem o www, to mu powiedziałem, że jak bramka nie odpowiada, to www też nie działa, bo się hosty nie resolwują, zrozumiał aluzję i zgłosił problem działowi technicznemu. I nawet naprawili w jakoś mniej niż 24h od zgłoszenia, to nie będzie reklamacji rachunku.&lt;br /&gt;
Z innej beczki - włączyłem sobie google analytics, jest kilka śmiesznych wyników, ale za mało na wpis. Natomiast samo wejście do panelu jest ciężko pojebane.&lt;br /&gt;
Mam zakładkę www.google.com/analytics/ i co? Gówno. Otwiera mi się google.pl. A jak wpiszę z palucha, to za którymś razem działa. Rewelacyjna magia, zastanawiałem się jak Gemius wykroił sobie niszę, teraz już mniej więcej wiem.&lt;br /&gt;
--&lt;br /&gt;
Dla analnoretentywnych: bramka domyślna gdy działa poprawnie, to odpowiada na pingi.
Podobnież przepuszcza mtr na zewnątrz.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-8305975190626703866?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://niedziala.blogspot.com/' title='A czy www Panu działa?'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/8305975190626703866/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=8305975190626703866' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/8305975190626703866'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/8305975190626703866'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2007/09/czy-www-panu-dziaa.html' title='A czy www Panu działa?'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-4159942234695040591</id><published>2007-09-13T22:09:00.000+02:00</published><updated>2007-09-13T22:44:58.578+02:00</updated><title type='text'>Zużyłem</title><content type='html'>&lt;span class="post-title"&gt;Zużyłem&lt;/span&gt; pierwszą parę butów do wspinaczki. A myślałem kurna, ze pociągną gdzieś do końca roku. Zajęło mi to 15 miesięcy, dzisiaj zdjąłem i patrzę - dziura na wylot.&lt;br /&gt;
Ale i tak na pętli tramwajowej było weselej - długo długo nic, potem przyjechały dwa, jeden ciągnął (albo pchał) drugiego. Któryś się zjarał, i ludzie z MPK nie wiedzieli co zrobić. Dodatkowo okazało się, że radiostacja nie działa, jedna z jednego tramwaju, ani druga z drugiego, żenada. Mogliby użyć komórki jako ostatecznej drogi komunikacji, ale nikt na to nie wpadł.&lt;br /&gt;
Jako bonus ponoć z Leśnicy nie było tramwajów przez godzinę. Ale ja nie byłem w Leśnicy tylko &lt;a href="http://www.eiger.pl/"&gt;tu&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-4159942234695040591?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/4159942234695040591/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=4159942234695040591' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/4159942234695040591'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/4159942234695040591'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2007/09/zuyem.html' title='Zużyłem'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-1668780299684034421</id><published>2007-09-11T21:25:00.000+02:00</published><updated>2007-09-11T21:42:21.345+02:00</updated><title type='text'>Drastycznie się zestarzałem</title><content type='html'>Znalazłem na innym blogu:&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://www.nerdtests.com/nq_ref.html"&gt;
&lt;img src="http://www.nerdtests.com/images/badge/79067e50a130d5ad.gif" alt="I am nerdier than 88% of all people. Are you a nerd? Click here to find out!"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://www.nerdtests.com/nt2ref.html"&gt;
&lt;img src="http://www.nerdtests.com/images/badge/nt2/bb4f206502dffbb7.png" alt="NerdTests.com says I'm a Cool High Nerd.  What are you?  Click here!"&gt;
&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="post-title"&gt;Drastycznie się zestarzałem&lt;/span&gt; pomiędzy pierwszym a drugim testem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-1668780299684034421?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://www.nerdtests.com/ft_nt2.php' title='Drastycznie się zestarzałem'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/1668780299684034421/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=1668780299684034421' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/1668780299684034421'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/1668780299684034421'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2007/09/drastycznie-si-zestarzaem.html' title='Drastycznie się zestarzałem'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-3350607250122058462</id><published>2007-09-08T19:57:00.000+02:00</published><updated>2007-09-10T23:23:25.953+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stuff'/><title type='text'>Na stronie są pokazane</title><content type='html'>Era ma stronę www. &lt;span class="post-title"&gt;Na stronie są pokazane&lt;/span&gt; telefony.&lt;br /&gt;
W ramach zaszpanowania moja żona postanowiła mieć telefon z klapką, wybór padł na &lt;a href="http://www1.era.pl/phones/phone_details.php?type=0&amp;subtype=0&amp;id_phone=368"&gt;Sagem My401c&lt;/a&gt;. Mi się też podobał - klapka jak klapka, ale ma Blutufa, mp3, aparacik, cena na wuwu też do przyjęcia.&lt;br /&gt;
Problemik był jeden - telefonik według pana w punkcie Ery został wycofany z oferty w czerwcu, czyli 3 miechy temu, co potwierdza także strona wuwu - jest oczojebny różowawy przycisk Kup, a potem: Aktualnie nie są dostępne oferty z wybranym produktem.&lt;br /&gt;
Ubaw po kurwa pachy, po jakiego damskiego chuja pierdolony operator wystawia na stronie telefon którego nie ma?&lt;br /&gt;
W sumie jestem sobie w stanie wyobrazić po co: więcej telefoników w katalogu, większe zamącenie potencjalnemu kupującemu, przyjdzie najarany do sklepu, zoczy, że akurat tego obślinionego modelu nie ma, to kupi jakieś gówno, byleby tylko kupił.&lt;br /&gt;
Nastąpiła faza depresyjna, nie pierwszy raz, przeżyję.&lt;br /&gt;
Dzisiaj poszliśmy na ślub koleżanki z roboty żony, masakra, organista nawalał jakieś wolne impresje, ksiądz walił smuty, ja miałem się zamknąć, to było nudno.&lt;br /&gt;
Potem poszliśmy do Rezerwatu, bo nie mam eleganckiej kurtki na okazje (na jakie to do końca nie wiadomo), tam urwałem metkę na fajnie wyglądającej kurtce (pokazałbym, ale nie mają na swojej zjebanej stronie we flaszu), ale przywiązałem, i wyszliśmy do Euro AGD zobaczyć stuff do mieszkania. Telefony też tam były, i między innymi upatrzony 401c.&lt;br /&gt;
Przez jakiś czas nie mogliśmy się doczekać uwagi obsługi, ale jak zacząłem konkretnie rozmawiać na temat zostawienia połowy kafla w sklepie, to dostaliśmy swoją porcję uwagi, i w końcu telefon z kartą 2GB, jak nie będzie potrafił sobie poradzić, to będzie druga do aparatu, teraz leży pod biurkiem i się ładuje.&lt;br /&gt;
Nawet kabel z &lt;a href="http://plantacja.blogspot.com/2007/04/bd-si-wstydzi.html"&gt;MprzepraszamPowera&lt;/a&gt; wygląda, że pasuje.
--&lt;br /&gt;
Teraz wrażenia z użytkowania - port USB woooolny, ale najbardziej rozpierdalające było to, że wyszło że telefonik jest wystarczający na dekodowanie mp3ki, ale za słaby na zdekodowanie jej na słuchaweczki stereo - mono na głośniczku gra ładnie, w stereo na słuchawkach pojawia się pogłos jak z łazienki.&lt;br /&gt;
Zjechanie z jakością do 128 kbps nieco pomogło, zrobienie mp3 mono pomogło bardziej.&lt;br /&gt;
Teraz czeka mnie przekodowanie tego giga mp3ków. I szacun dla karty micro-SD, na czymś wielkości paznokcia małego palca 2GB.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-3350607250122058462?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/3350607250122058462/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=3350607250122058462' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/3350607250122058462'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/3350607250122058462'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2007/09/na-stronie-s-pokazane.html' title='Na stronie są pokazane'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-7920059588164121978</id><published>2007-09-03T19:38:00.000+02:00</published><updated>2007-09-03T20:07:39.535+02:00</updated><title type='text'>Dziękujemy Ci, ZDiK.</title><content type='html'>Nie ma to jak zrobić pasażerom MPK dobrze.&lt;br /&gt;
Na przykład zrobić przystanek, na którym rozkłady jazdy są w dwóch kopiach - jedna pod wiatą, druga na winietce.&lt;br /&gt;
Plan się sypie, gdy ZDiK, jak to ma w zwyczaju, zmienia trasy jazdy tramwajów i umieszcza informację na ten temat tylko na winietce. Żeby było śmieszniej, należy powiesić karteczkę ze zmodyfikowanym rozkładem jazdy na przystanku, przez który tramwaj nie będzie jechał. Oczywiście winietka jest zaklejona jakimiś resztkami ogłoszeń tak, ze prawie nic nie widać.&lt;br /&gt;
Dodajmy do tego deszcz, i mamy stałą obsadę przystanku przez bardziej lub mniej cierpliwych pasażerów. &lt;span class="post-title"&gt;Dziękujemy Ci, ZDiK.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
A z bagna - prezes wszystkich prawdziwych poszedł do szpitala z powodu infekcji wirusowej. Ostatnio miał taką infekcję (nazwijmy rzecz po imieniu - ponoć miał sraczkę i rzygał, może wręcz szczanie dupą było) gdy Germanie napisali coś o kartoflach.&lt;br /&gt;
Myślałem, że ktoś się wnerwił, i była próba powtórki z roz^WJuszczenki, ale to nie ten format. Druga teoria jest taka, że jak prezes miał prywatny telefon w sprawie najścia pracowników, to telefonujący przypomniał o paru niewygodnych sprawach, które zakończyły się stresem prezesa i sraczką.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-7920059588164121978?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/7920059588164121978/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=7920059588164121978' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/7920059588164121978'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/7920059588164121978'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2007/09/dzikujemy-ci-zdik.html' title='Dziękujemy Ci, ZDiK.'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-2738233798923256145</id><published>2007-09-01T19:15:00.000+02:00</published><updated>2007-09-01T19:18:06.910+02:00</updated><title type='text'>Achilles walczy z Herkulesem</title><content type='html'>Jakiś czas temu byliśmy na wystawie stuffu wygrzebanego z Troi. Zabił mnie dialog dwóch starszych pań na temat jakiegoś malowidła:&lt;br /&gt;
- A to &lt;span class="post-title"&gt;Achilles walczy z Herkulesem&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;
W Arsenale jest też ładna wystawa broni z IIWW, jest MG-36 i MG-42, niestety brakuje MG-44. Jest za to StG-44, można z bliska pooglądać.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-2738233798923256145?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/2738233798923256145/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=2738233798923256145' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/2738233798923256145'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/2738233798923256145'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2007/09/achilles-walczy-z-herkulesem.html' title='Achilles walczy z Herkulesem'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-3855373151612782027</id><published>2007-08-29T20:50:00.000+02:00</published><updated>2007-08-29T21:23:13.110+02:00</updated><title type='text'>JEDEN PROCENT WIĘCEJ</title><content type='html'>Jakaś paranoja.&lt;br /&gt;
Po tym jak zmieniłem robotę odezwały się tadam Google, po prostu szok.&lt;br /&gt;
Zgłębiam zagadnienia CVSa (ja rozumiem, był to krok milowy w rozwoju technik programowania, ale bez przesady), oraz dowiedziałem się o cudownym języku programowania: Pike, po prostu miodzio, Perl przy tym wymięka.&lt;br /&gt;
Napisałem takie małe chujumuju które nawet zadziałało.&lt;br /&gt;
Przyszła wypłata, szacun to myself, może w końcu Palm zląduje.&lt;br /&gt;
Dookoła natomiast coraz bardziej pojebanie, hicior ostatniego tygodnia to &lt;a href="http://prawo.vagla.pl/node/7432"&gt;http://prawo.vagla.pl/node/7432&lt;/a&gt;: mam zapierdalać do sądu sięrejestrować?&lt;br /&gt;
Zwiększenie płacy minimalnej - każdy wyjebany z tego powodu z pracy powinien dostać wołami napisane, że pracodawcy nie stać aby go zatrudniać.&lt;br /&gt;
Zadyma w Kielcach ze związkowymi którym w dupach się poprzewracało to też coś pięknego.&lt;br /&gt;
Dowód za którego zastąpienie zabuliłem 30 plnów najprawdopodobniej będzie ważny 3 miechy dłużej.&lt;br /&gt;
Jakiś czas temu rzont dał podwyżkę - obniżono o 3% składkę rentową, ale według Wybiórczej (nienajszcześliwsze źródło) ten luz może zostać zagospodarowany przez składkę pielęgnacyjną, ale nie 3, tylko 2%.&lt;br /&gt;
Mam więc &lt;span class="post-title"&gt;JEDEN PROCENT WIĘCEJ&lt;/span&gt;, zajebiste hasło.&lt;br /&gt;
A najbardziej bezsensowne jest to, że będą nowe wybory, teraz chcę zagłosować. Tylko nie ma na kogo: złodzieje, hipokryci i złodzieje, luzerzy, skazani nieosadzeni, homofobiczni zoohomo, wybór między dżumą a tyfusem.&lt;br /&gt;
A luzerzy których już raz wyruchano zostaną znowu wyruchani.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-3855373151612782027?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/3855373151612782027/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=3855373151612782027' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/3855373151612782027'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/3855373151612782027'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2007/08/jeden-procent-wicej.html' title='JEDEN PROCENT WIĘCEJ'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-5450953940538202238</id><published>2007-08-22T22:38:00.000+02:00</published><updated>2007-08-22T22:42:58.292+02:00</updated><title type='text'>Na Transformersy</title><content type='html'>Pracuję w centrum, to polazłem do kina.

&lt;span class="post-title"&gt;Na Transformersy&lt;/span&gt;. Duży chłopiec jestem i od początku lubiłem wielkie roboty.

Zajebisty film. Robił go gościu który zrobił "Twierdzę" z Cage'em i Seanem Connery i to widać, muzyka czasem troszkę podobna, jeden z drugoplanowych aktorów też gra wojaka.

Wojaki ogólnie fajne, tylko jeden miał jakieś dziwne cammo na mundurze - nie ACU/MARPAT, tylko małe plamki w jasnej tonacji.

Główny aktor to nie cipa ze SpiderMana, tylko jakiś taki normalny gościu.
Jego laseczka fajna jest, sporo scen tak od połowy klatki piersiowej w górę, a z twarzy podobna do Siostry Pani Mikołajowej ze Złego Mikołaja.

Animacje komputerowe bardzo ładne, jednak Autoboty przegrywają z Decepticonami - najfajniejszy Autobot (Chevvy Camarro IIRC) jest słabszy od najfajniejszego Decepticona zmieniającego się w Buffalo. Ale najsłabszy Decepticon jest wręcz żałosny: maskował się jako Abrams, ale miał dodatkową wieżyczkę na szczycie tej normalnej, i ona się tak śmiesznie kolebała. Daliby se spokój.

Dużo nawalanki, zrobionej bardzo fajnie w większości przypadków. Tylko zastanawiam się czy A-10 i AC-130U są w stanie rzeczywiście utrzymać skupienie tych 5 metrów, czy to tylko propaganda.

Zajebisty film.

A, i karta Klubu Nokia robi swoje, realna zniżka w Heliosie (dostaje się ją za IMEI komórki Nokii, kto robi na Plantacji to wie do czego piję). I o Nokii też wspominają w filmie :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-5450953940538202238?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/5450953940538202238/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=5450953940538202238' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/5450953940538202238'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/5450953940538202238'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2007/08/na-transformersy.html' title='Na Transformersy'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-2697353298104496285</id><published>2007-08-17T18:45:00.000+02:00</published><updated>2007-08-17T19:10:24.930+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='work'/><title type='text'>Teraz mam Visuala.</title><content type='html'>Na Plantacji rzeźbiłem w C++ (jako jeden z nielicznych). Było mi smutno, bo nie rzeźbiłem ani pod gcc (odpadał Eclipse z CDT, i tak był chujowy), ani pod Windows - odpadał Visual.&lt;br /&gt;
Z dawnych studenckich czasów kombatancko wspominałem Visuala 6 jako the best C++ edytor ever.&lt;br /&gt;
W końcu managos zadecydowali o kupnie Visuala na Plantację, całe 3 licencję, ale ja nie dostałem, to się naumiałem vima bardziej. Po prostu najpierw był notatnik, bez kolorowania składni i rozwijania, potem kupa takich samych edytorów które podświetlały składnię, a potem było coś płatne.&lt;br /&gt;
Vima umiałem i rozwijałem to umienie. I to było mądre.&lt;br /&gt;
Potem jeden kolega odszedł i dostałem jego licencję i płytki, ale już umiałem w vimie i widziałem jak Visual się kaleczy z ClearCase, to leżały w szufladzie.&lt;br /&gt;
&lt;span class="post-title"&gt;Teraz mam Visuala.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
Kurwa mać.&lt;br /&gt;
Ale syf.&lt;br /&gt;
Eclipse miał taki fajny ficzer, że jak się najechało na coś i przytrzymało Ctrl, to to coś zmieniało się w link i można było skoczyć do implementacji danej funkcji albo miejsca zadeklarowania zmiennej. W VC nie.&lt;br /&gt;
Znalezienie i podświetlenie wszystkich wystąpień danego stringa w pliku NA RAZ - Eclipse ma, vim ma, VC - nie.&lt;br /&gt;
Podpowiadanie składni - Eclipse do Javy miało, do C++ powiedzmy. Visual ma do C++, ale masakrycznie szitowe - leci alfabetycznie w scope, cyli prędzej napiszę niż się doklikam. I tu zajebista niespodzianka - &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;vim 7 pod windows też ma podpowiadanie zmiennych i funkcji - wystarczy nacisnąć Ctrl+n i mamy listę&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;
Problem jest taki, że muszę pisać pod Windozę, a narowy Visuala są niesamowite - 2 kompy, na nich ten sam projekt, struktura katalogów, na jednym działa, na drugim nie. Nie żeby były różnice, bo jeden komp wsadza do CVSa, a drugi ciągnie.&lt;br /&gt;
Ale vim ma rozwijanie składni i to się liczy, tadam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-2697353298104496285?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/2697353298104496285/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=2697353298104496285' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/2697353298104496285'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/2697353298104496285'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2007/08/teraz-mam-visuala.html' title='Teraz mam Visuala.'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-6026396182173115502</id><published>2007-08-14T22:12:00.000+02:00</published><updated>2007-08-14T22:14:12.138+02:00</updated><title type='text'>przed kasą</title><content type='html'>Styrlitz stał &lt;span class="post-title"&gt;przed kasą&lt;/span&gt; w supermarkecie, i jego znużony wzrok padł na wystawkę.&lt;br /&gt;
Nawilżane, przeczytał. Ekstra mocne, przeczytał. Ekstra cienkie, przeczytał.&lt;br /&gt;
A trudnopalne? pomyślał.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-6026396182173115502?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/6026396182173115502/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=6026396182173115502' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/6026396182173115502'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/6026396182173115502'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2007/08/przed-kas.html' title='przed kasą'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-2631405375027438319</id><published>2007-08-12T17:31:00.000+02:00</published><updated>2007-08-12T17:43:28.151+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ladmin'/><title type='text'>się zezłomował</title><content type='html'>Złom &lt;span class="post-title"&gt;się zezłomował&lt;/span&gt;.
Jakiś czas temu były przejściowe problemy z włączaniem, ale teraz zrobiły się permanentne. Najpierw stopował na wykrywaniu dysków, potem na tabliczce, potem załadował LILO, ale poszedł jakiś desync czegośtam, potem były krzaki.&lt;br /&gt;
I jeszcze potrafił tak o paść.&lt;br /&gt;
Smutna śmierć dziesięcioletniego komputera :(.&lt;br /&gt;
No to wygrzebałem dyski, sieciówkę, przełożyłem go do drugiej maszyny i teraz jest potwór prawie, 2x więcej ramu i pamięci, popyla jak dziki.
Potem była lekka jazda z konfiguracją, hdd na hdb, eth to się strasznie dziwnie zachowały - nie mam eth0 i eth1 ale eth1 i eth2, dziwne, ale wygląda, że działa, linuxstat jakoś dziwnie pingla.&lt;br /&gt;
Serce mi prawie stanęło, gdy puściłem złoma 2, teraz już z monitorem, i po jakimś czasie monitor zgasł - myślałem, że cała impreza na nic, ale on tylko monitor wyłączył. Mam nadzieję.&lt;br /&gt;
Teraz tylko klawiaturę muszę umyć, bo nie będę jedynym userem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-2631405375027438319?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/2631405375027438319/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=2631405375027438319' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/2631405375027438319'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/2631405375027438319'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2007/08/si-zezomowa.html' title='się zezłomował'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-8382713739194973588</id><published>2007-08-06T23:16:00.000+02:00</published><updated>2007-08-06T23:27:14.880+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='work'/><title type='text'>Dalej jest fajnie</title><content type='html'>Dalej jest fajnie.&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że moja krzywa uczenia pójdzie ostro w górę, i tak będzie przez całkiem spory czas, i wiedza zdobyta będzie przydatna, nie jak kurs programowania wuwu w Javie jak się klepało od 2 lat w C++, bo trzeba było odbębnić szkolenie (a to chyba było najmniej przydatne, albo ostatnie wolne).&lt;br /&gt;
Na razie (i mam nadzieję wcale) nie ma tego, co było tak wpierdalające na Plantacji - debilnych decyzji podjętych za granicą, bo ktoś se wymyślił. Najgorsze było to, ze feedback od klienta, jeżeli się przebił, był w 100% zgodny z tym, co się mówiło kilka miechów wcześniej, jak spływał koncert życzeń.&lt;br /&gt;
Jest prosty cel - dostarczyć produkt, i to produkt który ma konkurencję, więc musi być porządny - ma działać. I tę porządność nie określa się przez manipulację metrykami, tylko przez programowanie.&lt;br /&gt;
Ale nie jestem pierwszy, który to stwierdził.&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Platforma wydobywcza&lt;/span&gt;, ale se wymyślili :-P.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-8382713739194973588?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://www.ubik.yoyo.pl/?p=14' title='Dalej jest fajnie'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/8382713739194973588/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=8382713739194973588' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/8382713739194973588'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/8382713739194973588'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2007/08/dalej-jest-fajnie.html' title='Dalej jest fajnie'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-4243032493058287733</id><published>2007-08-02T23:38:00.001+02:00</published><updated>2007-08-02T23:43:43.861+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='work'/><title type='text'>reszta mojego życia</title><content type='html'>No i zaczęła się &lt;span class="post-title"&gt;reszta mojego życia&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;
Fajnie jest, dostałem lepszego kompa (to nie było jakieś szczególne osiągnięcie), wiem co będę robił i wygląda to nieźle, nauczę się w pytę nowych rzeczy.&lt;br /&gt;
Lokalizacja fajoska, w miarę szybki dojazd, zróżnicowane żarcie w zasięgu spaceru, blisko księgarni.&lt;br /&gt;
Dostałem firmowe gadżety, też fajne, w tym dzyndzel do ćwiczenia rąk przed ścianką.&lt;br /&gt;
Na ściance natomiast popisywałem się, i za to spotkała mnie kara - przyjebałem piszczelem w kant (poprzednio podudziem w chwyt). Ale i tak jest OK, i dobrze by było, gdyby tak zostało, czego sobie i państwu życzę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-4243032493058287733?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/4243032493058287733/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=4243032493058287733' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/4243032493058287733'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/4243032493058287733'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2007/08/reszta-mojego-ycia.html' title='reszta mojego życia'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-6324810849589063242</id><published>2007-07-29T21:16:00.000+02:00</published><updated>2007-07-29T21:37:43.494+02:00</updated><title type='text'>"Diuna"</title><content type='html'>Jest sobie książka, &lt;span class="post-title"&gt;"Diuna"&lt;/span&gt; Franka Herberta (zajebista, jedna z najlepszych jakie w życiu czytałem) a w niej jest jeden mało wyeksponowany wątek - baron Vladimir Harkonnen ustanawia jako gubernatora na Arrakis Rabbana. Haczyk jest taki, że na Arrakis trwa wojna podajazdowa z Fremenami i Harkonnenowie dość mocno tracą ludzi. Równocześnie Arrakis jest źródłem Melanżu, bardzo ważnej i dużo wartej substancji, więc jakikolwiek spadek dostaw zostanie zauważony, a odpowiedzialny za ów spadek surowo ukarany.&lt;br /&gt;
Oczywiście tym kimś będzie Rabban, który zaraz po nominacji został pozbawiony wsparcia z Giedi Prime i zaczął przegrywać z rzeczywistością, a po Rabbanie na Arrakis ma rządzić Feyd Rautha, ulubiony potencjalny następca Vladimira, który otrzyma również wszelkie wsparcie aby zaprowadzić porządek na Diunie. Taki przynajmniej jest plan.&lt;br /&gt;
I pomyśleć, że jest to książka napisana w latach 60tych ubiegłego stulecia.&lt;br /&gt;
A teraz czekam na kolekcjonerskie wydanie &lt;span style="font-style:italic;"&gt;"Dzieci Diuny"&lt;/span&gt; Rebisu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-6324810849589063242?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/6324810849589063242/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=6324810849589063242' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/6324810849589063242'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/6324810849589063242'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2007/07/diuna.html' title='&quot;Diuna&quot;'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-7103666193816161785</id><published>2007-07-26T23:23:00.000+02:00</published><updated>2007-07-26T23:31:05.351+02:00</updated><title type='text'>co mnie wpierdziela na różnych wuwu</title><content type='html'>Mam doskonałą okazję, aby pokazać &lt;span class="post-title"&gt;co mnie wpierdziela na różnych wuwu&lt;/span&gt; - flasz, szczególnie w intrach.&lt;br /&gt;
W &lt;a href="http://adblock.mozdev.org/"&gt;Adblocku&lt;/a&gt; mam wyblokowane wszystkie swf, tylko kilka stron jest na białej liście - biała lista Adblocka to największa cienizna tego rozszerzenia, ale nie udało mi się tego rozpracować, za mocno siedzi wewnątrz bebechów FF.&lt;br /&gt;
Fabryka Słów zrobiła se nową lepszą stronę wuwu: &lt;a href="http://www.fabryka.pl/introtator.html"&gt;http://www.fabryka.pl/introtator.html&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;
Zgadnijcie, co widać, gdy się ma wyłączonego flasza - podpowiem - gówno widać, ciemność widać, nawet zasranego "pomiń intro", które jest widoczne w samym flaszu.&lt;br /&gt;
Syf i zgnilizna, wpierdalające na maksa.&lt;br /&gt;
Sklepy ynternetowe zrobione we flaszu litościwie pominę, też żenada na maksa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-7103666193816161785?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://www.fabryka.pl/introtator.html' title='co mnie wpierdziela na różnych wuwu'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/7103666193816161785/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=7103666193816161785' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/7103666193816161785'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/7103666193816161785'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2007/07/co-mnie-wpierdziela-na-rnych-wuwu.html' title='co mnie wpierdziela na różnych wuwu'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-5731129058099374827</id><published>2007-07-26T15:08:00.000+02:00</published><updated>2007-07-26T15:35:10.773+02:00</updated><title type='text'>W ramach urlopu</title><content type='html'>No, udało się.
&lt;span class="post-title"&gt;W ramach urlopu&lt;/span&gt; i przygotowania do nowej roboty musiałem zrobić badania, że jestem zdolny do wszystkiego.&lt;br /&gt;
Zadzwoniłem do ośrodka zdrowia, gdzie nowa korpo mnie skierowała, fajnie, blisko domu, umówiłem się na 8 rano.&lt;br /&gt;
Dziękujemy, badania będą w ośrodku kooperującym, po drugiej stronie miasta, do widzenia.&lt;br /&gt;
Eeee, mać, muszę wstać o 6 rano żeby tam dotrzeć, od samego tego wstania można być chorym, ale cóż.&lt;br /&gt;
Komórkę wpiąłem do ładowania, mam zwaloną i jak się ładuje, to nic innego nie robi, ale trzymam ją ze względu na moje fanaberie dotyczące klawiatury. Konsultacja z mapami w goglach, spoko, bez przesiadek spod domu, tyle dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nadszedł dzień badania, zwlokłem się z wyra, prysznic, brak śniadania, bo badanie krwi (wiedziałem z wcześniejszych badań, jakoś przypadkiem nikt nie informuje), włączyłem komórę, 2 wiadomości na poczcie głosowej.&lt;br /&gt;
Niestety, nie na 8 tylko na 11, bo coś się popierdzieliło.&lt;br /&gt;
Rozebrałem się, poszedłem spać, wstałem, pojechałem, przychodnia jakoś działa od niecałych 2 miesięcy, chaos straszny, zrobiłem badania, dostałem papier że mogę.&lt;br /&gt;
No to mnie tknęło - badania na prawo jazdy, poprzednie się skończyło pięć lat temu, to jakoś tak można by było se nowe zrobić, na przeprowadzkę.&lt;br /&gt;
Myślałem o tym wcześniej i nawet zrobiłem wywiad: korpo medyczne suportowane przez Plantację, nazwijmy je L, śpiewało IIRC 160. Nowe korpo medyczne, nazwijmy je dla porządku M, zaśpiewało 170.&lt;br /&gt;
Przychodnia powiedziała 60, to ok, poniedziałek po południu, do widzenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W poniedziałek jak zwykle, po 12 włączyłem komórę, a co, mam urlop, ładowała się, bo bateria coś nietentego, i mam wiadomość na poczcie, że dzisiaj nie, bo pani doktór nie może, dodzwoniłem się, rejestracja na środę.&lt;br /&gt;
W środę poszedłem, drogę już znałem, załatwiłem, wyszło fajnie - stówa do przodu, i jedno kłucie w żyłę, bo OB z badań do pracy, tylko glukozę musiałem zrobić takim śmiesznym glukometrem, cukrzycy to jednak mają przewalone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I nadszedł czas wyprawy po nowy dowód, bo optymistyczne wyliczenia, że dostaniemy mieszkanie szybko (znaczy się w tym roku) i podpiszę akt notarialny na starym dowodzie zostały nieoptymistycznie zweryfikowane, a sam dowód wziął i wypadł z okładki.&lt;br /&gt;
Poszedłem, wniosek szczęśliwie udało się ściągnąć z netu, wypełniłem i wydrukowałem
(ciekawe czy automacikowi uda się zeskanować podpis).&lt;br /&gt;
Było śmiesznie - kasę na konto UM we Wrocku, natomiast mój dowód będzie robiony w moim rodzinnym mieście, bo tam miałem ostatnie stałe zameldowanie. Kul.&lt;br /&gt;
I dwa zdjęcia.&lt;br /&gt;
Zdjęcia to fajna rzecz - płytka z dwoma zdjęciami kosztowała mnie 6 pln. Płytka bez niczego kosztuje +- 1 pln, 2 zdjęcia po 2 mega chodzą za piątala, czyli mega za 1.25 złotego.&lt;br /&gt;
Strach pomyśleć, ile kosztowałaby przy takim przeliczniku płytka pełna: 700 * 1.25 = 875 zł, lepiej niż większość gierek, a DVD to aż boję się liczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
System robienia dowodu i prawka też powala - zrobić zdjęcie cyfrowe (bo szybciej i łatwiej dla fotografa i klienta), odbitki, potem odbitki do urzędu, potem zostanie zeskanowane i władowane na kartę. Bardzo inteligentnie, dzień dobry pixelozo na oprawkach okularów, gdy 3.5x4.5 cm zostanie zeskanowane do rozmiarów paznokcia.&lt;br /&gt;
No to zaniosłem papiery, wziąłem numerek, przeczekałem te 60 osób, nie wiem ile czasu, idę do okienka, a tam - nie, to nie tutaj, dowód zamiejscowy, pokój 255, bez kolejki, dziękuję. Dziękuję.&lt;br /&gt;
Poszedłem, załatwiłem, dostałem papier, że chcę nowy dowód, za półtora miesiąca. Za kilka miesięcy będzie nowy dowód, bo nowy adres.&lt;br /&gt;
Zastanawiam się, po jakiego damskiego chuja w dowodzie jest pierdolony adres zamieszkania?&lt;br /&gt;
Kiedyś była wojna całego świata z komunizmem i byliśmy po złej stronie, więc komunizmowi dowód, a raczej obowiązek meldunkowy był potrzebny żeby w razie czego albo delikwenta znaleźć, albo się było do czego przypierdolić - meldowanie się na pobyt czasowy dłuższy niż 2 dni to bezsens podobny do Święta Flagi Narodowej (widać tradycja robienia głupich rzeczy to cecha ogólna).&lt;br /&gt;
A teraz jest Wojna z Terroryzmem, więc Ojczyzna musi wiedzieć, gdzie są jej dziatki.&lt;br /&gt;
Dzisiaj poszedłem z papierem z badania na prawko, zdjęcie i tak dalej. Z tym tak dalej nie było fajnie - ściągnąłem wniosek z netu, ale próba drukowania wyszła niepomyślnie, bo wniosek ma być 1:1, żadne przeskalowywanie, ale moja drukarka takiego pola wydruku nie ma, ciekawe jakie drukarki mają, bo na stronie było, że niektóre laserowe też mogą tego nie wyrabiać.&lt;br /&gt;
Poszedłem, wypełniłem wniosek, zabuliłem, pani w okienku się zacięła na dowodzie i załącznikach - karteczce która mówi, że nie mieszkam tam, gdzie dowód twierdzi,
że mieszkam (fajna rzecz do kontaktów z bankami), i drugiej karteczce która mówi,gdzie mieszkam rzeczywiście.&lt;br /&gt;
Bo karteczki to nie dokumenty, tylko zaświadczenia, ważne dwa miesiące - nigdzie na karteczkach tego nie ma napisanego, interesujące - nie mieszkam, 2 miesiące i co? Znowu zaczynam mieszkać?albo drugie zaświadczenie, które mówi gdzie mieszkam do końca roku jest ważne dwa miesiące licząc od roku wstecz.&lt;br /&gt;
A żeby być hardkorowym bezdomnym zgodnie z prawem to trzeba co 2 miechy brać zaświadczenie ze wszystkich miejsc stałego pobytu że się tam nie mieszka?&lt;br /&gt;
Największy problem był, że karteczka która mówiła gdzie mieszkam miała napisane, że mieszkam tam, gdzie karteczka która mówiła, że nie mieszkam mówiła, że nie mieszkam, a obie były starsze niż 2 miesiące.&lt;br /&gt;
Sytuację nieco ratował fakt, że karteczka od mieszkania została wyprodukowana w tym samym urzędzie miejskim, w którym składałem papiery na prawko, więc nieszczególnie było mnie jak spuścić po brzytwie, ale zostałem wysłany na przesłuchanie.&lt;br /&gt;
Poszedłem i na przesłuchaniu musiałem podpisać protokół, że nie mieszkam tam gdzie nie mieszkam (tak jak mówi karteczka że nie mieszkam) a mieszkam tam gdzie mieszkam (tak jam mówi karteczka która mówi, że mieszkam).&lt;br /&gt;
No po prostu miejsce zameldowania to jakaś zajebiście ważna część prawa jazdy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A na koniec kupiłem se &lt;a href="http://www.komiks.gildia.pl/komiksy/blacksad/3"&gt;trzeciego Blacksada&lt;/a&gt;, będę musiał skonfrontować z poprzednimi, bo wydaje mi się nieco słabszy warsztatowo, ale i tak wypas.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-5731129058099374827?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/5731129058099374827/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=5731129058099374827' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/5731129058099374827'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/5731129058099374827'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2007/07/w-ramach-urlopu.html' title='W ramach urlopu'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-4012642197046369647</id><published>2007-07-22T22:07:00.000+02:00</published><updated>2007-07-22T22:10:44.956+02:00</updated><title type='text'>26 osób</title><content type='html'>&lt;div color="#"&gt;
Dzisiaj będzie inaczej i o czymś zupełnie innym, bo mam urlop i nieróbstwem ładuję się do nowej roboty.&lt;br /&gt;
&lt;span class="post-title"&gt;26 osób&lt;/span&gt; zginęło, może więcej.&lt;br /&gt;
W czasie powrotu z pielgrzymki, wszystko wskazuje na to, że z powodu głupoty.&lt;br /&gt;
W ciągu jednego dnia w Polsce statystycznie umiera, między innymi:&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;13 osób w wypadkach drogowych (&lt;a href="http://www.policja.pl/portal/pol/71/2997/"&gt;statystyka KGP za styczeń - czerwiec 2007&lt;/a&gt; - 240 osoby)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;13 kobiet z powodu raka piersi&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;92 kobiety z powodu innych nowotworów&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;140 mężczyzn z powodu nowotworów (&lt;a href="http://epid.coi.waw.pl/krn/std_zg/default.asp"&gt;raporty Krajowego Rejestru Nowotworów za 2005 rok&lt;/a&gt;)&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
Za nich nikt nie ogłosi żałoby narodowej.
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-4012642197046369647?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/4012642197046369647/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=4012642197046369647' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/4012642197046369647'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/4012642197046369647'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2007/07/26-osb.html' title='26 osób'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-2328549168732486384</id><published>2007-07-16T21:35:00.000+02:00</published><updated>2007-07-16T21:52:14.793+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='work'/><title type='text'>zrozumiałem</title><content type='html'>W końcu zrozumiałem. &lt;span class="post-title"&gt;Zrozumiałem&lt;/span&gt; dlaczego GKO developerzy robią tak koszmarnie zjebany soft.&lt;br /&gt;
Wystarczy przyjąć aksjomat &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Developer który zrobił dany kawałek jest nieomylny"&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;
Tak po prostu, taki w 90% błędny aksjomat, i tyle.&lt;br /&gt;
To prowadzi do totalnego ślepego brnięcia i łatania walącego się softu gumą do żucia, sznurkiem i taśmą klejącą, bo gościu był nieomylny i koniec.&lt;br /&gt;
To wyjaśnia na przykład dlaczego gdy napisałem, że string ma być AB_CD, a GKO mieli ABC_D, to oni nie zgłosili pomysłu, że może bym się dostosował a oni mieliby mniej roboty. Nie, po prostu uznali, że jest wyryte w kamieniu i zaczęli kombinować po swojej stronie. Jak dla mnie - niepojęte, ale zgodne z Panem Ockhamem i jego Razorem.&lt;br /&gt;
Ta hipoteza, jakkolwiek przerażająca opisywaną bezrefleksyjnością, wyjaśnia wszystko - brak uwag podczas przypadkowego bądź nie obejrzenia kodu, brak wniosków racjonalizatorskich na temat oczywistych bezsensów i często przewrażliwienie na temat swojego kodu (bo w końcu nieomylnym developerem jest ON).&lt;br /&gt;
Poza developerką to są bardzo fajni goście, można z nimi pogadać, napić się i te sprawy, tylko niech oni nie programują.&lt;br /&gt;
Niestety jest to czysto akademickie spostrzeżenie, gdyż nie mam pojęcia, jak tę wiedzę można przełożyć na zmuszenie GKO do robienia porządnego kodu inaczej niż przez zgłaszanie błędów.&lt;br /&gt;
Miałem sytuację, gdy w nowym kawałku cegły który używał GKO API owo API nie działało jak GKO oczekiwali. Spokojnie i z premedytacją zostawiłem niedziałające i czekałem na błąd, żeby go zepchnąć na nich. GDy powiedziałem, że zamiast kleić gumą do żucia powinni zrobić porządnie, i co by było, gdyby nie łyknęli cegły, GKO powiedział że ok, i dalej dosztukowywał. Jak wiadomo najtrwalsze są prowizorki.&lt;br /&gt;
Życzę im szczęścia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-2328549168732486384?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/2328549168732486384/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=2328549168732486384' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/2328549168732486384'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/2328549168732486384'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2007/07/zrozumiaem.html' title='zrozumiałem'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-5149977595575890547</id><published>2007-07-09T17:45:00.000+02:00</published><updated>2007-07-09T18:12:20.790+02:00</updated><title type='text'>pvek.org</title><content type='html'>&lt;span class="post-title"&gt;pvek.org&lt;/span&gt; się posypał, więc zapodaję tutaj obrazek, który może sporo wyjaśnić:&lt;br /&gt;
&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_QE-8Z8l2LmI/RpJa0ptGasI/AAAAAAAAAAk/QvwTiJdu5fs/s1600-h/pvek.org.jpeg"&gt;
&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_QE-8Z8l2LmI/RpJa0ptGasI/AAAAAAAAAAk/QvwTiJdu5fs/s400/pvek.org.jpeg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5085226789849426626" /&gt;
&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(Jakiś siarski system wklejania obrazków, musiałbym dać img src z zewnątrz, żeby było ok, może jak pvek zacznie znowu działać.)&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-5149977595575890547?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/5149977595575890547/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=5149977595575890547' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/5149977595575890547'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/5149977595575890547'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2007/07/pvekorg.html' title='pvek.org'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_QE-8Z8l2LmI/RpJa0ptGasI/AAAAAAAAAAk/QvwTiJdu5fs/s72-c/pvek.org.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-1479679205722819526</id><published>2007-07-06T17:50:00.000+02:00</published><updated>2007-07-06T18:24:46.261+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='work'/><title type='text'>"Kup Pan cegłę"</title><content type='html'>Dzisiaj towarzystwo zauważyło niniejszą stronę, jak - pozostanie dla mnie zagadką.&lt;br /&gt;
Rozległy się hihry, ale udawałem głupa, ciekawe kiedy ta wiedza dotrze z pierwszego piętra na parter, stawiam (ale nie tęsknię) na przyszły tydzień, gdy ja będę sprzedawał cegłę.&lt;br /&gt;
Sprawa sprzedaży wygląda tak - dwa lata temu w ramach zwiększania wagi Plantacji w Projekcie Absurdalnym dostałem kawałek kodu, który przerastał GKO. Mnie szczerze mówiąc też przez jakiś czas przerastał, bo był zrobiony dokładnie w poprzek wszystkiego, czego się nauczyłem o programowaniu oprócz składni języka, bo inaczej by się nie kompilował.&lt;br /&gt;
Do czasu aż go nie przepisałem w chyba w 95% były jakieś problemy, teraz raczej nie ma, ale w związku z moim położeniem papierów i egzotycznym języku C++ w którym cegła jest napisana powstał pomysł oddania cegły GKO za Nysą.&lt;br /&gt;
Sam proces oddawania też wyglądał nieźle: szefowa mojego szefa z moim szefem wszystko uzgodnili (akurat w sprawie spuszczenia cegły z krzyża wszyscy są zgodni), i zadzwonili do szefa GKO developerów.&lt;br /&gt;
Szef GKO developerów zadzwonił do swojego manago.&lt;br /&gt;
Jego manago zadzwonił do naszego GKO manago.&lt;br /&gt;
Lokalny ekonom zapytał się szefowej szefa, kółeczko się zamknęło, i dlatego wp rzyszłym tygodniu jadę powiedzieć za Nysą &lt;span class="post-title"&gt;"Kup Pan cegłę"&lt;/span&gt;, i wszyscy będą zadowoleni, a ja dostanę delegację i ekwiwalent za urlop.&lt;br /&gt;
Tylko trochę mi szkoda biednego pelikana, który tę cegłę łyknie, bo to nawet fajny gościu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-1479679205722819526?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/1479679205722819526/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=1479679205722819526' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/1479679205722819526'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/1479679205722819526'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2007/07/kup-pan-ceg.html' title='&quot;Kup Pan cegłę&quot;'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-4483453841173078936</id><published>2007-07-04T18:44:00.000+02:00</published><updated>2007-07-04T18:53:29.199+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='work'/><title type='text'>Drugi Exodus</title><content type='html'>&lt;span class="post-title"&gt;Drugi Exodus&lt;/span&gt; nastał, albo coś.&lt;br /&gt;
Okazało się, że spadają jeszcze dwie inne osoby, pewnie kilka kolejnych jest w drodze, nie developerzy, jak było na początku roku, ale także testerzy, to nowość.&lt;br /&gt;
Z bliżej niewyjaśnionego powodu było kolejne spotkanie z HR, na którym, tym razem w tajemnicy i tylko wybranym obecnym powtórzono, że podwyżek w tym roku nie będzie, a 1 kwietnia to wiadomo co jest. I podzielono się efektami badań rynku - w skrócie - pod średnią, jakby powiedzieli półekonomom jak ściemniać Murzynom, to by coś wynieśli, a tak to kicha.&lt;br /&gt;
Najśmieszniejsze jest to, że półekonomowie - manago 1 szczebla mają ambitne cele - przyjąć ileśtam osób, przy czym dla szeregowego Murzyna już chyba jest tak, że bardziej opłaca się położyć papiery i podać zaraz nowe.&lt;br /&gt;
Osobiście to zasugerowałbym półekonomom mniej ambitny cel - zatrzymać ewakuujących się, chociaż jak podwyżek nie ma to chyba tylko prochy pozostają.&lt;br /&gt;
Dla siebie to mam nadzieję, że moja cudowna binarka zostanie odesłana tam skąd przyszła - za Nysę, i tam GKDeveloperzy będą się nią bawili do upojenia, będą mogli robić co im się żywnie spodoba i wszyscy będą szczęśliwi, a ja do tego na urlopie - 15 dni to nie w kij dmuchał.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-4483453841173078936?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/4483453841173078936/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=4483453841173078936' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/4483453841173078936'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/4483453841173078936'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2007/07/drugi-exodus.html' title='Drugi Exodus'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-2509866099288662735</id><published>2007-06-29T23:03:00.000+02:00</published><updated>2007-06-29T23:37:01.975+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='work'/><title type='text'>Bajki na Święty Nigdy</title><content type='html'>&lt;span class="post-title"&gt;Bajki na Święty Nigdy&lt;/span&gt;:&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;Będziecie pracowali w światowej klasy koncernie, graczu z pierwszej trójki, będziecie mieli światowej klasy pensje, szkolenia i program socjalny.&lt;br/&gt;
&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Przed nastaniem Hunów Plantacja należała także do firmy która była w światowej czołówce.&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Wasze zarobki nie będą ustalane przez Warszawę, tylko będą ustalana przez Hunów, managerów w zależności od tego, co będziecie robić, i będą na światowym poziomie.&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-style:italic;"&gt;W umowie o pracę nadal szefem jest Warszawa. Managerem jest gościu (GKO, nie Hun), który twierdzi &lt;span class="post-en"&gt;"If you are looking for a low-cost location, Plantacja is The Answer."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
W czerwcu Warszawa ustaliła podwyżki na 1 kwietnia przyszłego roku.&lt;br /&gt;
Ponoć Oberhun zapytał się, dlaczego wszyscy tutaj sarkają na pensje, w odpowiedzi dostał pytanie, jaka jest średnia pensja w Nowej Lepszej Firmie, Oberhun nieopatrznie odpowiedział, że X. "No to my tutaj pracujemy za X/2."&lt;br /&gt;
3 miesiące od nastania Hunów nie wiadomo, kto co będzie robił. Są plany wspierania tręba^WProjektu Absurdalnego jeszcze przez dwa releasy, czyli tak pi razy oko do 2010. Gdybym parę tygodni wcześniej dostał propozycję podwyżki o 1k i utrzymywania PA bezapelacyjnie i do samego końca, to bym się zgodził, kij z wypadnięciem z rynku, grzebaniem się w zeszłowiecznych technologiach. Większa kasa i pewne zatrudnienie przez 3 lata. A tak, to szansa, że nowi będą zarabiali więcej niż starzy i robić fajniejsze rzeczy, w tym miesiącu skończyło się na 2 osobach (me including).&lt;br /&gt;
Wpływ na to, co się robi jest czysto iluzoryczny. Bezpośredni przełożony ma nieco mniej iluzoryczny, nieco.&lt;/span&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Wasze szkolenia będą miały bezpośredni związek z tym, co robicie.&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Przez 29 miesięcy pracy na Plantacji w różnych formach byłem na jednym zewnętrznym kilkudniowym szkoleniu, które miało zerowy związek z tym, co robię, powinienem być na trzech, długich i przydatnych.&lt;br /&gt;
No dobra, na jedno nie poszedłem, bo była megazjeba, o której ostrzegano od roku ale żaden manago słuchał i ktoś musiał ją poprawić. Tym kimś byłem ja.&lt;br /&gt;
To jedno szkolenie było w ostatnim możliwym terminie a i tak tylko po to, aby mój bezpośredni GKO Ekonom dostał swoją premię, moja była efektem ubocznym. Następnym razem, gdy wiedział, że moje szkolenie lub jego brak nie będzie wpływało na jego pensję jakoś mu się omskło.
&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Jest jasna polityka transferów wewnątrz firmy.&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Transferować się można na inne otwarte stanowisko. Jedyne otwarte stanowiska są właśnie w dziale Projektu Absurdalnego, inne działy nie mogą nawet uzupełniać braków.  A dokładnie to oferty były, bo zawodowi związkowcy w HunKrainie się oburzyli, że Hunów się wyrzuca, a zatrudnia Murzynów, i skasowali oferty stanowisk, więc żadnych transferów nie ma, i to jest jasne.&lt;br /&gt;
No i nie należy zapominać o koledze, który próbował opuścić Projekt Absurdalny przez pół roku, i jakie miał pierepały, zanim mu się udało. Przy pomocy grawitacji i papieru transfer (zewnętrzny) trwa zazwyczaj od 2 do 4 miesięcy, wraz ze znalezieniem miejsca docelowego.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
Jak już Święty Nigdy nastanie, tak za kilka lat, to studenty ciągnące projekty będą się cieszyły. Albo nie będzie komu czego ciągnąć, bo Plantacja się rozlezie.&lt;br /&gt;
Ja położyłem papiery, zaskoczyłem przełożoną 2 stopnia (stosowałem zasłonę dymną), ale nie było dantejskich scen, zobaczymy za miesiąc albo dwa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-2509866099288662735?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/2509866099288662735/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=2509866099288662735' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/2509866099288662735'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/2509866099288662735'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2007/06/bajki-na-wity-nigdy.html' title='Bajki na Święty Nigdy'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-4333254424804513681</id><published>2007-06-28T18:05:00.000+02:00</published><updated>2007-06-28T18:07:49.965+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='work'/><title type='text'>Jutro.</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="350"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/5eapibS8taI"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/5eapibS8taI" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="350"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="post-title"&gt;Jutro.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-4333254424804513681?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/4333254424804513681/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=4333254424804513681' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/4333254424804513681'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/4333254424804513681'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2007/06/jutro.html' title='Jutro.'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-477897031635321716</id><published>2007-06-24T11:59:00.000+02:00</published><updated>2007-06-24T12:23:12.409+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='work'/><title type='text'>Jak zatrzymać spierdalającego Murzyna</title><content type='html'>Tak wzięło mnie na refleksję pod tytułem "&lt;span class="post-title"&gt;Jak zatrzymać spierdalającego Murzyna&lt;/span&gt;".&lt;br /&gt;
Lokalna Plantacja tym się różni od wzorcowych plantacji bawełny w CSA, że Murzyny mogą z niej spierdolić, i to robią.&lt;br /&gt;
Parę lat temu, gdy założono Plantację, była to Ziemia Obiecana, kasy było dużo, warunki pracy bardzo dobre. Od tego czasu kasa się nieszczególnie zmieniła (jeżeli już, to na gorsze), a warunki pracy są stałe. Problem Plantacji jest taki, że podwyższyła kasę dla Murzyna w okolicy.&lt;br /&gt;
I od jakiegoś czasu okazuje się, że nie jest tak różowo, w zależności od projektu Murzyny spierdalały szybciej (tutaj niekwestionowanym liderem jest Projekt Absurdalny), albo wolniej, po przyjściu Hunów i rozparcelowaniu plantacji trend się nasilił.&lt;br /&gt;
Oto co GKO Ekonom potrafi wymyślić:&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;wyjazd na narty&lt;/span&gt;, albo wypad do kręgielni dla poprawienia morale - trwa dwa dni, jak ktoś nie jeździ, nie pije to mu na plaster;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;spotkanie Murzynów&lt;/span&gt; na którym Murzyny mogą powiedzieć, co im leży na wątrobie, na przykład współpraca z GKO;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;spotkanie Ekonomów z Murzynami&lt;/span&gt; na którym Ekonomowie powiedzą, jakie decyzje postanowili wprowadzić w życie po spotkaniu Murzynów, na przykład zacieśnienie współpracy z GKO, żeby ta współpraca była lepsza;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;zablokowanie szkolenia&lt;/span&gt; Murzynowi, żeby nie zrobił certyfikatu i nie spierdolił;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;jak spierdoli znacząca liczba Murzynów, &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;pozwolenie Murzynowi pójść na szkolenie&lt;/span&gt; i certyfikat, na które chciał pójść pół roku temu &lt;span style="font-style:italic;"&gt;(to, że mu się aktywnie odechciało jakoś nie trafia do wiadomości)&lt;/span&gt;;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;palnięcie gadki&lt;/span&gt;, że te Murzyny które spierdoliły i mówią ile kasy dostały to kłamią;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;darcie się na Murzyna&lt;/span&gt;, żeby przestał grać a zaczął się uczyć (do tego szkolenia powyżej na które mu się nie pali);&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;zrobienie wielkiego zjebrania&lt;/span&gt;, na którym gadające głowy i UberEkonomowie będą opowiadali, jak to zajebiście będzie w Nowej Lepszej Plantacji. Po trzecim takim numerze w ciągu 3 miesięcy, gdy nic zajebistego się nie pojawia chyba nie ma Murzyna, który by wierzył;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;strzelenie mowy&lt;/span&gt;, na której Ekonom oznajmia, że za 5 lat będzie więcej Murzynów i większa konkurencja, więc te Murzyny, które teraz spierdolą wrócą na Plantację za mniejszą kasę;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;danie podwyżki najsłabiej opłacanym Murzynom.&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
No jakoś najprostsze wyjście jest najtrudniejsze do zrobienia - danie wszystkim Murzynom więcej kasy, żeby Murzynom trudniej było znaleźć inną Plantację, na której dostaną więcej.&lt;br /&gt;
A tutaj jest &lt;a href="http://ciezkiedni.blox.pl/2007/06/zaslyszane-78.html"&gt;mocna rzecz&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-477897031635321716?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/477897031635321716/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=477897031635321716' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/477897031635321716'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/477897031635321716'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2007/06/jak-zatrzyma-spierdalajcego-murzyna.html' title='Jak zatrzymać spierdalającego Murzyna'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-5837078178343044393</id><published>2007-06-20T23:54:00.001+02:00</published><updated>2007-06-21T00:05:41.965+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ladmin'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='work'/><title type='text'>byłem motywowany</title><content type='html'>Dzisiaj &lt;span class="post-title"&gt;byłem motywowany&lt;/span&gt; - usłyszałem, że mam przestać grać w &lt;a href="http://www.novelconcepts.co.uk/FlashElementTD/play.asp"&gt;to&lt;/a&gt;, ale lokalnie, jak mi się kompiluje albo leci test, tylko mam się uczyć do certyfikatu bo mam woucher.&lt;br /&gt;
Problem jest taki, że żadnego wouchera nie widziałem, nie wiem na co ten woucher ma być - pewnie jakiś cert Suna, a w szarpanych pięciominutówkach dużo się nie nauczę. No i motywacja do nauki mi przeszła pół roku temu, jak mój bezpośredni przełożony, GKO, który był równocześnie przełożonym mojego przełożonego (czyli siebie) nie puścił mnie na SCJP. Nie to kurwa nie, nagle się okazało, że jak ludzie spierdalają, to się ich puszcza.&lt;br /&gt;
No i teraz to zlewam, nie wiem czego się mam uczyć, to się niczego nie uczę.&lt;br /&gt;
A Teatrzyk daje fajne zadania rekrutacyjne.&lt;br /&gt;
A w domu mój dziesięcioletni złom (P200MMX/64RAM) poodmawiał posłuszeństwa, okazało się, że kernel panikuje we współpracy z realtekiem (ale tylko na shutdownie) - może pomysł na przejście na 2.6 nie był taki dobry, i 2.4 to było optimum? Pożyjemy, zobaczymy, najwyżej przestawię w lilo.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-5837078178343044393?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/5837078178343044393/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=5837078178343044393' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/5837078178343044393'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/5837078178343044393'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2007/06/byem-motywowany.html' title='byłem motywowany'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37255704.post-2953566975280915717</id><published>2007-06-19T17:52:00.001+02:00</published><updated>2007-06-19T18:02:38.839+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='work'/><title type='text'>z powodu wirusa</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Mail 1:&lt;/span&gt; Zrobiłam testy, bla, bla, bla, opis testu &lt;span style="font-style:italic;"&gt;(tego się nauczyły po 2 latach współpracy)&lt;/span&gt;, tu są logi.&lt;br /&gt;
A logi wycięte przez Outlooka &lt;span class="post-title"&gt;z powodu wirusa&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Mail 2:&lt;/span&gt; Masz chyba wirusa. Mogłabyś to sprawdzić, bo nie dostałem żadnych logów tylko wiadomość o wirusie.&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Mail 3a:&lt;/span&gt; Nie dostałeś logów bo były za duże, tutaj są 3 paczki rarów po 1 mega, o numerkach od 1 do 3.&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Mail 3b:&lt;/span&gt; A tutaj są kolejne 3 paczki o numerach od 4 do 6.&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Numer 6 wycięty z powodu wirusa. Swoją drogą dostałem kiedyś 22 mega logów, więc nie wiem skąd zalęgło jej się że paczka była za duża.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Mail 4:&lt;/span&gt; Popatrz na skrinszota. Myślałaś o odwirusowaniu?&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Mail 5:&lt;/span&gt; To ja nie wiem co mam zrobić, macie serwer ftp?&lt;br /&gt;
Nie mamy, mamy za to cała sprawę głeboko.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37255704-2953566975280915717?l=plantacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plantacja.blogspot.com/feeds/2953566975280915717/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=37255704&amp;postID=2953566975280915717' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/2953566975280915717'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37255704/posts/default/2953566975280915717'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plantacja.blogspot.com/2007/06/z-powodu-wirusa.html' title='z powodu wirusa'/><author><name>kiloindia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
